Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Jeszcze trwają siewy rzepaku. Pamiętaj o zwiększonej normie wysiewu

Autor:

Dodano:

Mimo iż mamy już praktycznie koniec pierwszej dekady września, to na wielu polach trwają siewy rzepaku ozimego. Termin jest opóźniony, ale nie ma innego wyjścia, bo wcześniej nie dało się wjechać w pole.

Opóźnione są nie tylko siewy, ale takie były też żniwa. - Zbiory rzepaku ozimego w roku 2021 r. przebiegały z dużymi utrudnieniami wynikającymi z przebiegu pogody. Z powodu opadów, rzepak zbierano, np. w województwie łódzkim nawet w drugiej dekadzie sierpnia – przypomina w rozmowie z portalem farmer.pl Rafał Kowalski, Senior Agronomist Corteva Agriscience Poland.

Nie inaczej było z siewami rzepaku ozimego. Bo w jednym regionach były one opóźnione ze względu na suszę np. w województwie wielkopolskim czy kujawsko-pomorskim. W innych z powodu nadmiaru wody, jak np. lubelskie, łódzkie i warmińsko-mazurskie, ciągniki z siewnikami się wręcz topiły.

Na co w takich warunkach należy zwrócić szczególną uwagę?

– Z uwagi na ciągłe opady, w wielu regionach rzepak zasiano dopiero niedawno, lub mimo początku września - siewy planowane są jeszcze w najbliższych dniach. Decydując się na opóźnione siewy, w zależności od odmiany, należy zwiększyć normę wysiewu nasion, odpowiednio o 10-30 proc. w stosunku do terminów optymalnych – mówi Kowalski.

Jak dodaje, w tym opóźnionym terminie, należy wybrać odmiany mieszańcowe, które mają lepszy wigor początkowy.

Ochrona herbicydowa

Nie bez znaczenia pozostaje ochrona herbicydowa. - W przypadku aplikacji herbicydów posiewnych i ciągłych opadów deszczu, istnieje ryzyko przepłukania substancji czynnych zastosowanych herbicydów w głąb gleby i wystąpienie uszkodzeń na roślinach rzepaku, a także obniżenie skuteczności zaaplikowanych preparatów doglebowych i co za tym idzie nierzadko konieczność wykonania zabiegu korekcyjnego jeszcze jesienią lub wczesną wiosną. Stąd też firma Corteva rekomenduje rozwiązania powschodowe. Zaraz po siewie rzepaku warto wystawić żółte naczynia w celu monitoringu szkodników. Warto także zwrócić uwagę na ślimaki – dochodzą sygnały o pojawie tych szkodników m.in. na północy i południu Polski – radzi na koniec Rafał Kowalski.

 

×