Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Część posłów PO przeciw rządowemu projektowi dot. uboju rytualnego

Autor:

Dodano:

Rządowy projekt ustawy dopuszczający ubój rytualny (czyli bez ogłuszania zwierząt) budzi sprzeciw nie tylko opozycji, ale również części posłów PO. Przeciwko projektowi głosować zamierzają m.in. Andrzej Halicki, Paweł Suski i Artur Dunin.

- Uważam, że Ministerstwo Rolnictwa powinno się wycofać z tego projektu, który nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego, a sankcjonuje barbarzyństwo wobec zwierząt. Ubój certyfikowany nie wymaga rezygnacji z ogłuszania zwierząt - powiedział w czwartek Halicki. Podkreślił, że mimo iż od 1 stycznia w Polsce nie jest stosowany ubój rytualny, to nie ucierpiał na tym nasz eksport, nie spadł też poziom zatrudnienia pracowników w rzeźniach.

Posłowie z klubu PO o uboju rytualnym rozmawiali w tym tygodniu z naczelnym rabinem Polski Michaelem Schudrichem.

- Rabin prosił o zrozumienie dla tradycji religii judaistycznej. Ja osobiście byłbym skłonny dopuścić ubój rytualny tylko na potrzeby mniejszości żydowskiej żyjącej w Polsce. Ale projekt, o którym mówimy, dotyczy przede wszystkim eksportu - powiedział Dunin.

Głosowanie przeciwko rządowemu projektowi rozważają również inni posłowie PO, m.in. Magdalena Kochan i Mirosława Nykiel. - Znam argumenty za tą ustawą, ale sercem jestem po stronie zwierząt, dlatego skłaniam się do głosowania przeciwko tej ustawie - powiedziała Kochan. W podobnym tonie wypowiada się Nykiel.

Nie jest przesądzone, czy w Platformie w głosowaniu nad tym projektem będzie obowiązywała dyscyplina. PO nie stosuje dyscypliny w kwestiach światopoglądowych, a część posłów stoi na stanowisku, że ubój rytualny należy właśnie do tego rodzaju zagadnień.

Z kolei wiceszefowa klubu PO Małgorzata Kidawa-Błońska zaznaczyła w rozmowie z PAP, że w odniesieniu do projektów rządowych PO z zasady wprowadza dyscyplinę w głosowaniu. Przyznała jednak, że wielu posłów ma zastrzeżenia co do projektu dotyczącego uboju, a ona sama nie zdecydowała jeszcze jak głosować.

- Zdajemy sobie sprawę, że nasi posłowie zagłosują w tej sprawie zgodnie z własnymi przekonaniami. Ja zastanawiam się jak głosować, mam wiele wątpliwości. Myślę tu przede wszystkim o cierpieniu zwierząt - powiedziała.

- Nie wyobrażam sobie dyscypliny w tym głosowaniu - podkreśla Halicki. Również Nykiel - była rzeczniczka dyscypliny w PO - uważa, że nie powinno się jej wprowadzać w odniesieniu do uboju rytualnego.

Inni posłowie, z którymi rozmawiała PAP są już gotowi na konsekwencje finansowe, gdyby dyscyplina jednak obowiązywała. - Zapłacę karę, ale zagłosuję przeciwko - powiedział jeden z parlamentarzystów PO.

O głosowanie przeciwko nowelizacji ustawy apelują członkowie Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół. W przyjętym przed tygodniem stanowisku podkreślają, że ubój rytualny jest całkowicie zakazany w Szwecji, Norwegii, Szwajcarii, Słowenii i Islandii. W Belgii i Holandii, państwach, gdzie mieszkają duże społeczności muzułmańskie, na końcowym etapie znajdują się prace legislacyjne nad wprowadzeniem zakazu uboju rytualnego. Halicki podkreślił, że tzw. ubój halal (muzułmański) zezwala na ogłuszanie zwierząt przed ubojem.

- Polska jest jedynym krajem, w którym działania legislacyjne zmierzają do usankcjonowania uboju rytualnego bez żadnych ograniczeń. Projekt w tym kształcie jest sprzeczny z prawem unijnym i pociąga za sobą duże zagrożenie. Jako, że likwiduje obowiązek ogłuszenia zwierząt i nie precyzuje kiedy, i na jakich warunkach można od tego obowiązku odstąpić, istnieje ryzyko, że właściciele ubojni nie będą inwestować w urządzenia do ogłuszania zwierząt, gdyż zawsze będą mogli stwierdzić, że dokonali uboju zgodnego z bliżej nieokreślonym obrzędem religijnym. Projekt w sposób drastyczny obniża dobrostan zwierząt gospodarskich i jest sprzeczny z duchem ustawy o ochronie zwierząt - czytamy w przyjętym w maju stanowisku podpisanym przez Pawła Suskiego (PO), który kieruje zespołem.

Od 1 stycznia w Polsce nie ma przepisów, które zezwalałyby na ubój rytualny, czyli bez ogłuszania zwierząt. Wcześniej był on dokonywany na podstawie przepisów rozporządzenia ministra rolnictwa z 2004 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł pod koniec listopada, że rozporządzenie jest jednak sprzeczne z ustawą o ochronie zwierząt, a przez to z konstytucją. Zgodnie z jego orzeczeniem zakwestionowany przepis rozporządzenia stracił moc 31 grudnia 2012 r.

×