Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

KZPR odpowiada PSPO

Autor:

Dodano:

Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku skomentowało treść artykułu zamieszczonego w biuletynie Oil Express pt. Rolnicy stosują nieuczciwe praktyki. Zobacz ich odpowiedź.

Zawartość powyższej publikacji, a nawet sam jej tytuł nie odpowiadają prawdzie, zamiast tego upraszczają i generalizują zagadnienie oraz stanowią próbę utrwalenia negatywnych stereotypów. Publikacja ta zawiera m.in. informację, że „ogólnie można stwierdzić, że w kraju z
wyjątkiem Opolszczyzny, panowały niekorzystne dla uprawy rzepaku warunki pogodowe".

Stwierdzenie to jest całkowicie sprzeczne z prawdą! Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w swoim raporcie z października ubiegłego roku podaje, że w sezonie 2010 właśnie na terenie województwa opolskiego zanotowano największy w Polsce spadek plonów i to aż o 30,1%! W innych regionach sytuacja wygląda nieco lepiej, ale i tak przeciętnie notuje się kilkunastoprocentowe spadki, a przykładowo w regionie podkarpackim jest to aż 23% strat.

Również w dalszej części artykułu możemy znaleźć zdania, z którymi nie można się zgodzić cyt: „Niestety duża część plantatorów rzepaku postanowiła w sposób nieuczciwy wykorzystać tę sytuację (...) praktyki celowego unikania wywiązania się z umowy kontraktacyjnej przez rolników jakkolwiek spotykane również wcześniej w ubiegłym sezonie nabrały niepokojącego dużego wymiaru".

Tego typu ogólne stwierdzenie, że „duża część" rolników nie dotrzymała umów jest nieuprawnioną nadinterpretacją. W Polsce producentów rzepaku jest ok. 80 tys., natomiast liczby ilu konkretnie próbowało się uchylić - tego nie ujawniono. Faktem jest - i KZPR tego nie neguje, że część rolników podjęła decyzję o niewywiązaniu się z umów świadomie, narażając się na ryzyko poniesienia przewidzianych kar. Niemniej jednak sytuacja rynkowa spowodowała drastyczną różnicę pomiędzy ceną określoną w umowie, a faktyczną ceną rzepaku występującą po żniwach. Żądając bezwzględnego wykonania kontraktów próbowano przerzucić całe ryzyko gospodarcze wahań cenowych na rolników.

W efekcie wielu osobom lepiej opłacało się zapłacić karę umowną, a rzepak sprzedać na wolnym rynku dodatkowo i tak na tym zarabiając. Bardzo często w podobnych sytuacjach niedostarczony zgodnie z umową rzepak został jednak sprzedany innemu zakładowi tłuszczowemu, który doskonale zdawał sobie sprawę z tego faktu, a wcześniej przedstawiciele tego zakładu niejednokrotnie namawialirolników do ryzykowania i nie dotrzymywania warunków umów. Tego typu praktyki stosowali także członkowie PSPO, a skutki takich działań są kłopotliwe dla wszystkich. W
praktyce zainteresowane zakłady tylko czekają, aż jeden z nich skieruje sprawę przeciw rolnikowi na drogę sądową, aby potem obwołać taki zakład mianem „wyzyskiwacza" i w konsekwencji przejąć pozostałych rolników uważających się za pokrzywdzonych. Na marginesie warto zauważyć, że wielokrotnie spotykaliśmy się z przypadkami, gdy nawet pełne udokumentowanie strat na skutek suszy, przymrozków lub powodzi, do których doszło przecież niezależnie od woli stron umowy, skutkowało pozywaniem rolników na drogę sądową pod pretekstem celowego niewywiązania się z umów kontraktacji.

Kilka słów należy poświęcić treści umów cały czas stosowanych przez zakłady tłuszczowe. KZPR wielokrotnie domagało się zmian, przede wszystkim przyjmowania wilgotności technologicznej rzepaku na poziomie 9% czy też wprowadzenia dopłat do zaolejenia. Dodatkowo powszechnie stosuje się kontrakty narzucane jednostronnie. Sytuacja ta nie ulega zmianie i regularnie powtarza się, pomimo że KZPR wielokrotnie domagał się konsultacji i współpracy w tym zakresie. Zastrzeżenia budzi też strona formalno-prawna stosowanych umów.
Przypominamy, że ściśle prawnie, zgodnie z polskim Kodeksem Cywilnym, istotą zarówno umowy kontraktacji jak i dostawy jest wytworzenie rzeczy przez dostawcę lub producenta rolnego. W przypadku obiektywnej niemożności wytworzenia rzeczy (np. rzepaku) - zgodnie z przepisami Kodeksu Cywilnego i utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego producent rolny lub dostawca nie mają obowiązku uzupełniać swojego świadczenia poprzez np. zakupy u podmiotów trzecich - w tym zakresie zobowiązanie stron wygasa.

Zawarte w wielu umowach stwierdzenie, że „strony zgodnie oświadczają, że podpisanie niniejszej umowy zobowiązuje obie strony do jej wykonania bez względu na zmiany warunków rynkowych lub niekorzystne zmiany pogodowe" zdaniem wielu specjalistów jest sprzeczne z normami Kodeksu Cywilnego. Zabezpiecza bowiem interes tylko jednej ze stron umowy, ponieważ „niekorzystne zmiany pogodowe" mają kluczowe znaczenie dla produkcj,i a ich ryzyko spoczywa tylko na rolniku. Jest to rażące naruszenie równowagi praw i obowiązków stron umowy. Cytowany wyżej punkt umowy jest sprzeczny m. in. z art. 353 (1) Kodeksu Cywilnego, który stanowi, że „strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego" - wspomniany punkt narusza praktycznie każdą z tych trzech przesłanek.
Na przyszłość KZPR postuluje, aby w przypadkach niezależnych od woli stron, gdy mimo należytej staranności, rolnik uzyskał mniejsze od deklarowanych w umowie zbiory i fakt ten jest w sposób wiarygodny udokumentowany, podjąć następujące działania:
a) zakład tłuszczowy powinien zawrzeć stosowne porozumienie z rolnikiem w formie aneksu do umowy, mające charakter ugody - tego typu praktyka jest stosowana powszechnie we wszelkiego typu umowach,
b) przewidzieć postępowanie w sytuacjach drastycznych ruchów cenowych na rynku, przynajmniej w granicach takich, aby nieopłacalne było płacenie kar umownych czyli zakłady muszą się pogodzić z ewentualną korektą cenową - w kontekście uśrednienia ceny i tak nie powoduje dla nich dotkliwych strat, pozwala natomiast uniknąć kosztownych sporów mających niejednokrotnie swój finał na drodze sądowej,
c) konsekwentnie przestrzegać norm prawa cywilnego w odniesieniu do umów, w szczególności w zakresie postępowania w przypadku wystąpienia niezależnych od stron zdarzeń mających istotną wpływ na wielkość plonów,
d) bezwarunkowego ubezpieczenia plantacji, w celu zapobieżenia skutkom zdarzeń losowych, co umożliwi zaspokojenie roszczeń zakładów do wysokości kar umownych.

×