Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Zignorowani zirytowani

Autor:

Dodano:

Zapowiadało się spektakularnie, wyszło dosyć licho. Niespełna 100 rolników manifestowało dzisiaj swoje niezadowolenie pod Ministerstwem Gospodarki w Warszawie. Postulaty przekazali zastępcy dyrektora sekretariatu ministra, co wzbudziło jeszcze większe rozgoryczenie.

Rolnicy mają już stanowczo dosyć swojej sytuacji. Niestety już nawet na protesty nie mają sił. – Od piątku zbierałem chętnych, nie było łatwo. Ludzie są już zmęczeni, zniechęceni – powiedział farmer.pl Wiesław Gryn, prezes Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego. – A co mamy robić? Hoduję karpie, ale co z tego, jak przez miesiąc ma kto je kupić, a potem z zagranicy przywożą tańsze i ja już nie mam co z tą rybą zrobić? – dodała hodowczyni z woj. lubelskiego.

Sprawa jednak rozbijała się głównie o zboża i spirytus. Co prawda Prezes Związku Gorzelni Polskich Ryszard Wojtasiewicz przygotowuje się do poniedziałkowego spotkania z ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem, ale i dzisiaj ze swoimi współpracownikami wspierali rolników zrzeszonych w Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych. Przewodniczący Federacji Marian Sikora powiedział nam, że skoro już przywrócono cła, to domaga się szczegółowych kontroli granicznych, aby pszenica wysokiej klasy nie była „przypadkiem” przewożona, jako produkt gorszej jakości.

Manifestacja przebiegała pokojowo, nie wznoszono bardzo ostrych haseł, które w większości widniały na transparentach. Jedynym urozmaiceniem był przemarsz „żałobników” wraz z trumną, na której napisano: polskie gorzelnie idą do piachu.

Na marginesie powiedziano o potrzebie współdziałania związków rolniczych. Podobne sugestie wysuwał na dzisiejszej konferencji prasowej senator Jerzy Chróścikowski, prezes NSZZ solidarność RI. Jednak w rozmowie z farmer.pl protestu pod ministerstwem nie poparł.

Postulaty skierowane do ministra gospodarki złożono na ręce zastępcy dyrektora sekretariatu ministra, Jacka Kozłowskiego. Pięciu przedstawicieli protestujących udało się wraz z nim do siedziby Ministerstwa, aby podpisać dokument.

Po ich wyjściu protest uznano za zakończony i już tylko przez kwadrans blokowano jezdnię na placu Trzech Krzyży w Warszawie.

A oto przekazane postulaty:

1. Odbudowanie rezerwy zbożowej przez Agencje Rezerw Materiałowych – do stanu niezbędnego co do wielkości kraju.
2. Do czasu wprowadzenia ceł przez Komisję Europejską na zboża i produkty zbożowe z poza UE wprowadzenie wzmożonej kontroli zboża co do jego jakości i bezpieczeństwa żywnościowego.
3. Przy uruchamianiu pomocy dla gospodarstw dotkniętych klęskami żywiołowymi uwzględnienie uruchomienia pomocy zbożowej.


Do protestu dołączył Związek Gorzelni Polskich z następującymi postulatami:

1. Domagamy się od Rządu RP realizacji polityki gospodarczej gwarantującej możliwość zbytu wyprodukowanego w Polsce i z polskich surowców (w tym z nadwyżek zbóż) bioetanolu dla polskich rafinerii. Niezbędne jest ograniczenie importu bioetanolu produkowanego w niektórych krajach UE, głównie w Niemczech i Holandii, ze spirytusu surowego zakupywanego spoza Unii, w tym m.in. najwięcej z Brazylii, Pakistanu i Argentyny. Domagamy się realizacji postanowień ustawy o biokomponentach i biopaliowach ciekłych z 25 sierpnia 2006 r.

2. Żądamy, w interesie zdrowia konsumentów alkoholi, aby produkcja Polskiej Wódki oparta była o wykorzystanie do tego celu polskich zbóż – ziarna żyta, pszenżyta, pszenicy i kukurydzy. Utrzymywanie wysokiego importu tanich spirytusów produkowanych z trzciny cukrowej, melasy buraczanej i różnorodnych odpadów skrobiowych, w praktyce eliminuje polskie gorzelnie rolnicze z możliwości zbytu swojej produkcji. Sytuacja ta przekłada się na o brak zainteresowania gorzelni zakupem zbóż, co dodatkowo pogłębia zapaść na krajowym rynku zbożowym.

3. Żądamy, aby z inicjatywy Ministra Gospodarki Minister Finansów całkowicie wycofał ulgę akcyzową do bioetanolu jako biokomponentu do paliw, gdyż nie spełnia ona swojej roli.

Źródło: farmer.pl

×