Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Komu pozwolić kupić ziemię z ZWRSP?

Autor:

Dodano:

Kogo można było wyłączyć z zakazu dotyczącego wstrzymania sprzedaży ziemi z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa? Może trzeba było dopisać przeznaczenie ziemi na usługi i handel? Może wyłączyć obszary miast? A może sprzedawać działki do 5 ha albo jednak sprzedawać państwową ziemię, ale tylko rolnikom indywidualnym?

53 poprawki do rządowego projektu ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw, zgłoszone przez opozycję – i wszystkie odrzucone.

Dlaczego? Oto przykłady poprawek, dotyczące prób zmiany przepisu określającego wyłączenia ze wstrzymania sprzedaży ziemi z ZWRSP.

Poseł Bartosz Jóźwiak, klub Kukiz’15, domagał się uwzględnienia poprawki wymieniającej inne niż zawarte w projekcie ustawy wyłączenia, do których nie stosuje się przepisu o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości i ich części:

- Poprawka, nad którą teraz mamy głosować, a która została odrzucona przez komisję, to poprawka, która tak naprawdę rozszerza definicję tej ziemi, która mogłaby być oddana w celach rozwoju czy to przemysłowego, czy to generalnie różnego rodzaju centrów usługowych. Nie rozumiem, dlaczego państwo nawet takie dobre z punktu widzenia rozwoju miast, samorządów poprawki odrzucacie.

Posła poparła poseł Dorota Niedziela:

- To jest dokładnie to, o czym mówił mój poprzednik. To są drobne zmiany, to są dwa wyrazy. One pokazują, jaki pluralizm panuje w stosunku do poprawek opozycji. Chodzi tylko o dopisanie celów pozarolniczych, czyli o dopisanie usług i handlu. Nie ma to żadnego znaczenia. To jest tylko poszerzenie i zdefiniowanie.

Wyjaśnień domagał się również poseł Jerzy Meysztowicz, klub Nowoczesna:

-  Na 53 poprawki ani jedna poprawka opozycji nie została przyjęta. Czy pan tak rozumie koabitację przy projekcie tak istotnym dla społeczeństwa polskiego? Proszę powiedzieć, panie ministrze: Dlaczego nawet najgłupszej poprawki nie jesteście w stanie przyjąć? Najgłupszej poprawki…

- Nie będę komentował słów mojego przedmówcy, ale postaram się mimo wszystko odpowiedzieć, jakkolwiek by tej poprawki nie nazwać, bo kolega sam ją nazwał – odpowiedział wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski. - Według naszego stanowiska art. 2 ust. 1 pkt 1 lit. c ostatecznie rozstrzyga, w jakich inwestycjach, w jakich obszarach ta ustawa nie będzie funkcjonować. Tam również są zawarte te dwa podmioty, o których państwo mówicie. Przeczytajcie państwo lit. c. Mówi się tam w szczególności o parkach technologicznych, parkach przemysłowych – uwaga – centrach biznesowo-logistycznych, składach magazynowych, inwestycjach transportowych, budownictwie mieszkaniowym, obiektach sportowo-rekreacyjnych. W tej definicji te dwa podmioty, które państwo wskazywaliście, na pewno się zawierają.

Posłowie opozycji proponowali również, aby przepisu o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości nie stosować także do nieruchomości położonych w granicach stref aktywności gospodarczej.

Poseł Paulina Hennig-Kloska, klub Nowoczesna, domagała się dopuszczenia sprzedaży ziemi rolnej w miastach: - To kolejna tego typu drobna poprawka, która nic nie kosztowałaby polskiej wsi i nic nie kosztowałaby panów ministrów, a dotyczy tego, że oprócz specjalnych stref ekonomicznych ziemia rolna mogłaby być również sprzedawana w miejskich strefach aktywności gospodarczej.

Poprawka została odrzucona.

Poseł Marek Sawicki chciał, aby przepisu o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości nie stosować do nieruchomości rolnych o powierzchni do 5 ha.

- Uważacie, że własność państwowa stoi wyżej od własności prywatnej. Nie wierzycie polskim rolnikom. Pytam: Dlaczego nie chcecie zgodzić się na to, żeby działki, grunty, które są na ogół pozostałością po Państwowym Funduszu Ziemi, wyłączyć z tego zakazu, żeby jednak rolnicy, szczególnie w Polsce południowo-wschodniej, wschodniej, tam gdzie rozdrobnienie gospodarstw jest bardzo duże, gdzie tych działek po Państwowym Funduszu Ziemi właśnie do wielkości 5 ha jest jeszcze dużo? Dlaczego wstrzymywać sprzedaż tej ziemi wtedy, kiedy agencja ma wolne moce przerobowe, urzędnicy nie będą sprzedawać tych terenów popegeerowskich, więc będą mogli zająć się rzeczywiście sprzedażą tej ziemi po państwowym funduszu na rzecz powiększenia gospodarstw rodzinnych? Po co ten upór? – pytał Marek Sawicki.

Z kolei poseł Bartosz Jóźwiak, klub Kukiz’15, proponował, aby przepisu o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości nie stosować do nieruchomości rolnych, o których nabycie wnioskują byli właściciele lub ich spadkobiercy.

- Odrzuceniem tej poprawki zamykacie im ostatnią furtkę nadziei - mówił. – Powiedzcie mi, tak naprawdę, panie ministrze, panie pośle sprawozdawco, jak wy tym ludziom spojrzycie w oczy. Czy naprawdę uważacie, że dekret o reformie rolnej PKWN nadal powinien obowiązywać i był dobry dla polskiego społeczeństwa?

Poprawkę poparł też poseł Ryszard Wilczyński, klub Platforma Obywatelska, wskazując:

- Byłby to niewielki, niemniej zauważalny gest w stosunku do tego środowiska, które słusznie liczy na zadośćuczynienie. To byłby gest, a nie tylko przyklejanie się do etosu ziemiańskiego owego środowiska.

Także poseł Jerzy Meysztowicz, klub Nowoczesna chciał tej poprawki i pytał: - Bardzo mnie zastanawia, i zwracam się do pana ministra z pytaniem, komu zależało na tym, żeby ta poprawka nie została przyjęta…

Odpowiedział poseł Marek Suski: - PSL-owi.

Te poprawki odrzucono, jak również kolejną: aby przepisu o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości nie stosować do nieruchomości rolnych przeznaczonych na powiększenie gospodarstwa rodzinnego prowadzonego przez rolnika indywidualnego.

Poseł Mirosław Maliszewski tak uzasadniał taką potrzebę: - Państwo nie pozwalacie się rozwijać polskim gospodarstwom w oparciu o grunty Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Proszę was o refleksję, tak jak refleksja w waszym rozumieniu nastąpiła w wielu innych momentach w przypadku tej ustawy, z której złych zapisów się wycofaliście. Zmieńcie zdanie, proszę was o to. Czy to rozważacie?

Głos zabrał wiceminister Zbigniew Babalski. Jak stwierdził, zamiast przymuszania do kupna, polskiemu rolnikowi dano teraz możliwość dzierżawy ziemi:

- Proszę was, nie używajcie państwo takich słów, szczególnie że padają one z ust państwa, którzy przez 8 lat sprawowali władzę. Faktem bezsprzecznym jest, że w ciągu 8 lat z polskiej wsi zostało zdjęte ok. 14 mld zł. Tu na tej sali – oczywiście nie wymienię nazwiska – są osoby, które były wręcz przymuszane do wykupu polskiej ziemi. Tu są rolnicy, którzy byli przymuszani do wykupu polskiej ziemi. Powiedzieli, że zostały te portfele zdrenowane po to, żeby po prostu tę ziemię kupić. My dzisiaj mówimy tak: nie kupisz, polski rolniku, ale będziesz miał prawo do dzierżawy, do przetargów ograniczonych, do przetargów ofertowych i tylko dla rolników. Taka jest nasza propozycja. Dzierżawa, którą chcemy wprowadzić, jest podstawową formą gospodarowania nieruchomościami nie tylko w Polsce, lecz także w większości krajów Unii Europejskiej.

×