Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Płynne żywienie świń w gospodarstwie Państwa Perłowskich

Autor:

Dodano:

2000 miejsc tuczowych z nietypowymi dużymi kojcami do 330 sztuk znajduje się w powstałej w 2017 r. chlewni hodowcy Bartosza Perłowskiego z miejscowości Myślin (woj. mazowieckie). Chlewnię oraz swoje spojrzenie na hodowlę w cyklu otwartym i żywienie na mokro Bartosz Perłowski zaprezentował podczas IX edycji Akademii Płynnego Żywienia i Biznesu De Heus.

Wyniki produkcyjne

Jak wyglądają wyniki produkcyjne na fermie hodowcy?

- Świnie zaczynam sprzedawać w 80-90 dniu tuczu, w zależności od wagi warchlaka, jaki przyjechał. Całość wyprzedaję w ciągu 2,5 tygodnia. Średni czas tuczu to 95 dni, ale zwierzęta tuczone są do wysokich wag, ok. 120-135 kg wbc, zgodnie z wymaganiami ubojni. W wyselekcjonowaniu świń pomaga waga sortująca – informuje Bartosz Perłowski. - Zużycie paszy kształtuje się na poziomie ok. 2,65 – dodaje.

Jak mówi hodowca, wyniki techniczne uzależnione są od wielu czynników. Najważniejsza jest jednak jakość prosiąt, która przekłada się na zdrowotność zwierząt. Bardzo ważne są też wentylacja, mikroklimat oraz stabilność i konserwacja surowców (obecnie pan Bartosz wykorzystuje CCM, serwatkę oraz wywar).

- W konserwacji surowców, bilansowaniu i optymalizowaniu mieszanek paszowych oraz badaniu surowców używanych do żywienia wspiera mnie ekspert ds. płynnego żywienia z De Heus, Jakub Kempa.

Specjaliści ds. płynnego żywienia służą pomocą hodowcom, doskonale wiedząc, że celem każdego farmera jest zoptymalizowana produkcja, bezpieczeństwo, zdrowie stada, dobre wyniki produkcyjne, a finalnie niski koszt wyprodukowania kg żywca. Pomagają w tym, m.in.:

 

Zalety płynnego żywienia

Płynne żywienie posiada wiele zalet. Wśród nich można wymienić np.:

Akademia Płynnego Żywienia i Biznesu

Promocją żywienia świń na mokro oraz wsparciem hodowców w tym temacie zajmuje się Akademia Płynnego Żywienia i Biznesu. To inicjatywa firmy De Heus, w której działa wykwalifikowany zespół ekspertów ds. żywienia świń na mokro.

Spotkania Akademii odbywają się raz w roku. W tym roku odbyło się w nowej odsłonie. Jednak nowa nazwa – Akademia Płynnego Żywienia i Biznesu - to nie jedyna zmiana.

- Zmodyfikowaliśmy formułę spotkania w odpowiedzi na zmieniający się rynek, dlatego nowa Akademia jeszcze bardziej koncentruje się na biznesie, ekonomice oraz integracji między producentami prosiąt i tuczników, żywiących nie tylko na mokro, by lepiej odpowiadać na realne potrzeby hodowców i służyć im konkretnym wsparciem – mówił podczas powitania Ryszard Raczyński, kierownik działu trzody chlewnej De Heus.

Podczas spotkania rozmawiano także m.in. o fermentacji paszy dla świń, materiałach paszowych, współpracy między producentami prosiąt i tuczników czy też o perspektywach rozwoju oraz wielu wyzwaniach, jakie stoją przed hodowcami. Wśród nich m.in. ASF, niestabilne i niskie ceny, nowe restrykcje dotyczące planu ochrony biologicznej.

- Przed nami także ograniczenia, dotyczące stosowania tlenku cynku, jakie wchodzą w życie w czerwcu przyszłego roku. Nie jest to jednak, wbrew pozorom, coś strasznego. Nasi klienci już dziś skutecznie ograniczają użycie tlenku cynku, a wraz z nimi koszty weterynaryjne, przykładając dużą uwagę do profilaktyki, dbałości o dobrostan oraz innych rozwiązań zalecanych przez naszych specjalistów. Jednakże działania te wymagają czasu i odpowiedniego przygotowania. Podobnie wygląda kwestia tlenku cynku. Już od kilku miesięcy hodowcy z nami współpracujący sprawdzają i chwalą nasze prestartery bez tlenku cynku. Prosięta są zdrowe, nie występują biegunki. Zmiany są realne, ale na pewno niemożliwe do realizacji w krótkim okresie czasu - dodaje Ryszard Raczyński, De Heus.

Jeśli masz jakieś pytania dotyczące płynnego żywienia, skontaktuj się z:

 

×