Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ziemniak wymaga chemii

Autor: Krystyna Zarzyńska, Milena Pietraszko

Dodano: 28-02-2015 09:56

Uprawa ziemniaka bez ochrony chemicznej oznacza pogodzenie się z niskim plonem bulw, na poziomie wieloletniej średniej krajowej.

Chorobą powodującą największe straty w uprawie ziemniaka jest zaraza ziemniaka. Zwalczanie jej w uprawach ekologicznych jest trudne ze względu na brak możliwości stosowania syntetycznych fungicydów. Dozwolone jest korzystanie tylko z preparatów miedziowych i to w ograniczonej ilości. W większości krajów Unii Europejskiej - w tym także w Polsce, obowiązuje limit wynoszący 6 kg czystej miedzi na ha, ale w niektórych krajach, np. skandynawskich, obowiązuje całkowity zakaz używania tych środków.

Straty plonu powodowane przez zarazę zależą od terminu wystąpienia infekcji i jej intensywności. Im wcześniejsze porażenie roślin i bardziej sprzyjające warunki do rozwoju choroby, tym straty są wyższe. W warunkach produkcji ekologicznej sposobem na ograniczenie strat do akceptowalnego poziomu jest stosowanie metod agrotechnicznych - uprawa odmian szybko gromadzących plon, tj. bardzo wczesnych i wczesnych bądź korzystanie z późniejszych, lecz o wysokiej odporności na tę chorobę, a ponadto stosowanie większych i podkiełkowanych sadzeniaków.

W Instytucie Hodowli i Aklimatyzacji Roślin dokonano oceny porażenia ziemniaka zarazą ziemniaka, w warunkach uprawy ekologicznej i konwencjonalnej, przy korzystaniu z odmian o różnej wczesności i odporności na tę chorobę. Doświadczenie założono w centralnej Polsce, na glebie lekkiej, o składzie granulometrycznym piasku gliniastego lekkiego. W systemie konwencjonalnym stosowano 2 poziomy ochrony chemicznej roślin: intensywny, składający się 6-7 zabiegów, i ograniczony, obejmujący 3-4 opryski.

Rozwój zarazy ziemniaka oceniano tempem szerzenia się choroby. Zależało ono w sposób istotny od wszystkich badanych czynników, ale największy wpływ miały warunki termiczno-wilgotnościowe panujące w latach badań. W lata sprzyjające chorobie było ono ponad 3-krotnie szybsze. System produkcji również odgrywał istotne znaczenie. Średnio dla lat badań zaraza rozwijała się szybciej w systemie ekologicznym niż w konwencjonalnym, ale w poszczególnych latach badań różnice między systemami nie były jednakowe. W sezonie odznaczającym się małą presją patogenu w obu systemach produkcji tempo szerzenia się choroby było zbliżone, szczególnie dotyczyło to systemu ekologicznego i konwencjonalnego z ochroną ograniczoną. W przypadku odmian o wyższej odporności tempo szerzenia się choroby w systemie ekologicznym było nawet wolniejsze. Porównując jednak system ekologiczny i konwencjonalny, ale z intensywną ochroną, wolniejsze tempo rozwoju choroby odnotowano w systemie konwencjonalnym.

W sezonie o sprzyjających warunkach do rozwoju zarazy tempo szerzenia się choroby było istotnie szybsze w systemie ekologicznym. Natomiast w systemie konwencjonalnym różnice w tempie szerzenia zarazy przy różnym poziomie intensywności ochrony były znacznie mniejsze, chociaż statystycznie istotne. Wczesność odmian i ich odporność na patogen miała również istotne znaczenie. Dotyczyło to jednak tylko grupy odmian najmniej odpornych, tj. bardzo wczesnych i wczesnych, w których tempo szerzenia się choroby było istotnie większe. Natomiast nie stwierdzono różnicy w tempie rozprzestrzeniania się choroby między grupą odmian średnio wczesnych i późniejszych.

Plon bulw zależał w sposób istotny od wszystkich badanych czynników (systemu produkcji, roku badań, wczesności odmiany). W systemie ekologicznym średni plon bulw za cały okres doświadczenia wyniósł 23,6 t/ha. W systemie konwencjonalnym z ochroną ograniczoną blisko 45 t/ha, a w systemie konwencjonalnym z ochroną intensywną nieco ponad 49 t/ha. W roku badań o niskiej presji patogenu, różnica w plonie bulw między systemem konwencjonalnym z ograniczoną ochroną a systemem ekologicznym wynosiła ok. 17 t/ha, a w roku sprzyjającym wystąpieniu zarazy aż 24,5 t/ha.

W systemie ekologicznym, pomimo różnej presji zarazy w latach badań, plony bulw były na bardzo zbliżonym poziomie. Ich rozpiętość nie przekroczyła 1 t/ha. Wpływ ilości i rozkładu opadów oraz występujących w sezonie wegetacyjnym temperatur na wysokość plonu był zdecydowanie bardziej zauważalny w warunkach uprawy konwencjonalnej - szczególnie z intensywną ochroną, gdzie wahania plonu pomiędzy latami sięgały blisko 11 t/ha.

Zestawiając tempo szerzenia się zarazy ziemniaka w poszczególnych systemach produkcji z uzyskiwanym plonem bulw, łatwo zauważyć zależność polegającą na tym, że im szybszy rozwój choroby w danym systemie, tym niższy plon. W warunkach przeprowadzonego doświadczenia najwyższe tempo szerzenia się choroby zanotowano w systemie ekologicznym, w którym jednocześnie stwierdzono najniższy plon bulw. W systemie konwencjonalnym z intensywną ochroną tempo szerzenia się patogenu było najwolniejsze, a plon bulw najwyższy.

 Zobacz więcej ciekawych artykułów z miesięcznika Farmer lub wykup prenumeratę.

×