Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Horsch Leeb BoomControl Pro - takiej belki jeszcze nie było

Autor:

Dodano:

Horsch wprowadza do swojej oferty samojezdny opryskiwacz Leeb PT330. Za system zawieszenia belki polowej BoomControl Pro, niemiecki producent otrzymał srebrny medal targów Agritechnica 2013.

BoomControl Pro to zupełnie nowa koncepcja zawieszenia belki polowej. Innowacyjne rozwiązanie zastosowane w pierwszym, samojezdnym opryskiwaczu samojezdnym Horsch. Od razu zdobyło ono srebrny medal targów Agritechnica. O tym, jak powstało rozwiązanie, mówi Michael Braun z działu marketingu, specjalista do spraw rolnictwa i techniki w firmie Horsch.

- Michael Horsch (założycie i współwłaściciel firmy Horsch, przyp. red.) zwołał zebranie i powiedział do konstruktorów: „Rozpoczynamy budowę opryskiwacza samojezdnego". „Ale takich maszyn jest dużo na rynku" odpowiedzieli zgromadzeni". Na to szef Horsch odpowiedział: „Zbudujemy coś, czego nie ma. Opryskiwacz ma mieć możliwość przejazdów z prędkością 60 km/h, a w czasie pracy ma poruszać się do 30 km/h z belką opuszczoną 30 cm nad ziemią. A teraz zastanówcie się jak to zrobić".

Skąd takie założenie? Nisko pracująca belka pozwala to na aplikację środków z niewielkim ryzykiem ich znoszenia. To ogranicza negatywne wpływy czynników zewnętrznych, takich jak wiatr czy temperatura.

O ile z konstrukcja samego pojazdu nie stanowiła większego wyzwania, o tyle system zawieszenia belki musiał zostać skonstruowany zupełnie na nowo aby sprostać wymagającym założeniom. Tak powstała jedyna w swoim rodzaju, opatentowana konstrukcja niezależnego zawieszenia belki na jednym, poziomym, wzdłużnie położonym sworzniu BoomControl Pro.

Uniezależnienie pracy belki od pojazdu umożliwiło dopasowanie pracy belki do geometrii terenu. Niemal wszystkie ruchy chwiejne pojazdu nośnego nie są już przekazywane na belkę. Wyeliminowano potrzebę stosowania amortyzacji. Nisko zawieszona belka w punkcie ciężkości pracuje swobodnie praktycznie bez potrzeby poziomowania. Jeśli jednak zajdzie taka potrzeba, do wypoziomowania służą dwa, niewielkie siłowniki hydrauliczne uruchamiane błyskawicznie przez proporcjonalne zawory na sygnał z czujnika żyroskopowego. Trzeci siłownik zamontowany miedzy dwoma stronami belki służy do dostosowania jej do ukształtowania terenu.

Na chwilę obecną nowe sterowanie belki BoomControl Pro zostanie zamontowane w nowym opryskiwaczu samojezdnym Horsch Leeb PT 330. W planach jest także montaż belki w opryskiwaczach zaczepianych.

Wartym podkreślenia jest również rozwiązanie w układzie napędowy. Każde z kół jest napędzane niezależnym silnikiem hydrostatycznym. Olej do silników jest kierowany proporcjonalnie, w zależności od obciążenia podczas jazdy.

- Zastosowaliśmy silniki hydrostatyczne o większej wydajności niż wymagałby tego silnik napędowy. Mogłyby one pracować w opryskiwaczu z silnikiem o mocy nawet 600 KM. Nasz opryskiwacz jest zasilany jednostką napędową o mocy 330 KM, więc teoretycznie są one za duże, ale tylko teoretycznie - wyjaśnia Kurt Glück z Horsch.

- W przypadku gdy mamy podjazd na wzniesienie, większe obciążenie mają koła tylne. Kierują wtedy więcej oleju na tył. Wtedy siła nie rozkłada się proporcjonalnie na 4 koła, ale przede wszystkim na tylne. Duże silniki hydrostatyczne pozwalają na przejęcie znacznie większej siły napędowej, co nie możliwe byłoby w przypadku „normalnie dopasowanych silników". Konkurencja również stosuje proporcjonalne sterowanie zaworami, ale nie ma większych silników na tylnych kołach - dodaje.

×