Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ubywa placówek pocztowych

Autor:

Dodano:

Placówek pocztowych jest coraz mniej, i to zarówno w miastach, jak na wsi. Kontrola NIK pokazała, że lokalnie dostępność do placówek pocztowych bywa niewystarczająca. Na wsi placówek ubywa nawet dwa razy szybciej, niż w mieście: w 2015 roku były 2592 placówki pocztowe, a w 2020 już tylko 2290.

Jak podaje NIK po kontroli, o 5,5% zmniejszyła się liczba czynnych placówek pocztowych PP S.A. (placówek, w których prowadzono obsługę klientów), mianowicie z 7283 (4691 w mieście, 2592 na wsi) w 2015 r. do 6881 (4591 w mieście, 2290 na wsi) wg stanu na 30 czerwca 2020 r.

Poczta ma obowiązek „bycia dostępną”. Wynika to z jej statusu, w 2015 roku prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej wybrał w 2015 roku Pocztę Polską S.A. na operatora wyznaczonego do świadczenia gwarantowanych przez państwo powszechnych usług pocztowych w latach 2016-2025.

„NIK zwraca uwagę na niewielką aktywność Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, który monitoruje i kontroluje świadczenie usług powszechnych, co nie pozostawało bez wpływu na ich jakość i przystępność. Między innymi nie dopełnił on obowiązku określenia maksymalnych rocznych poziomów opłat za usługi powszechne” – podaje NIK.

 

Poczta wcale nie tuż za rogiem

Prezes UKE określił minimalną liczbę placówek pocztowych „operatora wyznaczonego”, pozwalającą mu spełnić kryteria dostępności wskazane w § 24 rozporządzenia ws. warunków wykonywania usług powszechnych, tj.: jedna stała placówka pocztowa operatora wyznaczonego, licząc średnio w skali kraju, przypada na 6000 mieszkańców na terenie gmin miejskich i gmin miejsko-wiejskich; jedna placówka pocztowa operatora wyznaczonego, licząc średnio w skali kraju, przypada na 85 km kw. powierzchni w gminach wiejskich; w każdej gminie powinna być uruchomiona co najmniej jedna stała placówka pocztowa operatora wyznaczonego. Te wskaźniki nie obejmują nadawczych skrzynek pocztowych.

W latach 2015–2019 PP S.A. spełniła wymóg dotyczący sposobu rozmieszczenia placówek pocztowych przez operatora wyznaczonego, jednak lokalnie liczba mieszkańców przypadających na jedną czynną placówkę pocztową znacznie przekraczała 6000 – ustaliła NIK i wyliczyła:

„Spośród 4570 czynnych placówek pocztowych zlokalizowanych w gminach miejskich i miejsko-wiejskich na 2338 placówek przypadało ponad 6000 mieszkańców (51,2% placówek), na 118 placówek ponad 10 000 mieszkańców (2,6% placówek), a na 16 placówek ponad 15 000 mieszkańców (0,4% placówek).

Spośród 2291 czynnych placówek pocztowych zlokalizowanych w gminach wiejskich na 516 placówek przypadało ponad 6000 mieszkańców (22,5% placówek), na 133 placówki ponad 10 000 mieszkańców (5,8% placówek), a na 18 placówek ponad 15 000 mieszkańców (0,8% placówek).

Największa liczba mieszkańców na jedną stałą placówkę pocztową w latach 2015–2020 przypadała w gminach: Limanowa oraz Grybów (ponad 24 tys. mieszkańców) oraz w gminach Gorzyce i Tłuszcz (od 20 tys. do 21 tys. mieszkańców).

Wśród gmin wiejskich, które co roku znajdowały się w grupie 15 gmin o najwyższym współczynniku powierzchni przypadającej na jedną placówkę były: Lutowiska (powierzchnia 475,6 km2, liczba mieszkańców ok. 2,1 tys.); Trzcianne (powierzchnia 331,9 km2, liczba mieszkańców ok. 4,4 tys.); Biała Podlaska (powierzchnia 325,4 km2, liczba mieszkańców ok 14 tys.); Łuków (powierzchnia ok. 308 km2, liczba mieszkańców ok. 18 tys.), Mrągowo (powierzchnia 295,1 km2, liczba mieszkańców ok. 7,9 tys.) i Bolesławiec (powierzchnia 288,5 km2, liczba mieszkańców ok 14 tys.)."

 

Usługi pocztowe odchodzą w przeszłość?

Skrzynki pocztowe nadawcze są w zaniku.  Według stanu na 30 czerwca 2020 r. ich liczba została zmniejszona o 29,6% w porównaniu do stanu na koniec 2015 r., w tym jest mniejsza o 17% w miastach i o 38% na wsiach.

Do tego maleje przystępność cenowa usług powszechnych. „Poczta w ciągu pięciu lat objętych kontrolą trzykrotnie podniosła ceny podstawowych usług powszechnych, tłumacząc podwyżki zwiększeniem kosztów, szczególnie wynagrodzeń. (…) Prezes UKE nie podjął skutecznych działań, które zapobiegałyby wzrostowi cen za usługi pocztowe. Akceptował podwyżki tłumacząc je koniecznością ochrony interesu ekonomicznego operatora wyznaczonego i koniecznością zachowania ciągłości świadczenia usług” – zwrócono uwagę po kontroli.

NIK pozytywnie wypowiedziała się o poprawie terminowości rozpatrywania reklamacji.

NIK zauważa, że Poczta nie jest w łatwej sytuacji – z jednej strony musi świadczyć usługi w sposób, który generuje koszty, a z drugiej jest spółką prawa handlowego, wiąże ją więc rachunek ekonomiczny. „Kurczący się rynek tradycyjnych listów ma decydujący wpływ na zmniejszanie się dochodów Poczty Polskiej. Jest to tendencja ogólnoeuropejska, a w Polsce ta ujemna dynamika wynosi po kilka procent rocznie. Z kolei rozwój e-handlu wpływa na wzrost rynku usług kurierskich. Nową sytuację na rynku logistyki pocztowej stworzy też ustawa o tzw. doręczeniach elektronicznych, polegających na tym, iż podmioty publiczne - co do zasady - będą nadawały i odbierały korespondencję w elektronicznej formie” – czytamy w raporcie.

„Poczta Polska nie dostarczała terminowo większości kategorii przesyłek w ramach usługi powszechnej” – ustaliła NIK.

Zalecenia pokontrolne są w tym stanie rzeczy oczywiste. NIK zwróciła się do prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej o wyegzekwowanie zapewnienia właściwej jakości usług powszechnych w zakresie terminowości, przystępności cenowej i dostępności terytorialnej, a także dostępu do usług pocztowych osób z niepełnosprawnościami i o poprawę skuteczności nadzoru nad działaniami operatora wyznaczonego z uwzględnieniem priorytetu ochrony interesów konsumentów.

×