Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Spółki duńskie poza kontrolą zakupu ziemi?

Autor:

Dodano:

Tak przynajmniej stwierdza poseł Michał Jach. Jego informacja o zasobach ziemi posiadanych przez spółkę Dangro Invest A/S z siedzibą w Danii zaskoczyła wiceministra spraw wewnętrznych, który zapowiedział zbadanie sprawy.

Podczas debaty nad sprawozdaniem ministra spraw wewnętrznych z realizacji w 2013 r. ustawy z dnia 24 marca 1920 r. o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców poseł Michał Jach powiedział o tym, że sprawozdanie nie uwzględnia problemu wykupowania ziemi przez spółki z obcym kapitałem.

- To sprawozdanie pozwala mi wątpić, czy państwo polskie panuje nad obrotem ziemią – mówił poseł. - Mówię to nie na podstawie jakichś domysłów, skarg rolników. Jestem z województwa zachodniopomorskiego, gdzie jest to bardzo nabrzmiały problem. Chcę państwu pokazać jedną sprawę, grupę spółek z kapitałem duńskim, które funkcjonują na terenie Polski północnej z przewagą województwa zachodniopomorskiego.

Poseł przypomniał, że od lat mówi się o przypadku wykupowania ziemi przez spółki duńskie w zachodniopomorskim.

- Panie Ministrze! Tutaj mam schemat – mogę później pokazać go panu bliżej albo przesłać – połączeń kapitałowych 59 polskich spółek zarejestrowanych w Polsce – o, tutaj możecie to państwo zobaczyć – których praktycznie 100-procentowym właścicielem jest jedna duńska spółka, typowa spółka inwestycyjna. Spółka ta posiada w Polsce ponad 19 300 ha, co wyczytałem z dorocznego Annual Report 2013, który można znaleźć na stronie spółki Dangro Invest. Ciekawe jest, że ta grupa spółek wygląda naprawdę jak organizacja mafijna. Każda z tych spółek ma ten sam zakres działalności, ba, prezes i zarząd są ci sami, prezesem jest obywatel o nazwisku duńskim – nie wiem, czy ma obywatelstwo polskie, czy duńskie, nie wiem, nieistotne – natomiast pośrednim lub bezpośrednim właścicielem wszystkich tych spółek jest Dangro Invest A/S z siedzibą w Danii. A więc zgodnie z tymi przepisami oni nie powinni nabywać ziemi bez zgody Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Tymczasem, jak sami podają, posiadają niecałe 20 tys. ha ziemi w Polsce, zatrudniają poniżej 200 osób, zajmują się oczywiście produkcją rolną.

Jak stwierdził poseł, wiedzy o zasobach ziemi zgromadzonych przez spółkę nie ma MSW i ministerstwo rolnictwa, które wyjaśniło posłowi, że te spółki posiadają niecałe 2 tys. ha.

- W związku z tym, że tylko ta jedna grupa – a takich grup w naszym województwie znam pięć, tylko jedną mam tak w miarę dokładnie rozpoznaną – ma 20 tys. ha, to proszę o odpowiedź na pytanie: Czy ministerstwo wie, ile ziemi w Polsce jest we władaniu, jest własnością cudzoziemców, w tym również spółek z kapitałem kontrolowanym w większości lub w 100 proc. przez kapitał zagraniczny?

Odpowiadając na te pytania wiceminister spraw wewnętrznych Stanisław Rakoczy stwierdził, że „O tej duńskiej spółce z panem Jachem dwa słowa już zamieniliśmy. Wiemy o tym, sprawa jest u nas badana.”

Poseł Michał Jach dopytywał: - Czy badacie też sposoby przejęcia ziemi? W jaki sposób oni do tego doszli?

- Będziemy badać, w jaki sposób weszli w posiadanie tego i czy wszystkie grunty, jakie mają w Polsce, nabyli zgodnie z prawem, czyli w drodze zezwolenia – zapewnił wiceminister.

×