Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Skąd wziąć pieniądze na maszyny?

Autor: Wojciech Densiuk

Dodano: 29-11-2014 08:23

To pytanie nurtuje wielu rolników. Coraz mniej z nich może liczyć na wsparcie w postaci unijnych dotacji, a mimo to w maszyny i tak trzeba inwestować. Jeśli nie ma gotówki, trzeba wesprzeć się kredytem, leasingiem lub finansowaniem fabrycznym. Podpowiadamy, która z tych form finansowania i dla kogo jest najkorzystniejsza.

Niestety, rzeka unijnych dotacji wspomagających zakup maszyn chwilowo wyschła, a nawet gdy znów popłynie, nie będzie aż tak rwąca jak do tej pory. Dodatkowo dotacje znacząco wpłynęły na wzrost cen maszyn rolniczych, które niestety nie tanieją, mimo braku wsparcia do ich zakupu. Wielu rolników z różnych powodów nie będzie mogło skorzystać z nowego PROW albo skorzystać w niewystarczającym zakresie. Tak czy inaczej, coraz częściej trzeba się będzie zastanowić, za co kupić potrzebne, ale bardzo drogie maszyny. Oczywiście na początku warto sobie odpowiedzieć, czy na pewno dana maszyna jest nam potrzebna i czy jej zakup jest racjonalny. W polskich warunkach dość często mamy do czynienia z sytuacją, kiedy kupowane są bardzo drogie maszyny, rolnik się zadłuża, natomiast potencjał maszyny jest zupełnie niewykorzystany.

Po podliczeniu wszystkich kosztów eksploatacji często okazuje się, że znacznie taniej byłoby wynająć konkretną maszynę na kilkanaście godzin rocznie. To zazwyczaj problem wynikający z nieprawidłowego liczenia kosztów eksploatacji, w których przeważnie nie uwzględnia się utraty wartości, kosztów amortyzacji i serwisowania. Oczywiście problem jest szerszy. W Polsce nie funkcjonuje jeszcze tak dobry rynek usługodawców i często wtedy, gdy potrzeba, nie można szybko znaleźć kogoś, kto wykona usługę.

Jest to jednak temat na inną długą dyskusję, podobnie jak to, czy kupić nową czy używaną maszynę. Załóżmy jednak, że wiemy, że zakup nowych maszyn jest absolutną koniecznością warunkującą dalszy rozwój i poprawę rentowności gospodarstwa.

KREDYT, LEASING CZY FINANSOWANIE FABRYCZNE

Problem w tym, że kombajn lub ciągnik, który okazuje się niezbędny w gospodarstwie, kosztuje np. 480 tys. zł, a my mamy zaledwie 100 tys. zł lub chwilowo nie mamy żadnej gotówki na wkład własny. Na szczęście oferta sposobów finansowania jest na tyle różnorodna i elastyczna, że właściwie dla każdej sytuacji można znaleźć rozwiązanie. Trzeba jednak dokonywać bardzo świadomych wyborów i pamiętać, że nie nikt nie pożycza pieniędzy za darmo. W obrocie międzybankowym koszt pieniądza opiera się zazwyczaj na indeksie WIBOR 3M plus marża, jaką instytucja finansowa musi zapłacić.

To, za ile bank pożyczy pieniędzy, zależy z kolei od wielu innych czynników. Przede wszystkim od ryzyka, wysokości wkładu własnego, sposobu zabezpieczenia kredytu, łatwości zbycia przedmiotu kredytowania, dochodów rolnika. W najlepszym przypadku marża banku wyniesie 2,5-3,5 proc. w skali roku. Co oznacza, że przy aktualnej wartości WIBORU 3M (aktualnie 2,03 proc.) realne roczne oprocentowanie kredytu nie może być niższe niż ok. 4,8 proc. Tymczasem rolnik często zachęcany jest do zakupu hasłami 3 proc. w skali roku lub wręcz 0 proc. w skali roku. Czy to możliwe? Możliwe, ale tylko wtedy, gdy ktoś za nas zapłaci część lub całość oprocentowania. Z taką sytuacją mamy często do czynienia podczas finansowania fabrycznego. Niestety, tak korzystnie możemy kupić maszynę tylko wtedy, gdy damy radę spłacić ją w krótkim czasie, np. 12-24 miesięcy. Gdy nie stać nas na tak szybką spłatę, korzystniejszy będzie niskooprocentowany kredyt preferencyjny lub komercyjny kredyt inwestycyjny. Niestety, tu też są pewne minusy. Mianowicie trudno je uzyskać na maszyny o niskiej wartości, np. 10-15 tys. zł - dla banku jest to nieopłacalne. Z kolei jeśli kwota kredytu wynosi np. 500 tys. zł, problemem staje się wkład własny wymagany na poziomie np. 20 proc. inwestycji. Jeśli nie mamy takiej kwoty, wyjściem może okazać się wzięcie leasingu, który na ogół jest droższy od wcześniej wymienionych sposobów finansowania, ale ma też kilka istotnych zalet - formalności nie są zbyt skomplikowane, czas uzyskania leasingu jest stosunkowo krótki, można nim finansować np. 100 proc. inwestycji, a także regulować wielkość spłacanej poprzez zmianę np. kwoty wykupu.

Zalety i wady różnych form finansowania bardziej szczegółowo opisaliśmy na kolejnych stronach. Ważne jest, aby każdy rolnik poznał je przed skorzystaniem z jakiejkolwiek formy finansowania maszyn i trafnie dopasował je do swoich potrzeb. Oprócz racjonalnej oceny propozycji bankowej trzeba też racjonalnie ocenić swoje możliwości. Jednym z najczęstszych błędów, które często doprowadzają do licytacji komorniczych, jest opracowywanie biznesplanów, opierając się na zbyt optymistycznych założeniach, np. wysokiej cenie mleka czy rzepaku. Niestety, nie wiemy, jak za kilka lat będą kształtować się ceny płodów rolnych, lepiej więc szacować swoje zdolności spłacania kredytów, uwzględniając również te pesymistyczne scenariusze.

×