Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Użytki zielone na finiszu - jesienne koszenie i przygotowanie do zimy

Autor:

Dodano:

Przed nami czas pielęgnacji jesiennej i ewentualnego III / IV pokosu. W jakiś sposób zadbać o użytki zielone, aby dobrze przezimowały?

Znaczenie trwałych użytków zielonych w polskim rolnictwie jest dość duże, bowiem stanowią one aż 21% ogółu użytków rolnych - zajmują powierzchnię ponad 3 mln hektarów. Często jednak traktujemy je po macoszemu. Jak zadbać o łąki jesienią?

Niezbyt wydajny, ale smaczny

Przede wszystkim - jak doskonale wiemy - ostatni pokos jest niezbyt wydajny. Użytki zielone w sierpniu, wrześniu cechują się znacznie wolniejszą wegetacją i rozwojem aniżeli wzrost wiosenny tych roślin. W zależności od przyjętego systemu koszenia (2-kośny, ewentualnie 3 lub 4 pokosy) plon z ostatniego zbiory będzie stanowił 15 - 40% zbioru wiosennego. Pamiętajmy jednak, że kiszonki wyprodukowane jesienią cechują się dobrą smakowitością i są zazwyczaj chętnie pobierane przez zwierzęta. Stosunkowo dobrze przechodzą również sam proces zakiszania. Tak wiec - ilość może nie jest wybitna, ale jakość już zdecydowanie może być satysfakcjonująca.

 Miesiąc przed końcem wegetacji

Co bardzo istotne - nie odkładajmy zbioru na koniec jesieni. To duży błąd. Ostatnie koszenie powinno mieć miejsce na około 30 dni przed zakończeniem jesiennej wegetacji.  Chodzi o to, aby rośliny zdołały nieco odbić i nagromadzić zapasów pokarmowych na nadchodząca zimę. Pamiętajmy, że nie należy także kosić TUZ tuż przed stałym spadkiem nocnych temperatur do granic zera stopni.

Równie ważna jest wysokość koszenia - ta powinna być nieco wyższa aniżeli w poprzednich pokosach. Jeśli wiosną czy latem kosiliśmy na około 4-5 cm, to na jesieni powinniśmy wykonać koszenie na wysokości nawet 8 cm. Rośliny znacznie wolniej będą odbudowywać masę, toteż nie jest wskazane niższe koszenie.

Dobrze jest zachować złoty środek, tzn wykonać koszenie z odpowiednim wyprzedzeniem zakończenia wegetacji, ale jednocześnie nie pozwolić na zbyt wybujały wzrost przed zimą. Zbyt wysoki wzrost traw może doprowadzić zimą do gnicia. Na pastwiskach, gdzie wypasane  jest bydło, także należy wykonać na koniec sezonu wypasu koszenie. Tu głównym celem jest wyrównanie stanowiska - oczyszczenie z niedojadów, wykoszenie roślin, których bydło nie chciało pobrać.

 Warto podać obornik

 Na koniec jesieni możemy zastosować nawozy oparte o potas czy fosfor - zasilenie rośliny przed zimą ma dla użytków zielonych duże znaczenie oraz wspomaga krzewienie jesienne (pamiętajmy, że dla łąk i pastwisk krzewienie jesienne ma największe znaczenie, bo to ono odpowiada za znaczną część wiosennego plonu). Sytuacja na rynku nawozów jest jednak na tyle nieciekawa, że warto zastosować zamiast produktów mineralnych obornik. Dobrze jest jednak aby obornik był już bardzo mocno przefermentowany (czyli nie ten z brzegu płyty, najlepiej z samego końca, spodu). Warto zaznaczyć, że jedno nie wyklucza drugiego i można połączyć nawożenie mineralne z organicznym. Jeśli chodzi o obornik to ogranicza nas termin jego stosowania - na użytkach zielonych możemy go stosować do 30 listopada.

 Ostrożnie z chemią

 W przypadku, kiedy na użytkach zielonych mamy problem z chwastami, możemy jeszcze na koniec jesieni wykonać aplikację herbicydem.

Tu jednak należy szczególnie uważać - nawet sama rejestracja dopuszcza obecnie jedynie kilka preparatów do stosowania na TUZ-ach. Są to produkty oparte o fluroksypyr (Starane 250 EC, Starane 333 EC, Taran 250 EC) oraz stanowiące połączenie tej substancji z trimchlopyrem (jedyny dostępny na rynku produkt będący połączeniem tych substancji to Fernando Forte 300 EC).  Producenci zalecają zabieg z początkiem wiosny. Termin jesienny jest oknem awaryjnym. Tym bardziej, że zwraca się uwagę, aby zabieg nie był wykonywany później niż połowa września - choć oczywiście wszystko zależy od dalszego przebiegu pogody. Co ważne, ewentualny zabieg herbicydowy powinien zostać wykonany przed podsiewem, jeśli takowy planujemy.

 

×