Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Wywłaszczanie rolników dla ratowania środowiska?

Autor:

Dodano:

Pozbawianie farmerów ziemi to najszybszy sposób na rozwiązanie kryzysu azotowego – uważają holenderscy eksperci. Rolnicy nie chcą słuchać takich propozycji.

Holenderskie Stowarzyszenie Rolników (LTO) ostrzegło rząd przed zaostrzeniem rolniczych protestów, w związku z tzw. kryzysem azotowym – informuje niemiecki portal agraheute.de. Stało się to po tym, gdy na łamach jednej z największych gazet NRC Handelsblad ukazał się artykuł, w którym grono różnych ekspertów przekonuje do wywłaszczania farmerów.

Ma to być według prezentowanych opinii najprostszy i najszybszy sposób, aby szybko zredukować napływ azotu do gleby. Według owych ekspertów problem można w ten sposób rozwiązań w ciągu kilku lat.
LTO ostro skrytykowało te opinie, ostrzegając jednocześnie, że rolnicy nie zamierzają negocjować tej kwestii. Organizacja przestrzega, że takie propozycje spotkają się ze zdecydowanym oporem i wbrew prezentowanym osądom przeciągną kryzys azotanowy. Według przewodniczącego LTO Sjaak van der Taka, wywłaszczenia to najkosztowniejszy wariant rozwiązania kryzysu, bo rolnicy nie oddadzą ziemi bez walki, więc zakładany proces potrwa dziesiątki lat.

- Eksperci malują nierealistyczne obrazy. Rolnicy mogą być wykupywani jedynie na zasadzie dobrowolności. Przymusowe wywłaszczenia nie są odpowiednim środkiem i rząd nie powinien iść tą drogą. Farmerzy odbiorą to jako niesprawiedliwość i krzywdę. Koszty ewentualnych procesów to dziesiątki miliardów. Rolnicy chcieliby wrócić do stołu negocjacyjnego, ale samo rozważanie takich opcji bulwersuje i trudno w tej sytuacji mówić o atmosferze sprzyjającej dialogowi i próbom osiągnięcia kompromisu – uważa Van der Tak.

W opinii cytowanych w mediach ekspertów, rząd mógłby wywłaszczać grunty rolne, aby szybko wyjść z kryzysu azotowego już do 2025 r. Chociaż zauważają oni, że pozbawienie farmerów ziemi uprawnej jest delikatną politycznie kwestią, nie ma przeszkód prawnych – bo odpowiednie przepisy już obowiązują. Według zaprezentowanych szacunków, wywłaszczenie rolników kosztowałaby około 2-3 miliardów euro.

Tak zwany kryzys azotowy rozpoczął się w Holandii w 2019 r., gdy holenderska rada stanu zdecydowała, że trzeba zmniejszyć napływ azotu do gleby. Zgodnie z nowym prawem, emisję azotu gleby należy zredukować o połowę do 2030 r., a 5 lat później ilość azotu winna zostać zmniejszona o trzy czwarte w porównaniu z 2019 r.

W efekcie burzliwych rolniczych protestów strona rządowa zaproponowała farmerom rozmowy. W ich efekcie w maju br. LTO i inne stowarzyszenia rolników zgodziły się na konsolidacje i zamiany gruntów rolnych w pobliżu rezerwatów przyrody. Nie było jednak mowy o wywłaszczaniu. W Holandii znakomita większość gruntów rolnych oddana jest rolnikom w długoletnie dzierżawy.

×