Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Kalemba: Priorytetem była zgoda na obecny system dopłat bezpośrednich

Autor:

Dodano:

Minister rolnictwa Stanisław Kalemba powiedział w czwartek 27 czerwca, że akceptuje uzgodniony kompromis ws. Wspólnej Polityki Rolnej. Priorytetem dla Polski było uzyskanie zgody na kontynuację dotychczasowego systemu dopłat bezpośrednich - mówił.

Dla Polski było bardzo ważne uzyskanie porozumienia w sprawie reformy Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2014-2020, gdyż Polska dostanie największe środki z unijnych krajów na rolnictwo i obszary wiejskie - tłumaczył Kalemba na konferencji prasowej.

Zaznaczył, że kompromis nie był pewny, bo były próby przesunięcia uzgodnień do rozstrzygnięcia przez prezydencję litewską (zaczyna się 1 lipca). - To nie byłoby dobre rozwiązanie, bo wiele programów kończy się w 2013 r., a niektóre trzeba będzie finansować ze względu na zobowiązania z poprzednich lat - powiedział. Dodał, że uzgodnienia te muszą być jeszcze przegłosowane w Parlamencie Europejskim.

Dla Polski priorytetem było utrzymanie uproszonego systemu dopłat bezpośrednich SAPS. Taka zgoda jest do 2020 r. Dodał, że system ten jest prosty i zrozumiały dla rolników. Dopłata przysługuje do hektara ziemi. Obejmuje on 1 mln 360 tys. rolników, czyli znacznie więcej, niż w innych krajach. Zmiana systemu spowodowałaby duże komplikacje - stwierdził Kalemba.

Ponadto niezwykle ważne było dla Polski, by województwo mazowieckie miało takie same dopłaty jak pozostałe. Ponieważ ten region ma dochód powyżej 75 proc. unijnego groziło, że tam unijne dopłaty będą zmniejszone - tłumaczył minister.

Kolejną ważną sprawą było uzgodnienie puli środków, z której można będzie dopłacać do niektórych rodzajów produkcji rolnej. Polska wnioskowała, by z całej kwoty dopłat bezpośrednich wydzielić pulę 12 proc. na te cele. W rezultacie ustalono, że będzie to 15 proc. Na co te pieniądze będą wydane - zdecyduje dany kraj. Np. w tym roku z tej puli dopłaca się w Polsce do hodowli bydła i owiec.

Jak mówił minister, nie udało się jednak uzyskać zgody na dopłaty do tytoniu i chmielu. Zapewnił jednak, że resort rolnictwa będzie szukał możliwości wsparcia tych sektorów.

Ponadto Polska wnioskowała o zwolnienie z ewentualnej redukcji dopłat gospodarstwo, które dostaje mniej niż 5 tys. euro rocznie. Redukcja dopłat jest przewidziana, gdy w unijnym budżecie zabraknie pieniędzy na dopłaty bezpośrednie. Ostatecznie zdecydowano, że redukcja będzie dotyczyć gospodarstw otrzymujących dotacje poniżej 2 tys. euro. Oznacza to, że małe gospodarstwa nie będą miały zmniejszanych dopłat. W przypadku Polski jest to ponad 70 proc. gospodarstw - argumentował szef resortu rolnictwa.

Nowym rozwiązaniem są uproszczone dopłaty bezpośrednie dla małych gospodarstw - do 5 ha. Dopłata taka ma wynosić do 1 tys. 250 euro rocznie. Gospodarstwo samo będzie musiało zadeklarować chęć otrzymywania takiej płatności, ale w zamian nie będzie musiało co roku składać dokumentów i nie będzie kontrolowane. Dopłata taka ma być w Polsce zróżnicowana w zależności od liczby hektarów.

Reforma WPR wprowadza też dopłaty związane z tzw. zazielenieniem. Każdy rolnik posiadający powyżej 15 ha będzie musiał wydzielić 5 proc. gruntów na łąki, pastwiska, rośliny strączkowe czy nisko rosnące zagajniki. Jeżeli tego nie wykona, nie dostanie 30 proc. dopłat, a w kolejnych latach kary będą jeszcze wyższe.

Ponadto reforma WPR wprowadza wymóg dywersyfikacji upraw. Gospodarstwa o powierzchni 10-30 ha muszą mieć co najmniej 2 uprawy, a większe - trzy.

Nowa polityka rolna ma być bardziej ekologiczna, stąd 30 proc. środków przeznaczonych na dopłaty bezpośrednie ma być przeznaczone na cele klimatyczno-środowiskowe. Zdaniem Kalemby Polska spełni ten warunek, gdyż z tej puli mają być realizowane dopłaty do obszarów o niekorzystnych warunków gospodarowania (tzw. ONW). W Polsce tymi dopłatami objęte jest 55 proc. gruntów.

Minister przypomniał, że od 2015 r. nie będzie w UE limitowania produkcji mleka. W związku z tym uzgodniono pomoc dla sektora produkcji mleka w formie pakietu mlecznego. Zwiększony będzie limit skupu interwencyjnego masła z 30 do 50 tys. ton.

Kwotowanie produkcji cukru ma być utrzymane do września 2017 r. - co jak mówił Kalemba - było kompromisem. KE proponowała zniesienie limitów już w 2015, PE - chciał je utrzymać do 2020 r.

×