Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ministerialny sabotaż

Autor:

Dodano:

Ustalenia ministra finansów to dywersja wobec najprężniejszych działów polskiej produkcji rolniczej!

Głównym tematem spotkania była różnoraka interpretacja przepisów podatkowych.

Do 2004 roku, przez 15 lat producenci działów specjalnych produkcji rolnej (drobiarze, producenci jaj, hodowcy zwierząt futerkowych i grzybów jadalnych) dochód ustalali na podstawie norm szacunkowych ustalanych co roku przez Ministerstwo Finansów w oparciu o wskaźnik wzrostu (lub spadku) cen produkcji rolnej ogłaszany przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Wartość ta była niezależna od wielkości ustalonego w ten sposobu dochodu. Gospodarstwa rolne zamiast podatku dochodowego płacą podatek rolny, działy specjalne płacą podatek od przychodów z produkcji. Opis: Uczestnicy konferencji sugerowali, że ministerstwo finansów proponuje zbyt ryzykowne zapisy.

Istniała również możliwość prowadzenia pełnej księgowości i ustalania wysokości podatku dochodowego na zasadach ogólnych. Wybór formy zależał od samego zainteresowanego.

podatek dochodowy

Autor: farmer.pl

Opis: Uczestnicy konferencji sugerowali, że ministerstwo finansów proponuje zbyt ryzykowne zapisy.

Wszystko byłoby proste i jasne dla producentów, gdyby w 2004 nie pojawił się następujący zapis: „możliwość wyboru sposobu ustalania dochodu z działów specjalnych produkcji rolnej jest ograniczona wielkością uzyskanego przychodu z tego źródła.(…) przepisy (…) mają obowiązek stosować osoby fizyczne – w tym prowadzące działalność rolniczą – jeżeli ich przychody netto ze sprzedaży towarów, produktów i operacji finansowych za poprzedni rok obrotowy wyniosły co najmniej równowartość w walucie polskiej 800 000 euro”.

Interpretacja ta została zaskarżona do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który podtrzymał wykładnię resortu finansów.

Przedstawiciele Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz oraz Polskiego Związku Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu podczas konferencji zaznaczyli, że interpretacja przepisów prawa sama w sobie nie stanowi podstaw do pozbawienia podatników działów specjalnych produkcji rolnej prawa wyboru sposobu naliczania i rozliczeń z podatku dochodowego. Według nich jedynym aktem obowiązującym przy ustalaniu dochodu są ustawy dotyczące spraw podatkowych, nie zaś ustawa o rachunkowości.

Zdzisław Woźniak, Wiceprezes Zarządu Polskiego Związku Ogrodniczego podkreśla wagę problemu. – Przecież Urzędy Skarbowe mogą weryfikować zeznania podatkowe na 5 lat wstecz! Przepisy ministerstwa finansów pozbawią dziesiątki ludzi miejsc pracy. Poza tym negatywne skutki rozciągają się na przedsiębiorców współpracujących z takimi producentami. Przedsiębiorcy nie byli uprawnieni do wystawiania faktury, a tym samym do odliczania sobie podatku VAT.

Andrzej Danielak, prezes Zarządu Polskiego Związku Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu bije na alarm. – W takiej sytuacji jakiekolwiek inwestycje nie mają sensu. Jeżeli polskie drobiarstwo upadnie przyjdą tu Holendrzy ze swoimi hodowlami, a po naszych ślad nie zostanie.

Oburzenia na ministerstwo finansów nie krył także przedstawiciel Stowarzyszenia Branży Grzybów Jadalnych. Powiedział, że Polska jest największym w Europie producentem pieczarki, a grzyb ten jest doceniany we Francji, skąd pochodzi. Aż 27 procent grzybów na unijnym rynku to nasze pieczarki. Nierozsądnym byłoby zatem stosowanie przepisów w wyraźny sposób podkopujących tak silny odłam polskiego rolnictwa.

Tymczasem obecni na konferencji prawnicy Piotr Liberek i Piotr Barania zwrócili uwagę na sprzeczność przepisów i ich trudność stosowania w praktyce. Zryczałtowana forma opodatkowania zwalniała rolników od dokumentowania poniesionych kosztów. W przypadku kontroli podatkowej konsekwencje finansowe mogą obecnie przekroczyć wartość majątku. Rolnik przestanie obsługiwać preferencyjny kredyt i utraci prawo do dopłat z ARiMR. Co więcej, będzie musiał zwrócić wszystkie dotychczas otrzymane dopłaty z budżetu państwa a kredyt z preferencyjnego zmieni się w komercyjny.

Polski Związek Ogrodniczy już złożył ministrowi rolnictwa Markowi Sawickiemu oraz ministrowi finansów Janowi Rostowskiemu petycje o niewprowadzanie nowego przepisu oraz zachowanie dotychczasowego status quo.

Źródło: farmer.pl

×