Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ajchler: Mamy taką sytuację, że importujemy zwierzęta, a sami swoich nie możemy sprzedać

Autor:

Dodano:

Polska była dużym producentem trzody chlewnej, dzisiaj znikamy w trybie i tempie astronomicznym - alarmował podczas sejmowej komisji rolnictwa Zbigniew Ajchler, poseł i hodowca trzody chlewnej.

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk przedstawił, podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, informacje na temat budżetu dla Polski w części odnoszącej się do rolnictwa (WPR) i rozwoju obszarów wiejskich (Polityka Spójności UE) na lata 2023-2027 .

W trakcie pytań i dyskusji, ze strony posłów i związkowców wielokrotnie wskazywano na konieczność pilnych i szeroko zakrojonych działań na rzecz zwalczania afrykańskiego pomoru świń oraz ratowania gospodarstw, które jeszcze utrzymują swoją produkcję.

Zbigniew Ajchler poseł KO, przedsiębiorca i hodowca trzody chlewnej mówił o gigantycznych stratach, które dziś ponoszą rolnicy działający w tej branży.

- Panie premierze, nie wiem czy pan się zastanawiał, że w trzodzie chlewnej jest taka sytuacja, że im lepsze są wyniki, jednostkowe, produkcyjne - tak jak w moich zakładach zbliżamy się do 40 prosiąt żywo urodzonych od jednej lochy w roku - tym gorsze wyniki finansowe, tym większe straty. Potrzebne są radykalne decyzje, natychmiastowe decyzje. Mając tę świadomość, że będziemy zmuszeni do życia gospodarczego jeszcze z ASF, ale jeśli nie będzie radykalnych decyzji, to jak tu siedzę, to powiem państwu, że za rok czasu, nie będzie świń w Polsce w ogóle. Jak mówiłem w poprzedniej kadencji, że natychmiast są potrzebne radykalne decyzje, i że przyjdzie moment, że po szynkę będziemy jechali do Berlina, a golonkę, czy kotlet schabowy nie będzie można kupić, bo będzie za drogi. Dzisiaj . Możemy o wszystkim rozmawiać, ale w tej chwili tematem number one jest trzoda chlewna. Zabezpieczenie w budżecie państwa ogromnych środków, z uwagi na rozproszenie produkcji zwierzęcej, na niską świadomość bioasekuracji. A państwo wydaje ogromne pieniądze na bioasekurację. Skandalem jest, i nieprawidłowością, że zdrowe zwierzęta musimy sprzedawać po cenie kilkukrotnie niższej niż trzeba. Na dzisiaj ok 160 zł przy koszcie 250 zł - każdy ma inne - jest straty na produkcji podstawowej. Polska była dużym producentem trzody chlewnej, dzisiaj znikamy w trybie i tempie astronomicznym - powiedział Ajchler w trakcie dyskusji podczas sejmowej komisji rolnictwa.

O problemach krajowej produkcji trzody rozmawiać będziemy 3 listopada podczas konferencji "Narodowe Wyzwania w rolnictwie". Już dziś zgłoś swój udział w wydarzeniu.

×