Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ceny środków ochrony idą w górę. Słabnie dostępność

Autor:

Dodano:

Okazuje się, że w ostatnim czasie nie tylko podrożały nawozy, lecz także środki ochrony roślin. Na szczęście wzrosty nie są tak spektakularne, ale są. I dodatkowo występują też problemy z dostępnością.

Trudnej sytuacji na rynku środków produkcji rolniczej nie trzeba nikomu wyjaśniać. Jest źle. Kryzys energetyczny odciska swoje piętno na cenach, co w perspektywie czasowej odbije się też na naszych portfelach, jako rolników, ale też i klientów.

Na portalu farmer.pl informowaliśmy, że drożeją środki ochrony roślin.

Drożeją pestycydy

W ubiegłym tygodniu podawaliśmy, za Jackiem Strzeleckim, ekspertem ds. chińskiego rynku rolnego oraz rolno-spożywczego, że podrożała w Chinach jedna z substancji czynnych. - W Chinach tona glifosatu kosztuje 72500 juanów czyli 43500 zł. Miesiąc do miesiąca wzrosła o 19125 juanów, czyli 11475 zł – poinformował Strzelecki. Teraz 1 tona glifosatu kosztuje 77 935,5 CNY (tydzień/tydzień +5437,5 CNY), czyli 48 320,1 zł.

U nas też w ostatnim czasie ceny niektórych środków ochrony roślin poszły w górę. Również te, które opierają się na glifosacie, ale też np. na znanych i powszechnie stosowanych grupach chemicznych jak np. triazole.

Rolnicy informują nas, że w ostatnim czasie znacznie zmniejszył się asortyment pestycydów. Nie ma ich zarówno u producentów, jak i w hurtowaniach.

W wypadku środków ochrony roślin, nie widać na szczęście tak spektakularnych podwyżek, ale jak informują nas czytelnicy, preparaty oparte o niektóre substancje czynne np. tebukonazol, które produkowane są w Chinach, już i na naszym rynku są droższe. Poza tym drożeje też glifosat. Okazuje się, że cena tego ostatniego również w Polsce poszła znacznie w górę. Co ważne są ogromne problemy z dostępnością, nie tylko tych, ale też innych środków ochrony. Na pewno nie można kupić wszystkich preparatów od ręki.

Chiny dyktują warunki na rynku środków produkcji

- Niestety ceny środków ochrony roślin będą wzrastać i to będzie ogólny trend. Nie będzie on dotyczył tylko znanych i popularnych substancji czynnych – mówi w rozmowie z farmer.pl dr hab. Roman Kierzek, który pełni obowiązki dyrektora Instytutu Ochrony Roślin PIB w Poznaniu (prof. IOR-PIB).

Jak zauważa, najpierw podrożeją te powszechnie stosowane preparaty oparte o sprawdzone substancje czynne, a później z pewnością wzrost cen dotyczyć będzie także pozostałych.

- Myślę, że jest to tylko początek. Na chińskim rynku wszystko drożeje, i to się przełoży na kolejne podwyżki. 15-25 proc. wzrost cen produktów, który teraz notujemy, to pewnie minimum odnośnie tych substancji podstawowych bardziej popularnych – mówi profesor.

Wyjaśnia, że sytuacja związana m.in. z kryzysem energetycznym, wzrostem kosztów pracy i obsługi, a także ogromnym wzrostem kosztów transportu i tym co dzieje się w Chinach, musi odbić się na naszym, europejskim rynku. - W krajach azjatyckich, głównie w Chinach i Indiach, produkuje się ponad 50 proc. substancji czynnych pestycydów (niektórzy uważają, że ponad 80 proc.), do tego dochodzi jeszcze cała infrastruktura opakowań itp. To wszystko podrożało – wyjaśnia.

Czy Wy macie problemy z zakupem środków ochrony roślin?

O wyzwaniach w produkcji roślinnej będziemy rozmawiać już 3 listopada w Warszawie podczas IX edycji Narodowych Wyzwań w Rolnictwie!

REJESTRACJA

×