Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

PZPRZ walczy o derogację na preparat na mszyce w jęczmieniu

Autor:

Dodano:

Mszyce - wektory różnych groźnych chorób w zbożach - są tej jesieni mocno widoczne w uprawach. W tym sezonie, szczególne zagrożenie stanowią dla plantacji jęczmienia ozimego. Powód? Brak dozwolonych insektycydów do stosowania jesienią dla tego gatunku zboża. Dlatego PZPRZ wystąpił właśnie o zezwolenie jednorazowe na 120 dni dla produktu Karate Zeon 050 CS w uprawie jęczmienia ozimego.

O problemie mszyc w zbożach pisaliśmy tu:

Na kwestię dostępności insektycydu do jesiennego zwalczania mszyc wektorów żółtej karłowatości jęczmienia ozimego odniósł się Stanisław Kacperczyk, Prezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych:

- Jeśli chodzi o aktualnie zarejestrowane insektycydy do stosowania nalistnego do jesiennego zwalczania mszyc wektorów żółtej karłowatości jęczmienia ozimego, to niestety ale brak jest takich środków. Rejestracje dla 6 środków zalecanych do stosowania od fazy 2 liścia, czyli w terminie jesiennym, wygasły i produkty te nie są dostępne w sprzedaży – były dostępne do maja-lipca br. Stosowanie tych produktów jest możliwe tylko przy założeniu, że rolnicy posiadają zapasy tych preparatów. W przypadku insektycydów, kupowane są one zazwyczaj przez rolników w momencie pojawienia się problemu, a nie na kilka miesięcy przed sezonem - wyjaśnia Prezes Kacperczyk w rozmowie z dziennikarką farmer.pl.

Dlatego też, biorąc pod uwagę powyższą sytuację, PZPRZ zwrócił się w pierwszej połowie października do Niny Dobrzyńskiej Dyrektor Departamentu Klimatu i Środowiska w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi z prośbą o rozpatrzenie wniosku o zezwolenie jednorazowe na 120 dni dla produktu Karate Zeon 050 CS w uprawie jęczmienia ozimego. 

- Składając wniosek chcemy umożliwić rolnikom skuteczną ochronę przed mszycami wektorami żółtej karłowatości jęczmienia ozimego. W momencie pojawienia się takiego problemu i braku ochrony, plantacje wiosną nadają się w większości do likwidacji. Infekcje jesienne potrafią bowiem ograniczyć plon jęczmienia nawet o 60-70% , jeżeli infekcja wystąpi we wczesnych fazach rozwojowych. Plantacja taka jest również bardzo trudna do prowadzenia, więc rolnicy często decydują się na jej likwidację. Zainfekowane rośliny są także bardziej narażone na przemarzanie. Dodatkowo, rośliny zainfekowane wirusem nierówno dojrzewają, więc jakość wyprodukowanych płodów rolnych z plantacji zainfekowanych BYDV jest często wątpliwa. Prowadzenie takiej zainfekowanej uprawy jest trudne pod względem ochrony przed chorobami grzybowymi (osłabione rośliny są bardziej narażone na infekcję), ale także dobór techniki nawożenia stanowi w tym wypadku wyzwanie, nie mniejsze niż obecne braki w dostępie do nawozów i ich cena - wyjaśnia Prezes Kacperczyk.

W jego ocenie, obecnie rolnicy pozostali bez możliwości jesiennej ochrony jęczmienia ozimego przed mszycami.

- Wirus ten jest jednym z najgroźniejszych w uprawie jęczmienia powodując żółknięcie liście, skarłowacenie roślin oraz nasilenie krzewienia. Obserwowane od kilku lat jesienią i wczesną zimą wyjątkowo korzystne warunki dla rozwoju mszyc sprzyjające masowym pojawom i długiemu żerowaniu, powodują, że metody niechemiczne nie mogą być jedynymi metodami ochrony jęczmienia - podkreśla Prezes PZPRZ. 

Jak zaznacza: - Produkt, o który wnioskujemy, jest zarejestrowany do zwalczania mszyc jesienią w innych uprawach zbożowych i jest dostępny na rynku, co może ułatwić dostęp do tego produktu w związku z późno złożonym wnioskiem.

- Zdajemy sobie sprawę, że wniosek jest składany już jesienią i dotyczy jesiennego zastosowania, ale biorąc pod uwagę tegoroczne późne zasiewy (jęczmień jest jak na razie wysiany tylko w nielicznych regionach) oraz występującą od kilku lat łagodną zimę, zagrożenie żerowaniem mszyc będzie miało miejsce jeszcze przez najbliższe 3 miesiące. Mszyce żerują bowiem do momentu, gdy temperatura spada poniżej -6 st. C - podkreśla Prezes Kacperczyk.

×