Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Pozorne

Autor:

Dodano:

Do smutnych wniosków można dojść po debacie nad wsią i rolnictwem, która odbyła się w Kancelarii Prezydenta. Jeden z nich brzmi - wieś w debacie publicznej jest marginalizowana. Czy spotkanie naukowców, praktyków oraz dziennikarzy to zmieni? Czy skończą się w Polsce podziały wieś

O pozornym „uważnieniu” wsi mówiła Katarzyna Górniak z Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej. Są rolnicy i reszta społeczeństwa – kontynuowała. Za taką sytuację winiła Górniak media, które jej zdaniem za mało miejsce poświęcają sprawom rolnictwa i wsi. Przed wejściem Polski do Unii Europejskiej o wiele więcej pisano i mówiono w mediach o rolnictwie niż po integracji ze Wspólnotą – mówiła.

Spotkanie u Prezydenta ma to zmienić. Prowadzącymi debatę byli znani dziennikarze i redaktorzy, Stanisław Janecki z Tygodnika Wprost, Rafał Ziemkiewicz oraz Bronisław Wildstein. Do Belwederu zawitali także ekonomiści, socjologowie i politycy.

Janecki wskazywał na różnice cywilizacyjne pomiędzy miastem a wsią. Mówił o różnicach w dostępie do edukacji, medycyny, kulturze i nowoczesnej infrastrukturze.

O tym nikt w Polsce nie mówi – kontynuował Janecki – mówi się tylko o wrzucaniu pieniędzy na wieś, jak do studni bez dna.

O rabunkowej gospodarce wobec wsi – mówiła także prof. Izabella Bukraba – Rylska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Jej zdaniem każdego roku wieś dopłaca do budżetu państwa, bo przejęła zwolnionych w miastach na początku transformacji w Polsce chłopo-robotników.

Zafajdany koniec chłopów może być sprawą niebezpieczną – mówiła Bukraba – Rylska.

Z kolei Piotr Nowak z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Jagielońskiego powiedział, że nastąpił koniec chłopów w wymiarze kulturowym, a nie ekonomicznym. Wskazał on na fakt większej ilości zabójstw na wsi niż w mieście. Jego zdaniem bezpieczeństwo żywnościowe Polski jest najważniejsze. Terroryzm rolniczy objawiający się np. zaatakowaniem farm amerykańskich wywołałby większy kryzys niż atak na World Trade Center – mówił Nowak.

Zasiłki z opieki społecznej są niższe na wsi niż w miastach, to samo dotyczy zasiłków macierzyńskich oraz świadczeń za utratę zdrowia przy pracy w rolnictwie, brak dostępu do służby zdrowia – punktowano podczas debaty politykę Polski wobec wsi.

Ekonomii nie da się oderwać od polityki. Socjologowie zwracali uwagę na fakt, o czym mówił m.in. Tomasz Żukowski i Antoni Dudek, że wieś oddając swoje głosy wyborcze nie robi tego z pobudek radykalnych. Partia polityczna, która wygrywała na wsi, wygrywała wybory w Polsce aż do roku 2007 r. Dwa lata temu na wsi wygrało Prawo i Sprawiedliwość, a rządzi w Polsce Platforma Obywatelska – mówił Żukowski.

Po transformacji polityczno – gospodarczej, tylko w jednym rządzie, tym Jerzego Buzka nie było Polskiego Stronnictwa Ludowego. Jednakże przez lata bytności tej partii na scenie politycznej poparcie dla niej maleje. W 2007 r. PSL wydało na kampanię wyborczą 28 mln zł, a Samoobrona tylko 3 mln zł – wskazywał Antoni Dudek z Uniwersytetu Jagielońskiego.

Ekonomista, prof. Andrzej Czyżewski udowadniał, że mitem jest stwierdzenie: wsparcie finansowe w rolnictwie nieuzasadnionym przywilejem. Przekonywał, że rolnictwa nie wolno zostawić samoregulacji rynkowej.

Z kolei prof. Wojciech Józwiak kazał się wstydził Polakom za to, że jest tak mało u nas gospodarstw najlepszych, tych które są w stanie inwestować. W 2013 r. wzrośnie w Polsce ilość gospodarstw, których byt będzie wątpliwy – mówił Józwiak. Jego zdaniem podaż nie będzie nadążała za popytem.

Z tym stwierdzeniem nie zgodził się prof. Andrzej Kowalski z SGH. W jego opinii podaż będzie przewyższać popyt.

Kowalski zauważył, że mitem jest mówienie o jednym rolnictwie. Nie ma jednego rolnictwa, ono jest bardzo zróżnicowane – mówił.

Jeżeli nie zdecydujemy, czym jest gospodarstwo rolne, to nie możemy mówić o polityce rolnej – powiedział prof. Kowalski.

Zależy na jakie parametry ekonomiczne spojrzymy, które weźmiemy do obliczeń takie wyjdą nam wyniki ekonomiczne – mówił profesor.

Wszyscy mówią o rosnącym eksporcie, a jeśli spojrzymy ile towarów sprzedajemy za granicę w przeliczeniu na głowę jednego mieszkańca to okazuje się, że jesteśmy nie na czele stawki, przegrywamy choćby z Węgrami – powiedział Kowalski.

Debata o wsi jest debatą o Polsce – podsumował spotkanie Stanisław Stasiak, szef Kancelarii Prezydenta.

Przekonanie w miastach o tym, że na integracji z Unii Europejską zyskali tylko rolnicy jest dość powszechne.

Nie da się ukryć, że mitem fakt, że Wspólna Polityka Rolna miała rozwiązać problemy polskiej wsi i polskiego rolnictwa. Miała to zrobić, tak mówiono, że przed wejściem Polski do UE, a tego nie zrobiła.

Płatności bezpośrednie są ważne i poprawiają dochodowość rolnictwa, ale ciągle są one niższe od tych, które otrzymują rolnicy „starej Unii Europejskiej”.

źródło: farmer.pl

×