Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Używany Massey Ferguson serii 3000 - awaryjny, czy źle obsługiwany?

Autor:

Dodano:

Do ciągników Massey Ferguson serii 3000 przylgnęła opinia mówiąca o awaryjnych skrzyniach biegów i kłopotliwej elektronice. Z drugiej strony do ich zakupu zachęcają przystępne ceny, bogaty wybór na rynku wtórnym i dobre parametry. Przekonajmy się czy warto zaryzykować.

Galeria zdjęć Massey Ferguson 3000  

W ostatnich dwóch dekadach do polskich rolników trafiło dziesiątki tysięcy używanych ciągników z Zachodu, a wśród nich ogromna ilość traktorów Massey Ferguson serii 3000. Szukając maszyny o mocy około 100 KM i cenie poniżej 50 tys. zł nie sposób nie wziąć pod uwagę takich modeli jak 3080, 3085, 390 czy 3095.

To konstrukcje bardzo nowoczesne jak na swój wiek - zapewniają wysoki komfort pracy i są efektywne. Niestety, przylgnęła do nich opinia awaryjnych. Poza tym rolników odstrasza dość duża ilość elektroniki, zmniejszającej szanse na samodzielną naprawę. Powstaje więc dylemat: czy kupić na przykład mało kłopotliwego ze względu prostą budowę i tanie części zamienne Ursusa czy jednak zaryzykować i wybrać bardziej komfortowego, ale też oszczędniejszego Massey Fergusona.

TECHNIKA SERII 3000

Seria 3000 obejmuje ciągniki o mocy od 68 KM (3050) do 107 KM (3095). Modele 3050, 3055, 3060, 3065, 3070 i 3075 napędzają 4-cylindrowe silniki Perkinsa (niektóre z turbodoładowaniem). Wyższe modele: 3080, 3085, 3090 i 3095 napędzane są Perkinsami 6-cylindrowymi.

Popularny model 3080 debiutował w 1986 r. i początkowo jego silnik (A6.354) dysponował mocą 97 KM, w 1988 roku podniesiono ją do 100 KM. Istotna zmiana zaszła w 1993 r. gdy wprowadzono do sprzedaży następcę 3085 z nowym silnikiem (typ 1006) - moc maksymalna nadal wynosiła 100 KM, ale znacząco wzrósł moment napędowy (z 380 Nm do 403 Nm). Oprócz lepszego przebiegu momentu obrotowego, plusem tej jednostki jest też niższe zużycie paliwa i cichsza praca. Mocniejszy 107-konny Perkins typu 1006 był montowany w modelu 3095 już od 1990 r., poprzedzający go model 3090 napędzał diesel A6.354 o tej samej mocy maksymalnej, ale niższym momencie obrotowym.

Najpopularniejsza to skrzynia 16 biegowa z półbiegami przełączanymi pod obciążeniem co łącznie daje 32 prędkości jazdy do przodu i tyle samo do tyłu (dlatego na ogół używa się określenia 32 biegi). Zmiana kierunku jazdy odbywa się przy pomocy mechanicznego rewersu. Rzadziej spotyka się 8-biegową przekładnię również z półbiegami przełączanymi pod obciążeniem i mechanicznym rewersem (razem 16 prędkości jazdy do tyłu i do przodu). Czasami zdarzają się też wersje 16-biegowe bez półbiegów.

Na początku 1993 roku wprowadzono bardzo nowoczesną na owe czasy przekładnię Dynashift. Operator za pomocą dźwigni po prawej stronie (ze sprzęgłem) mógł wybrać grupę biegów polowych (żółw) lub szosowych (zając) i jeden z czterech biegów głównych, a dodatkowo już bez użycia sprzęgła tylko dźwigni przy kierownicy zmieniać prędkość jazdy na każdym z biegów w czterech zakresach A, B, C i D. Rozwiązanie to bardzo poprawia komfort pracy, ale niestety również komplikuje budowę skrzyni i zwiększa udział elektroniki.

Z komputerem skrzyni biegów (umieszczony z prawej strony pod kabiną) spotkamy się nawet w wersjach z najprostszą przekładnią. Zapobiega on na przykład groźnym w skutkach przełączaniem między trybami żółw/zając przy prędkości powyżej 2 km/h, a także rozłącza napęd na przednie koła, jeśli prędkość jazdy przekroczy 15 km/h.

Komputer (EHR) wykorzystano również do obsługi tylnego podnośnika, a w wersjach specjalnych kontroluje on również pracę zewnętrznych wyjść hydraulicznych. Komputery skrzyni i podnośnika mogą współpracować dodatkowo z systemem elektronicznym Datatronic (znajduje się na prawym słupku w kabinie), który na podstawie różnych sygnałów może określać prędkość jazdy, czas pracy, zużycie paliwa, czy na przykład powierzchnię pola na której wykonano uprawę.

Wszystko to sprawia, że Massey Ferguson serii 3000 jest doskonałym narzędziem pracy, ale pod warunkiem że wszystko w nim działa jak należy. Niestety, użytkownicy często mają problemy z pracą skrzyni biegów i podnośnika. Najczęstszą przyczyną są niedomagania elektroniki jest spadek ciśnienia w układzie hydraulicznym lub zacięcie elektrozaworów. W większości przypadków naprawy są kosztowne - oryginalne części zamienne są dość drogie. Szybko utarło się więc przekonanie, że seria 3000 jest konstrukcja problematyczną i drogą w eksploatacji.

WIELU PROBLEMÓW MOŻNA UNIKNĄĆ

W większości przypadków awaryjność MF-a nie wynika jednak z błędów konstrukcyjnych. Przede wszystkim, ciągniki które trafiły do Polski, są już bardzo wyeksploatowane. Handlarze raczej nie importują egzemplarzy w dobrym stanie, bo na zachodzie są one wciąż dość drogie. Zazwyczaj wyszukują okazje cenowe co oznacza, mocno wysłużoną maszynę, w Polsce dostaje ona nowy lakier i nowe wskazanie licznika, na przykład zamiast 18 tys. - 7,5 tys. mth. To jednak nie jedyna przyczyna awarii. Poważnym problemem jest niewłaściwa obsługa.

Większość użytkowników, jeśli pamięta o wymianie oleju, to tylko w silniku, a tymczasem w serii 3000 niemniej ważna jest wymiana oleju w skrzyni biegów. Niestety, do wymiany potrzeba aż 60 l półsyntetycznego oleju (10W/40), którego cena w zależności od producenta waha się od 13 do nawet 25 zł za litr. Do tego należy doliczyć jeszcze dwa filtry (wstępny i dokładny). Łączny koszt wymiany waha się od 1300 zł (przy użyciu najtańszych materiałów) do nawet 3000 zł. Jest to więc dość znaczne obciążenie finansowe, zwłaszcza, że konieczne jest co 900 motogodzin. Czysty i odpowiednio lepki olej jest bardzo ważny ze względu na poprawną pracę elektrozaworów. Ich wrogiem są przede wszystkim opiłki, które je po prostu blokują, wskutek czego nie można na przykład przerzucić z biegów polowych na szosowe, włączyć przyspieszacza, rozłączyć napędu 4x4 lub włączyć blokad mechanizmów różnicowych. Aby je przed nimi zabezpieczyć zastosowano bardzo dokładny filtr, który brudny lub zbyt lepki olej łatwo zatyka. W ten sposób powstają problemy z pracą skrzyni biegów, sprzęgła czy wspomagania kierownicy.

Niestety, bardzo często jednokrotna wymiana oleju nie pozwala usunąć opiłków odkładanych przez kilkanaście lat w różnych zakamarkach skrzyni biegów. Bardzo często powodem pojawienia się opiłków są starte okładziny jednej z tarcz hamulcowych. Brak ciśnienia w hydraulice nie powinien od razu oznaczać potrzeby wymiany pompy hydraulicznej (cena od 1550 zł) bo na ogół nie jest to jej wina.

ELEKTRONIKA NIE LUBI WILGOCI

Często zła praca skrzyni biegów wynika z uszkodzeń komputera sterującego lub braku połączenia z elektrozaworem. Koszt naprawy komputera (najczęściej serwisant wymienia go na sprawny) waha się od 1500 do 3000 zł - nowy kosztuje 6500 zł. Sam elektromagnes można łatwo sprawdzić podając napięcie bezpośrednie na niego, jednak najczęściej blokują go po prostu opiłki.

W wysłużonych skrzyniach biegów częste są awarie czysto mechaniczne. Zazwyczaj dotyczą one wysłużonych synchronizatorów, ale też zużytych tarcz ciernych przyspieszacza. Niestety, są to na ogół bardzo drogie elementy. Przykładowo nowy pierścień hamujący synchronizatora 4 biegu kosztuje 1250 zł, a używany 700 zł. Z kolei synchronizator reversu można kupić tylko w całości za 3300 zł (oryginalny) lub używany za około 1700 zł. Często uszczelnienia wymaga hydrauliczny siłownik sprzęgła - koszt części około 450 zł.

W przypadku tylnego podnośnika za większość problemów odpowiada komputer EHR. W tym przypadku również warto skorzystać z pomocy fachowca (koszt naprawy do 3000 zł). W sytuacjach awaryjnych, na przykład gdy nie można podnieść maszyny roboczej i wrócić do domu trzeba po prostu bezpośrednio podać napięcie na elektrozawór odpowiedzialny za podnoszenie (to ten z tyłu). Podstawowym wrogiem elektroniki jest wilgoć, a ta łatwo się gromadzi tam gdzie jest brud i kurz. Jest to szczególnie istotne w przypadku umieszczonego pod kabiną (z prawej strony) komputera skrzyni biegów - należy unikać mycia jego okolic wodą pod wysokim ciśnieniem.

SILNIK BEZ ZASTRZEŻEŃ

O ile z układem przekazania napędu właściciele wiekowych ciągników Massey Ferguson serii 3080, 3085, 3090 czy 3095 mogą mieć częste problemy, o tyle stosowane w nich silniki Perkinsa zasługują na uznanie za trwałość. Oczywiście, jeśli mają już za sobą kilkanaście tys. motogodzin, może być różnie, ale jeśli są prawidłowo obsługiwane wytrzymują naprawdę dużo. Warto pamiętać o wymianie oleju co 200-300 mth i regulacji luzu zaworowego co 900 mth (0,2 dla zaworów ssących i 0,45 dla zaworów wydechowych).

PODSUMOWANIE

Ciągniki Massey Ferguson serii 3000 są bardzo popularne na rynku wtórnym, ale nie można ich polecić każdemu. Zapewniają one wyższy komfort pracy niż większość współczesnych im konkurentów, jednak w obecnym stanie technicznym (jaki reprezentuje większość z nich), mogą okazać się awaryjne. Problemem dla użytkowników może okazać się przy tym skomplikowana konstrukcja układu przekazania napędu i duży udział elektroniki. Powoduje to ograniczenie zakresu napraw i czynności obsługowych, które można wykonać niskim kosztem we własnym zakresie. Godne polecenia są tylko te egzemplarze, co do których wiadomo, że nie są mocno wyeksploatowane.

ZDANIEM EKSPERTA

Michał Bogacz, specjalista do spraw serwisu Massey Ferguson:
Najczęstszą przyczyną problemów z pracą skrzyni biegów jest zanieczyszczony olej. Cząstki stałe, głównie opiłki powodują zacięcie elektrozaworów, w związku z czym, nie działają, na przykład półbiegi lub blokada mechanizmów różnicowych. Aby się tego ustrzec trzeba regularnie zmieniać olej i sprawdzić czy nie jest zużyta jedna z tarcz hamulcowych.

 Galeria zdjęć Massey Ferguson 3000

 

×