Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Powtórka z rozgrywki

Autor:

Dodano:

Która krowa jest najpiękniejsza w Polsce? Wszystko przemawia za Orfą 65 z Ośrodka Hodowli Zarodowej w Osięcinach na Kujawach. Zdobyła wszystkie możliwe tytuły na wystawach hodowlanych. Była czempionką jako pierwiastka, jako krowa w II laktacji, jako krowa w III laktacji. Zdeklasowała konkurentki na ubiegłorocznej ogólnopolskiej wystawie bydła w Opolu, gdzie została superczempionką i sukces ten powtórzyła niedawno na regionalnej wystawie hodowlanej w Minikowie.

Pod koniec czerwca w Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Minikowie odbyła się IX Regionalna Kujawsko-Pomorska Wystawa Zwierząt Hodowlanych, która w hodowli bydła była spektaklem jednego aktora. Wszystkie czempionaty trafiły do Ośrodka Hodowli Zarodowej w Osięcinach. To już druga z rzędu wystawa, gdy tak się dzieje. W ubiegłym roku wszystkie czempionaty dla bydła przypadły w Minikowie także krowom osięcińskim. Inni hodowcy, choć przywożą na wystawy nie mniej piękne krowy, nie są w stanie przełamać tej hegemonii. – Gdy na ring wchodzą krowy osięcińskie, to już koniec – można było usłyszeć na tegorocznej wystawie w Minikowie.

A spotkało się tam bydło z renomowanych ośrodków hodowlanych. Wystarczy wymienić oprócz Osięcin Ośrodek Hodowli Zarodowej w Chodeczku, Stadninę Koni w Dobrzyniewie i Nowych Jankowicach czy Gospodarstwo Rolne w Komorowie. Wszystkie te hodowle mają już na koncie sukcesy na różnych wystawach, ale mogą tylko bić brawo, gdy na ring wyjdą krowy z Osięcin. I są to brawa szczere, bo mimo ogromnych, ale zdrowych ambicji, z jakich znani są hodowcy, potrafią docenić pracę innych. A efekty tej pracy najlepiej widać właśnie na ringu wystawowym.

Zaczęło się od jałówek w wieku 13–15 miesięcy. Sędzia główny Roman Januszewski, jeden z naszych najlepszych specjalistów od oceny pokroju bydła mlecznego, zwracał uwagę na harmonię budowy, wyrostowość i ruch, bo w tej grupie zwierząt nie ma tego, co najważniejsze – wymienia, decydującego w połowie o ocenie pokroju bydła mlecznego. I właśnie za doskonały ruch, jakość kośćca i ustawienie żeber wybrał na czempionkę jałówkę Tamę 66 z Osięcin. To córka buhaja ToyStory wywodzącego się z linii słynnego buhaja amerykańskiego Marshalla. Następną wycenianą w Minikowie grupą były jałówki cielne. Już większe, z widocznym przygotowaniem do laktacji, co pozwala sędziemu na wzięcie pod uwagę przy ocenie większej liczby cech. Cechy te znowu wskazały na osięcińską jałówkę Biedkę 29, córkę Iluzjona, który jest synem Inquirera, potomka słynnego amerykańskiego buhaja Juror. Buhaje te przekazują córkom zarówno doskonałe cechy mleczne, jak i pokrojowe.

Pierwiastki to jedna z najważniejszych grup wycenianych na wystawach, chociaż dla wielu hodowców tą najważniejszą są krowy najstarsze, gdyż dopiero po nich widać, co są warte, gdy przeżyją kilka laktacji. Pierwiastki to jednak zawsze nadzieja hodowców, właśnie się wycieliły i pokazują swoje możliwości. W Minikowie najlepiej zaprezentowała je Cela 25, oczywiście z Osięcin, wygrywając z Hetką 1, także z Osięcin. A była to ostra rywalizacja, gdyż Hetka 1 była czempionką wśród jałówek na krajowej wystawie bydła w Poznaniu.

Równie emocjonująca i rozegrana w „rodzinie” była rywalizacja w grupie krów w II laktacji. Do ostatecznej rozgrywki sędzia Roman Januszewski wybrał dwie osięcińskie krowy: Maruszę 2, córkę bardzo dobrego buhaja Odysa, który poprawiał u córek wymię, typ mleczny i nogi, wykorzystywanego do krycia naturalnego w Osięcinach, i Linę 16, córkę Inquirera. Dokonując takiego wyboru, sędzia nie przewidział, jaki kłopot na siebie sprowadził. Jak bowiem wybrać idealną spośród dwóch krów idealnych, o czym może świadczyć fakt, że w ubiegłym roku obydwie te krowy, ale jako pierwiastki, także w Minikowie stanęły do bezpośredniej rywalizacji o tytuł czempionki. Wówczas Lina 16 wygrała z Maruszą 2. Roman Januszewski bardzo długo trzymał obydwie krowy na ringu, ustawiał je obok siebie, aby żaden szczegół nie umknął jego uwagi. No i właśnie ten szczegół zadecydował, gdyż do wyboru na czempionkę tym razem Maruszy 2 przekonały go nieco równiejsze strzyki.

Ocena ostatniej grupy krów najstarszych nie przyniosła już takich emocji. Pojawienie się bowiem na ringu Orfy 65 usunęło w cień wszystkie konkurentki. Była najstarszą krową na ringu, to była bowiem jej czwarta laktacja, a mimo to jej wymię nadal znajdowało się powyżej stawu skokowego, zachwycała kalibrem, równomiernością rozwoju i nienagannym ruchem. Zapewne już wtedy Roman Januszewski wiedział, że będzie ona superczempionką tegorocznej wystawy w Minikowie, gdyż po wcześniejszych emocjach tym razem wyboru dokonał bardzo szybko.

źródło: Farmer 13/2008

×