Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ograniczone zaufanie

Autor:

Dodano:

Nie wszędzie zalecany fungicyd przeciwko chwościkowi burakowemu jest tak samo skuteczny.

Są regiony w których chwościk burakowy nabył odporność na działanie niektórych substancji aktywnych w stosowanych fungicydach. Wykonane ostatnio przez Instytut Ochrony Roślin badania wskazują na wysoką odporność grzyba na tiofanat metylowy (grupa benzymidazoli). Blisko 80 proc. zebranych z terenu próbek chwościka, wykazywało tę cechę. Kolejne analizy dowiodły, że wytworzona przez grzyba odporność jest cechą trwałą i utrzymuje się w populacji przez wiele lat. Zatem okresowe (2–3 letnie) zaniechanie stosowania środka opartego tylko o tiofanat metylowy nie gwarantuje odtworzenia jego wcześniejszej skuteczności działania.
Prowadzone badania dowiodły również, że na obszarze centralnej Polski wzrasta odporność grzyba na tetrakonazol (grupa triazoli). Wysoką odporność na tę substancję aktywną stwierdzono w nieco ponad 10 proc. analizowanych próbek. Równocześnie aż 90 proc. z nich odznaczało się odpornością także na tiofanat metylowy.

Oznacza to, że chwościk wytworzył lokalne populacje odznaczające się brakiem wrażliwości jednocześnie na dwie substancje aktywne z dwóch różnych grup chemicznych. Nie ma wątpliwości, że zasięg ich występowania szybko wzrasta.
Praktycy zwracają też uwagę na obniżoną skuteczność fungicydów opartych o epoksynazol. Informacja ta nie znalazła jak na razie, potwierdzenia w szczegółowych badaniach. Jeśli jednak się potwierdzi, to plantatorzy buraków cukrowych będą dysponowali znacznie uszczuplonym zakresem środków przeciwko chwościkowi. Trudno też będzie mówić o pełnej skuteczności działania mieszanin fabrycznych zawierających w swym składzie wymienione substancje aktywne.

Cóż zatem robić, aby ustrzec plantacje od zniszczenia przez chwościka? Przede wszystkim dokładnie je lustrować, aby nie przeoczyć momentu zainfekowania roślin przez grzyb. W przypadku wczesnego wystąpienia objawów porażenia, to jest od początku lipca do pierwszych dni sierpnia, oprysk wykonuje się wówczas, gdy maksymalnie 5 proc. roślin (plamy na 5 liściach ze 100 zbadanych) jest porażonych. Nie oznacza to, że powinniśmy czekać aż ta wartość zostanie przekroczona. W warunkach ciepłej i przekropnej aury, już 3–4 proc. należy uznać za sygnał do wykonania oprysku.

W miarę upływu okresu wegetacji, szkodliwy wpływ grzyba na plon słabnie i dlatego próg zagrożenia zmienia się. W okresie od 5 do 15 sierpnia wynosi do 15 proc., a od 15 sierpnia zabieg chemiczny jest uzasadniony ekonomicznie dopiero wówczas, gdy objawy choroby stwierdzamy na 45 proc. liści. Po 10 września zwalczania już się nie prowadzi.

W zależności od regionu, zabieg zwalczania wykonuje się jeden (województwa północne) lub dwa razy (rejon centralny i południe kraju). Do pierwszego najlepiej wykorzystać środki o działaniu kontaktowym. Przerywają one rozprzestrzenianie się chwościka, ponieważ uniemożliwiają zarodnikom grzyba kiełkowanie. Jednocześnie są bardzo bezpieczne, bo patogen nie wytwarza na te związki odporności. Termin kolejnego zabiegu w dużym stopniu zależy od aury. Jeśli jest sucho, należy z zabiegiem czekać aż do osiągnięcia kolejnego progu szkodliwości. Jeśli spadnie deszcz, z opryskiem nie można czekać, bo woda spłukała zastosowany preparat. W tym zabiegu należy zastosować fungicyd o działaniu układowym, który zabezpieczy rośliny przed infekcją przez okres 3 do nawet 4 tygodni.

Grzyb wywołujący chwościka burakowego najszybciej rozwija się w zakresie temperatur 25 do 30°C w dzień i powyżej 16°C nocą przy równocześnie wysokiej (95–100 proc.) wilgotności powietrza. Najsilniejsza infekcja zachodzi w przypadku, gdy okresy wilgotne są przerywane kilkugodzinnymi okresami suchymi występującymi w ciągu dnia. Przy takiej pogodzie już w sześć dni od momentu infekcji, na powierzchni liści pojawiają się charakterystyczne plamki z czerwono-brunatną obwódką.

×