Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Odcięcie biopaliw – to „śmierć” rolników

Autor:

Dodano:

Aby zmniejszyć napięcia podażowo-popytowe na surowcach rolnych trzeba odejść od dotychczasowej polityki w stosunku do biopaliw- to coraz częstsze głosy decydentów i nie tylko. Ciekawe co na to rolnicy- producenci?

Zacznę nietypowo, od własnego hipotetycznego scenariusza i komentarza.

Bardzo cieszy „troska przeróżnych grup włodarzy o to, żeby ceny surowców rolnych były niższe”, ale na pewno chyba nie rolników – producentów. Mówiąc w dużym uproszczeniu, rzeczywiście przesunięcie jakiś czas temu cęści „owoców” produkcji roślinnej w segment paliwowy pomogło rolnikom w ostatnich latach w uzyskiwaniu wyższych przychodów za wyprodukowany surowiec (z krótkimi okresami dekoniunktury). Jednak wyższe dochody rolników, pociągnęły również za sobą wzrost kosztów zakupu środków produkcji, znakomicie redukując ich „czysty zysk”.

Faktem właśnie jest, że wyższe przychody ze sprzedaży wyprodukowanych towarów obciążone są jeszcze wyższymi kosztami produkcji, w efekcie rentowność produkcji rolnej ciągle spada. Wyobraźmy sobie hipotetycznie, że od jutra nie ma biopaliw. Co się dzieje? A no ni mniej ni więcej tylko ceny surowców rolnych (pszenica, kukurydza, soja, rzepak ect.) lecą na łeb na szyję w dół. Jaki jest efekt? Taki, że rolnik jest w „czarnej dziurze”. Natomiast wynik „zbijania” napięć, czyli cen jest znikomy. Przykładowo, ceny pieczywa pozostają na tym samym poziomie (koszt zboża w cenie bułki lub chleba w sklepie to kilka procent!, ale wzrośnie koszt transportu). Ceny paliwa wrosną bo nie będzie już biopaliw (mniejsza konkurencja), czyli dodatkowo koszty produkcji rolnej rosną. Wprost idealna ścieżka do całkowitego rozłożenia rolnictwa i to w skali globalnej. Czy w tej sytuacji (drastyczny spadek przychodów w rolnictwie) firmy nasienne, nawozowe, producenci środków ochrony roślin itp. obniżą ceny? Odpowiedzcie sobie sami.  Oczywiście w moim tekście jest trochę fantazji (od jutra nie ma biopaliw), ale krok po kroku…. A poniżej, moim zdaniem groźne w konsekwencjach dla rolników pomysły i co najważniejsze nie widzę w nich troski o rolnika, więcej wogóle interes chłopa jest pomijany.

Według Carmel Cahill, starszego ekonomisty w dyrekcji ds. Handlu i Rolnictwa OECD, popyt na biopaliwa jest kluczowym czynnikiem powodującym większe napięcie bilansów podstawowych surowców rolnych, w tym również pszenicy i kukurydzy. W długiej perspektywie mandaty są złą polityką – twierdzi przedstawiciel OECD, donosi FAMMU/FAPA.

Wpływ dynamicznie rozwijającego się przemysłu biopaliw na ceny żywnościowych surowców rolnych był w ostatnich latach bardzo duży. Mandaty wpisane w politykę biopaliwową UE i USA pobudzały wzrost produkcji paliw ekologicznych, jednocześnie stwarzając wzmożony popyt na surowce roślinne ze strony przemysłu biopaliwowego.

W tym kontekście należy uznać za właściwą ostatnią propozycję KE o zmianach w unijnej polityce biopaliwowej, polegających przede wszystkim na zmniejszeniu do 5% wymaganych mandatów (celów określających procentowy udział paliw ekologicznych dolewanych do paliw konwencjonalnych), które wcześniej w dyrektywie RED z 2008 r. zostały wyznaczone w wysokości 10% w okresie do 2020 r.

 Drugą równie istotną propozycją jest zaprzestanie wspierania produkcji biopaliw produkowanych z żywnościowych surowców roślinnych po 2020 roku. Istotny zwrot w polityce UE odnośnie paliw ekologicznych spotyka spory opór ze strony przemysłu biopaliwowego, który zarzuca KE całkowitą niekonsekwencję.

W dyskusji nad skutkami rozwoju przemysłu paliw ekologicznych pojawia się coraz więcej jednoznacznych stwierdzeń. Zwolennikom utrzymania dotychczasowego kierunku polityki biopaliwowej będzie coraz trudniej znaleźć ośrodki analityczne popierające dalszy, dynamiczny rozwój i kwestionujących wpływ zwiększonego popytu na biopaliwa na wzrost cen surowców roślinnych.

Coraz więcej głosów nawołuje także Stany Zjednoczone, będące największym w skali globu producentem bioetanolu wytwarzanego z kukurydzy, do dalszego złagodzenia polityki biopaliwowej. Co prawda USA z końcem ubiegłego roku zniosły wsparcie blendingu (tzw. VEETC), niemniej jednak nadal pozostawiono mandaty zużycia bioetanolu (RFS mandates). Nie wiadomo czy USA będą skłonne do dalszych zmian swojej polityki biopaliwowej.

Nie wiemy czy obecna katastrofalna susza w USA, najgorsza od ponad półwiecza, która zdewastowała uprawy kukurydzy, podstawowego surowca wykorzystywanego do produkcji bioetanolu, będzie wystarczającym powodem do złagodzenia polityki biopaliwowej Stanów Zjednoczonych? Decyzja w tej kwestii ma zapaść w drugiej połowie listopada br.

Niektórzy analitycy są zdania, że nawet czasowe zniesienie mandatów byłoby szansą na zmniejszenie popytu na kukurydzę, a tym samym na spadek jej cen na rynku amerykańskim. USA są największym producentem i eksporterem kukurydzy w skali globu, a amerykańskie giełdy towarowe (w przypadku kukurydzy przede wszystkim CBoT) wyznaczają światowe tendencje cenowe.

×