Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Kurniki pod nadzorem

Autor: Anna Bernat

Dodano: 24-11-2006 15:56

Ponieważ przypadki ptasiej grypy wystąpiły w ubiegłym miesiącu w bezpośrednim sąsiedztwie zachodniej granicy Polski, Główny Lekarz Weterynarii wydał zalecenia mające zmniejszyć zagrożenie pojawienia się tej choroby wśród drobiu przydomowego i na fermach przemysłowych. Janusz Związek, Zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Kraju

Zalecenia naszej Inspekcji Weterynaryjnej mają na celu ochronę zdrowia ludzi i zwierząt oraz ograniczenie bardzo dużych strat ekonomicznych, jakie może spowodować ewentualny wybuch choroby. Aby zmniejszyć ryzyko jej wystąpienia hodowcy muszą zabezpieczyć siebie i swoje gospodarstwa.

I tak, w wypadku chowu przydomowego należy: przetrzymywać drób w zamknięciu lub na ogrodzonej i zadaszonej przestrzeni. Siatki zabezpieczające taki teren muszą być na tyle gęste, aby do środka nie mogło przedostać się dzikie ptactwo. Drób trzeba karmić i poić w pomieszczeniach zamkniętych. Sprawą bardzo ważną jest to, aby do pojenia ptaków i czyszczenia kurników nie używać wody pochodzącej  spoza gospodarstwa, ze zbiorników wodnych, jezior i rzek. Zaleca się też oddzielić drób wodny od grzebiącego. Pasze, w tym zielonki, należy przechowywać w pomieszczeniach zamkniętych lub pod szczelnym przykryciem, aby dzikie ptaki nie miały żadnego kontaktu z paszą dla naszego drobiu. Jako obowiązek należy traktować mycie rąk wodą z mydłem po każdym kontakcie z drobiem lub dzikim ptactwem.

Zaleca się przestrzeganie zasady, że osoby utrzymujące drób w chowie przydomowym nie mogą być zatrudniane w przemysłowych fermach drobiu. I rzecz bardzo ważna! Każdy spadek nośności drobiu i zwiększenia jego padnięć trzeba niezwłocznie zgłaszać lekarzowi weterynarii, wójtowi, burmistrzowi lub innym przedstawicielom władzy lokalnej.
Część zaleceń kierowanych do drobnych hodowców drobiu dotyczy także ferm przemysłowych, zwłaszcza jeśli chodzi o przetrzymywanie ptaków w odosobnieniu i w zamknięciu lub na wolnej przestrzeni, ale pod warunkiem uniemożliwienia kontaktu z dzikim ptactwem  lub jego odchodami. Podobnie zaleca się karmienie i pojenie drobiu w pomieszczeniach zamkniętych, jak też zabezpieczenie i szczelne przykrycie pojemników z karmą i wodą do picia oraz unikania pojenia ptaków wodą pochodzącą ze zbiorników spoza gospodarstwa. Na fermach przemysłowych konieczne jest teraz ograniczenie liczby osób je obsługujących do minimum. Należy też sprawdzić czy osoby te nie trzymają drobiu we własnych gospodarstwach i nie mają kontaktu z innym ptactwem, np. gołębiami.

Przemysłowe fermy drobiu  należy też zabezpieczyć poprzez rozłożenie mat nasączonych środkiem dezynfekcyjnym przed wejściami do budynków, założenie śluz dezynfekcyjnych w wejściach do budynków, obowiązkową dezynfekcję pojazdów wjeżdżających na teren fermy. Pracownicy fermy mają obowiązek używania odzieży ochronnej (własną odzież zostawiają w szatni) i  muszą dokładnie myć i dezynfekować ręce przed wejściem do pomieszczeń, w których znajduje się drób.
Jeśli chodzi o hodowców gołębi, to podobnie zaleca się im karmienie i pojenie ptaków w zamknięciu. Przechowywanie paszy tak, aby dzikie ptactwo nie miało z nią kontaktu. No i, co najważniejsze, koniec na jakiś czas z oblatywaniem.                                    

Źródło: "Farmer" 05/2006

×