Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Biegunki ekonomicznie kosztowne

Autor:

Dodano:

Biegunki (szczególnie u prosiąt) są główną przyczyną strat ekonomicznych w produkcji trzody chlewnej. Jeden dzień biegunki wydłuża okres tuczu o trzy dni.

Pięć dni biegunki to o 15 dni dłuższy tucz! Dlaczego tak się dzieje? Przyczyn biegunek jest bardzo wiele. Mówimy przede wszystkim o błędach w zarządzaniu fermą, błędach organizacyjnych, a dopiero na końcu o biegunkach spowodowanych czynnikami chorobowymi. Dlaczego biegunki u prosiąt tak bardzo rzutują na tucz tych zwierząt? Należy zacząć od tego, czym jest biegunka. Nadmierne, częste wydzielanie kału lub kału o zmienionej konsystencji. Jelita i żołądek to narządy, które odpowiedzialne są za trawienie i wchłanianie substancji odżywczych.

Jeśli dochodzi więc do zaburzeń w pracy jelit (i żołądka), zaczynają się problemy z przyswajaniem. Nie pomoże nam wtedy podawanie nawet najlepszej jakościowo paszy, skoro wszystko "ucieka" poza organizm. Za wchłanianie substancji odżywczych odpowiedzialne są kosmki jelitowe.

Łącznie z mikrokosmkami zwiększają one powierzchnię jelit kilkusetkrotnie (powierzchnia boiska). Łatwo więc wyobrazić nam sobie, jak mocno upośledza się proces wchłaniania w przebiegu chorób uszkadzających ww struktury.

BŁĘDY ORGANIZACYJNE

Nie zawsze przyczyną biegunek są choroby.

Niejednokrotnie popełnienie drobnego błędu organizacyjnego, zaburzenie dobrostanu i subtelna zmiana warunków zoohigienicznych może skutkować wystąpieniem biegunki.

Ma to na przykład miejsce w przypadku zadziałania stresu cieplnego. Mamy okres letni, temperatura w chlewniach niejednokrotnie przekracza te dopuszczalne zakresy. Zwierzęta mniej jedzą, dochodzi do zmniejszenia ilości pobieranych składników odżywczych, jeśli akurat w danym momencie mamy w korytach paszę leczniczą, nie spełnia ona swojej funkcji. Dodatkowo, jeśli mamy niewystarczającą liczbę poideł (lub nie wszystkie są drożne), dochodzi do zaburzeń w gospodarce wodno- elektrolitowej i biegunka występuje jak na zawołanie.

Problemem są też biegunki występujące u prosiąt będących przy maciorze.

Tutaj również nieodpowiednia ilość płynów i/lub pożywienia jest jedną z przyczyn. Wystarczy, iż maciora nie pobiera wystarczającej ilości wody/ paszy, ma to ogromny wpływ na zaburzenia mleczności. A wszyscy wiemy, im mniej mleka, tym słabsze prosięta, a biegunka jest wtedy tylko kwestią czasu. Zadbajmy więc (przede wszystkim w okresie upałów!), aby wszystkie zwierzęta, z wszystkich grup technologicznych, miały odpowiedni dostęp do poideł. Aby były one drożne, z odpowiednio dostosowanym do wieku przepływem i wysokością montażu.

Biegunki mogą również wystąpić na tle stresu spowodowanego na przykład łączeniem w grupy, zmianą paszy, zbyt dużym stężeniem toksycznych gazów (amoniak, siarkowodór) lub znacznymi wahaniami temperatur.

Zupełnie oddzielną sprawą pozostaje problem biegunek okresu okołoodsadzeniowego.

Tutaj wszelkie wymienione wcześniej czynniki zdają się nakładać na siebie. Dodatkowo dochodzi kwestia zmiany rodzaju pokarmu (mleko matki-pasza stała), ustalanie hierarchii w nowo tworzonych grupach oraz zmiana warunków bytowania.

W związku z zakazem stosowania antybiotykowych stymulatorów wzrostu, które z powodzeniem stosowane były jednocześnie, jako "zabezpieczenie" okresu okołoodsadzeniowego, problem biegunek w tym okresie życia zwierząt jest ogromny. Producenci prześcigają się we wszelkiego rodzaju dodatkach paszowych mających zdziałać cuda. W praktyce najpewniejszy jest dodatek tlenku cynku (ściśle określone dawki) i odpowiednio dobranych kwasów (zakwaszacz wielokwasowy).

Popularny jest również czosnek, wszelkie zioła i preparaty probiotyczne i prebiotyczne.

Decydujący jest również odpowiednio dobrany poziom białka (nie wolno z tym przesadzić). Nic jednak nie będzie wystarczająco skuteczne, jeśli nie zadbamy o dobrostan i higienę w chlewni.

JEDNOSTKI CHOROBOWE

Kolibakterioza. Jedną z najczęstszych przyczyn biegunek na tle chorobowym są zakażenia pałeczkami okrężnicy (E.Coli). Ze względu na coraz wyższą świadomość hodowców odnośnie profilaktyki, choroba ta przestaje być problemem w dużych obiektach. Tam szczepienia uznawane są za konieczność, a nie "wymysł lekarza". W chlewniach, gdzie wyznawana filozofia hodowców "nigdy nie szczepiłem i było dobrze" odchodzi powoli w niepamięć, choroba zdaje się być pod kontrolą dobrze prowadzonej profilaktyki. Szczepimy maciory przed każdym porodem, aby uzyskać u prosiąt odporność bierną. Na rynku dostępne są również szczepionki do czynnego uodparniania loch, zawierające oprócz antygenów E.Coli anatoksyny Clostridium (odpowiedzialne między innymi za zakaźne martwicowe zapalenie jelit u prosiąt).

Szczepionki chronią nowo narodzone prosięta przez okres laktacji, żywienia mlekiem matki.

Kolibakterioza rozpoczyna się już parę godzin po porodzie, nie zawsze dotyka wszystkich zwierząt w miocie.

Biegunka jest intensywna, w związku z czym dochodzi do szybkiej utraty masy ciała. Leczenie musi być podjęte natychmiast, aby ograniczyć straty wśród zwierząt. Lekarz zaleci podanie odpowiedniego antybiotyku oraz zastosuje terapię mającą na celu przywrócenie równowagi w gospodarce wodno- -elektrolitowej. Ważne jest również zapewnienie zwierzętom odpowiednich warunków zoohigienicznych - czysto, sucho i ciepło.

Niedoceniana kokcydioza. Kokcydioza jest chorobą wywoływana przez pierwotniaki. Ze względu na biegunkę występującą około 9. dnia życia prosiąt, jest nazywana "biegunką dnia 9".

Aby potwierdzić chorobę w stadzie, należy do badań laboratoryjnych pobrać zbiorczą (!) próbkę kału, od wielu miotów w stadzie. Próbki od pojedynczych zwierząt nie będą miarodajne. W przypadku tej jednostki chorobowej metafilaktyka jest niezwykle prosta i skuteczna.

Podanie w 3-5. dobie życia preparatu zawierającego toltrazuril zabezpiecza zwierzęta przed wystąpieniem biegunki na tle kokcydiów. Pamiętajmy również o myciu i dezynfekowaniu kojców porodowych. Tak jak w każdym przypadku, czystość jest naszym sprzymierzeńcem.

Dyzenteria i adenomatoza. Choroby bakteryjne, niezwykle groźne i trudne w leczeniu. Dyzenteria występuje powszechnie i jeśli będziemy już mieli tę nieprzyjemność wejść w jej "posiadanie", musimy liczyć się z ogromnymi stratami. Dużo czasu upłynie na prawidłowym dobraniu programów profilaktycznych, aby trzymać tę chorobę w ryzach.

Nie ma na ten moment dostępnych szczepionek na dyzenterię. Na nasze szczęście jest całkiem dobry wybór skutecznych antybiotyków.

Adenomatoza natomiast, zwana rozrostowym zapaleniem jelit, doczekała się już szczepionki do przeprowadzania profilaktyki swoistej. Choroba bardzo często nie daje konkretnych i mocno nasilonych objawów. Zwierzęta mogą funkcjonować przez jakiś czas z rozrzedzonym kałem, co dostrzec może tylko baczny obserwator. Zwierzęta na początku czują się dobrze. Następnie biegunka zwiększa się, dochodzi do utraty wody i masy ciała. Sprawne wprowadzenie odpowiednio dobranego antybiotyku pozwala nam zapanować nad sytuacją. Jeśli przeoczymy krytyczny moment, mogą nas niemiło zaskoczyć upadki oraz bardzo kiepska kondycja zwierząt. A więc o skuteczności leczenia będzie decydował moment zastosowania leków. Na nasze szczęście Lawsonia intracellularis (czynniki etiologiczny adenomatozy) nie wytwarza oporności na stosowane powszechnie antybiotyki.

Biegunki to niekończący się temat.

Mogą być jedynym objawem, jak i zwiastunem czegoś groźnego. Na szczęście dzisiejsza medycyna nie pozostawia nas z problemem samych sobie.

Nie wolno nam jednak zapominać o prawidłowym i mądrym zarządzaniu chlewnią oraz o stosowaniu prawidłowej profilaktyki higienicznej. Czasami prostymi, bezkosztowymi metodami osiągamy zdecydowanie więcej, niż angażując potężne środki finansowe.

×