Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Zasuszenie krowy mlecznej – czy to takie proste?

Autor:

Dodano:

Głównym celem współczesnej hodowli bydła mlecznego jest uzyskanie jak najwyższych wyników produkcyjnych, które przejawiają się głównie w wydajności mleka. Dążąc do tego celu hodowcy często zapominają o spełnieniu szeregu czynników, których zaniedbanie skutkuje nie tylko obniżeniem wydajności, ale może odbić się na zdrowiu zwierzęcia, a nawet doprowadzić do jego wybrakowania.

Faktem jest, że za dochód hodowcy odpowiada 305 dni, które składają się na laktację, jednak za wysokość wspomnianego dochodu w znaczącej mierze odpowiada okres drugi - zasuszenie. Zasuszenie jest najważniejszym okresem w żywieniu i utrzymaniu krów mlecznych, niestety bardzo często jest niedoceniany i spychany na drugi plan. Zasuszanie krowy ma na celu zarówno regenerację gruczołu mlekowego, jak i dostarczenie składników pokarmowych na intensywnie rozwijający się w tym okresie płód. Krowy zasuszone powinny znajdować się pod szczególnym nadzorem, ponieważ błędy popełnione w tym okresie będą rzutować na wydajność i kondycję krów w najbliższej, ale również kolejnych laktacjach.

Istnieje kilka narzędzi dzięki którym można doprowadzić do zasuszenia krowy mlecznej:

 korekta dawki pokarmowej,
 ograniczenie pobierania wody,
 zaprzestanie doju (gwałtowne lub stopniowe).

Pierwszą, powszechnie stosowaną metodą przygotowania krowy do okresu zasuszenia jest obniżenie poziomu żywienia. Krowy nie można zasuszać, jeśli przed porodem produkuje 20 - 25 litrów mleka. Należy pamiętać, że zasuszania krowy, a w szczególności krowy wysokomlecznej nie można zaczynać od zaprzestania doju. Produkcję mleka należy obniżyć tak, aby w chwili zasuszania jej wydajność nie przekraczała ok. 10 litrów. W związku z tym wysoko wydajną krowę do tego okresu należy zacząć przygotowywać już na kilka tygodni przed planowanym zasuszeniem.

Głównym orężem w rękach hodowcy jest żywienie. Dzięki odpowiednim zabiegom żywieniowym można skutecznie obniżyć wydajność mleka. Ważne jest odseparowanie zasuszanych krów od tych w laktacji, w przeciwnym razie zasuszenie będzie znacznie utrudnione. Jeśli krowy zasuszane nie zostaną oddzielone od stada, to będą wyjadać paszę od krów w laktacji. W takiej sytuacji obniżenie wydajności będzie bardzo trudne.

Dla krów wysoko wydajnych zaleca się na około dwa tygodnie przed zasuszeniem przeprowadzenie korekty dawki pokarmowej. Polega to głównie na zmniejszeniu koncentracji energii w dawce. Obniżenie poziomu energii uzyskuje się także w znacznym stopniu przez wycofanie z dawki pokarmowej pasz treściwych. Należy także wycofać pasze mlekopędne, takie jak: kiszonka z kukurydzy, zielonka pastwiskowa, młóto browarniane, a w ich miejsce wprowadzić pasze słomiaste, balastowe. Korekta dawki pokarmowej nie może przerodzić się w głodzenie krowy. Mimo obniżonego poziomu żywienia należy zapewnić jej dostęp do wszelkich niezbędnych składników pokarmowych umożliwiających prawidłowe funkcjonowanie organizmu.

Kolejnym zabiegiem wspomagającym proces zasuszania krów mlecznych może być ograniczenie dostępu do wody. Mleko zawiera w swoim składzie około 87,5% wody, w związku z tym ograniczenie tego składnika w diecie krów może mieć korzystny wpływ na zmniejszenie wydajności mleka. Jednak jest to kwestia dyskusyjna, ponieważ koliduje ona z pojęciem często ostatnio poruszanego problemu - dobrostanu zwierząt.

Ostatnim etapem zasuszania krowy jest zaprzestanie doju w sposób nagły lub stopniowy. Obie metody mają swoje zalety, ale także wady. Najszybszym sposobem zasuszenia krowy mlecznej jest raptowne zaprzestanie doju. W wyniku nagłego zaprzestania doju w wymieniu powstaje wysokie ciśnienie. Powoduje to ograniczony dopływ krwi do gruczołu, a w konsekwencji obniżoną podaż składników odżywczych niezbędnych do produkcji mleka. Zgromadzone w wymieniu mleko ulega wchłonięciu i prowadzi do zmian inwolucyjnych, co w rezultacie powoduje przerwanie sekrecji mleka. Jak podają liczne badania, w przypadku wysoko wydajnych krów nagłe zaprzestanie doju powoduje podrażnienie tkanki gruczołowej, dlatego metoda ta powoduje najwięcej zakażeń, które negatywnie wpływają na stan zdrowotny gruczołu mlekowego, a w konsekwencji na wydajność w zbliżającej się laktacji.

Stopniowe zasuszanie krów jest zabiegiem bardziej pracochłonnym. Jednak jest techniką mniej inwazyjną szczególnie w przypadku krów wysoko wydajnych. Metoda ta polega na stosowaniu doju przerywanego - stopniowo opuszczane są terminy doju. Krowę przed właściwym zasuszeniem doi się początkowo raz dziennie, następnie raz na dwa dni, i ostatecznie raz na trzy dni. W wyniku takiego działania dochodzi do zmniejszenia produkcji mleka, a mniejsza wydajność w momencie zasuszania powoduje łatwiejszą inwolucję gruczołu mlekowego, jak również lepsze wytworzenie naturalnego czopa keratynowego zabezpieczającego wejście do kanału strzykowego przed patogenami, a w konsekwencji mniej zakażeń wymienia.

W stadach o dobrej zdrowotności gruczołu mlekowego powyższe środki powinny wystarczyć, aby zasuszyć krowę mleczną. Jeżeli jednak występują problemy z podwyższoną liczbą komórek somatycznych, należy skorzystać z osłony antybiotykowej. Wprowadzanie do wymienia po ostatnim doju preparatów antybiotykowych ma na celu nie tylko wyleczenie stanów chorobowych, ale jest także swego rodzaju profilaktyką. W tym celu stosuje się, opracowane specjalnie dla tego okresu, preparaty oznaczone symbolem DC (dry cow).

Antybiotyk należy dobierać zgodnie z planowanym okresem zasuszenia, tak aby przestrzegać okresów karencji na mleko. Stosując te środki należy zadbać o dokładne przygotowanie strzyków oraz prawidłowe wprowadzenie leków. Higiena przy podawaniu antybiotyku jest ważna ze względu na ryzyko zakażenia gruczołu mlekowego drobnoustrojami przebywającymi na skórze wymienia i strzyków. W tym celu należy po ostatnim zdojeniu zanurzyć strzyki w środku dezynfekcyjnym - dipping. Po zaschnięciu i usunięciu pozostałości środka należy ponownie zdezynfekować zakończenie każdego strzyka za pomocą wacika nasączonego alkoholem. Po wprowadzeniu preparatu konieczne jest ponowne wykonanie dippingu każdego strzyka.

Dla wspomnianych wcześniej gospodarstw w których stada charakteryzują się dobrą zdrowotnością gruczołu mlekowego istnieje alternatywa dla antybiotykowej profilaktyki mastitis, mianowicie osłona nieantybiotykowa. Istnieją dwa sposoby takiej profilaktyki. Pierwszy z nich polega na stosowaniu osłony zewnętrznej w postaci błony chroniącej strzyk. Zewnętrzna osłona przylegająca do skóry strzyka powstaje po zanurzeniu go w roztworze koloidalnym, po wyschnięciu błona ta chroni zakończenie strzyka oraz kanał strzykowy przed inwazją patogennych drobnoustrojów. Niestety osłona ta utrzymuje się na strzyku stosunkowo krótko, bo zaledwie 2 - 4 dni. W związku z tym konieczne jest regularne powtarzanie tego zabiegu. Drugi sposób stanowi formę ochrony wewnętrznej. Polega na wprowadzeniu do kanału i dolnej partii zatoki strzykowej specjalnej pasty, która tworzy sztuczny czop keratynowy, zamykający światło kanału strzykowego, zabezpieczając jednocześnie przed wnikaniem drobnoustrojów. Wprowadzony preparat pozostaje na dnie zatoki strzykowej i zabezpiecza przed wnikaniem bakterii zanim utworzy się keratynowy korek, a także po jego degradacji.

Nie istnieje jednak złoty środek na zasuszenie krowy mlecznej. Metody należy dobierać indywidualnie do każdego gospodarstwa, a nawet do każdej sztuki w stadzie, biorąc pod uwagę poszczególne cechy osobnicze jak kondycja czy zdrowotność gruczołu mlekowego.

×