Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Młody rolnik to nie rolnik

Autor:

Dodano:

Młody rolnik "wypadł" z definicji rolnika indywidualnego w nowej ustawie, regulującej sprzedaż ziemi.

Premia z PROW na „Ułatwianie startu młodym rolnikom” – z biznesplanem zatwierdzonym przez ARiMR. W nim obowiązek wydatkowania pieniędzy na zakup ziemi. I zmiana przepisów, połączona z niemożnością wywiązania się z biznesplanu. Taki problem zgłaszali nam czytelnicy od kilku miesięcy, jak tylko wstrzymano sprzedaż ziemi z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Długo czekaliśmy na ministerialną radę, co robić w tej sytuacji. Wreszcie mamy odpowiedź.

Ministerstwo potwierdziło, że wie, w czym problem:

„Uprzejmie informuję, że zgodnie z § 18 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z  17 października 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania pomocy finansowej w ramach działania „Ułatwianie startu młodym rolnikom" objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 (Dz. U. z 2014, poz. 201, z późn. zm.) beneficjent zobowiązuje się realizować biznesplan do dnia upływu 5 lat od dnia wypłaty pomocy w szczególności:

a)        prowadzić gospodarstwo zgodnie z określoną strukturą produkcji rolnej,

b)        wydatkować, w okresie 3 lat od dnia wypłaty pomocy, co najmniej 70 % kwoty pomocy na inwestycje określone w biznesplanie,

c)        osiągnąć nadwyżkę bezpośrednią z działalności rolniczej prowadzonej w gospodarstwie równą co najmniej 4 ESU (Europejska Jednostka Wielkości Ekonomicznej) i nie mniejszą niż wartość nadwyżki bezpośredniej w dniu złożenia wniosku o przyznanie pomocy.”

Następnie podsunęło pierwsze rozwiązanie:

„Niemniej jednak, na podstawie § 21 ust. 1 ww. rozporządzenia beneficjent może wystąpić do dyrektora oddziału regionalnego Agencji z wnioskiem o wyrażenie zgody na zmianę założeń biznesplanu, w tym wydłużenie okresu jego realizacji, jeżeli zapewni osiągnięcie nadwyżki bezpośredniej z działalności rolniczej prowadzonej w gospodarstwie równej co najmniej 4 ESU i nie mniejszej niż wartość nadwyżki bezpośredniej w dniu złożenia wniosku o przyznanie pomocy oraz beneficjent przewiduje inwestycje na kwotę co najmniej 70% pomocy.”

A co na to nasz czytelnik?

- To co proponuje ministerstwo rolnictwa jest dla Młodego Rolnika (tego z premią MR) złym i krzywdzącym rozwiązaniem – słyszymy od Macieja, młodego rolnika. - Mam rolnicze kwalifikacje, które nadal podnoszę, prowadzę gospodarstwo od roku, otrzymałem z ARiMR premię MR na rozwój gospodarstwa. I co z tego ? Z definicji nie jestem rolnikiem indywidualnym i po 1 maja nie będę mógł kupić ziemi rolnej, także w obrocie prywatnym – jak dotychczas (do 5 ha bez żadnej zgody ANR). A co proponuje ministerstwo komuś takiemu jak ja, który zobowiązał się w biznesplanie, że kupi ziemię? „Zmień po prostu biznesplan” ... i na przykład kup maszynę, której nie potrzebujesz, albo byle co, żeby tylko wydać premię, bo inaczej ją stracisz. To chyba rolnik decyduje o tym, co mu potrzebne, a ARiMR już przecież zaakceptowała mój biznesplan z zakupem ziemi, uznając tym samym, że jest to dobre dla rozwoju gospodarstwa. Ziemia jest przecież dla rozpoczynających działalność Młodych Rolników, zwłaszcza z małym areałem, czymś niezbędnym.

Trudno zaprzeczyć. To może dłużej realizować biznesplan?

- „Wydłuż okres realizacji biznesplanu” - tylko za zgodą ARiMR- aby uzyskać wymagane lata na bycie rolnikiem Indywidualnym z definicji ustawowej – analizuje dalej nasz czytelnik. - Czyli mam czekać 4 lata, aby zrealizować swój biznesplan, który z dokładnymi latami realizacji poszczególnych działań zatwierdziła przecież ARiMR, przyznając mi premię Młodego Rolnika? Zresztą to chyba rolnik powinien mieć prawo decyzji, kiedy dokona zakupu, byle tylko zmieścić się w okresie 3 lat od wypłaty premii. Akurat sprzedający ziemię, z którym jestem wstępnie umówiony, chce to zrobić w 2017 roku – ani wcześniej, ani później.

Może więc przeczytajmy dalej rady Ministerstwa Rolnictwa. Co tam „rady” zresztą, zanim padną, jest takie pouczenie:

„Ponadto uprzejmie informuję, że projekt ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw przewiduje, że nabywcami nieruchomości rolnych będą mogli być zasadniczo tylko rolnicy indywidualni (tj. rolnicy posiadający kwalifikacje  rolnicze,  prowadzący osobiście co najmniej przez 5 lat gospodarstwo rolne o powierzchni nie przekraczającej 300 ha użytków rolnych i zamieszkujący w tym gospodarstwie, a także podlegający ubezpieczeniu społecznemu rolników w pełnym zakresie w przypadku jeżeli powierzchnia gospodarstwa przekracza 50 ha użytków rolnych).

Wyjątek stanowić będą osoby bliskie zbywcy, jednostki samorządu terytorialnego oraz Skarb Państwa.

Za zgodą Prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych, wyrażoną w drodze decyzji administracyjnej, nieruchomości rolne będą mogły nabyć inne podmioty, jeżeli:

1)        zbywca wykaże, że nie było możliwości przeniesienia własności nieruchomości na rzecz wskazanych wyżej podmiotów a nabywca będzie dawał rękojmię należytego prowadzenia działalności rolniczej oraz w wyniku nabycia nie dojdzie do nadmiernej koncentracji gruntów rolnych, albo

2)        nabywcą będzie osoba fizyczna zamierzająca utworzyć gospodarstwo rodzinne, która będzie posiadała kwalifikacje rolnicze oraz dawała rękojmię należytego prowadzenia działalności rolniczej i zobowiąże się do zamieszkiwania w okresie 5 lat od dnia nabycia nieruchomości na terenie gminy, na obszarze której położona jest jedna z nieruchomości rolnych, która wejdzie w skład tworzonego gospodarstwa rodzinnego.”

No i wreszcie rada:

„Mając powyższe na uwadze, osoba która dopiero tworzy gospodarstwo rodzinne, będzie mogła nabyć nieruchomość rolną na rynku prywatnym za zgodą Prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych. Natomiast w kwestii nabycia przez taką osobę nieruchomości rolnej będącej w Zasobie Własności Rolnej Skarbu Państwa, projekt ustawy przewiduje zmianę ustawy z dnia 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, umożliwiającą  udział w przetargach ograniczonych, osób poniżej 40 roku życia, które nie są rolnikami indywidualnymi, gdyż nie spełniają tylko wymogu 5-letniego okresu osobistego prowadzenia gospodarstwa rolnego.”

Dobra rada? Wszak rolnik przed 40-ką będzie faworyzowany, i to nie tylko ten obdarowany premią z PROW.

- „Wystąp o zgodę na kupno ziemi do prezesa ANR”... razem z 40 tysiącami Młodych Rolników, a nie zapominajmy też o innych osobach, które wystąpią do ANR o takie specjalne pozwolenie! – mówi czytelnik. - I to za każdym razem kiedy chcemy kupić nawet 1 m kw. ziemi rolnej. Oznacza to, że zamiast pracować i rozwijać gospodarstwa, będziemy stać w kolejkach i przynosić zaświadczenia i inne dokumenty, które już raz daliśmy ARiMR i to ona, wyznaczając dla nas wiele zobowiązań m.in. dotyczących obowiązku prowadzenia gospodarstw w kolejnych latach, chyba jasno stwierdziła że jesteśmy rolnikami, i do tego młodymi i perspektywicznymi. Do tego burzy mi się krew na myśl o dodatkowych urzędnikach, których trzeba będzie zatrudnić, żeby to wszystko obsłużyć.

Zatem nasz czytelnik nie skorzysta z podsuwanych rad Ministerstwa Rolnictwa. Sam wymyślił lepsze wyjście z sytuacji:

- A może mamy iść do sądu i wystąpić o stwierdzenie niemożności wykonania zaakceptowanego przez agencję rządową (ARiMR) biznesplanu przewidującego kupno ziemi? Przecież zmiana przepisów przez rząd w trakcie obowiązywania zatwierdzonego biznesplanu jest bez wątpienia siłą wyższą -niezależną od beneficjenta.

To interesująca koncepcja. Tylko po co to wszystko? – pyta pan Maciej i ma interesującą radę dla ministerstwa.

- Można po prostu uznać, że Młody Rolnik, który uzyskał lub uzyska premię z PROW2007-13 lub PROW2014-20 jest Rolnikiem Indywidualnym. Można dodać taki przepis w nowelizacji ustawy o ustroju rolnym, w którym póki co Rolnikiem Indywidualnym jest tylko ten który od co najmniej 5 lat prowadzi gospodarstwo i od 5 lat tam mieszka.

Można? Można, jeśli nie dokładnie tak, to jakoś podobnie. Może ktoś o tym pomyśli i doda poprawkę do ustawy, jeszcze nie jest za późno. Nasz czytelnik wskazuje, że wyrzucenie z definicji rolnika indywidualnego młodych jest wbrew intencjom ustawodawcy.

- Ciekawe, co powiedzą absolwenci np. SGGW w Warszawie, którzy na okres studiów nieopatrznie przemeldowali się, aby mieć np. tańsze bilety komunikacji miejskiej i wejście na basen albo przerejestrować samochód, żeby mieć darmowe parkowanie. I taki młody inżynier z wysokimi kwalifikacjami rolniczymi chce przejąć albo rozpocząć działalność rolniczą i też ma problem. Tymczasem ten, co jest zameldowany od 5 lat z wykształceniem podstawowym i 1 hektarem jest Rolnikiem Indywidualnym i rzekomo się z tego utrzymuje i rozwija to gospodarstwo. Przecież to taki polski typowy absurd.

 

 

×