Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Kościoły jak rolnicy

Autor:

Dodano:

Kościoły i związki wyznaniowe zostały dopisane do grona możliwych nabywców nieruchomości rolnych. Otrzymały prawo nabywania ziemi rolnej tak jak każdy rolnik – w przeciwieństwie jednak do każdego obywatela Polski, który takiego prawa nie ma.

Nabywcą nieruchomości rolnej może być w zasadzie rolnik indywidualny – stanowi przyjęta wczoraj ustawa o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw. Zastrzeżenie to nie dotyczy jednak osób bliskich zbywcy, samorządu terytorialnego, Skarbu Państwa i osób prawnych, działających na podstawie przepisów o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, o stosunku Państwa do innych kościołów i związków wyznaniowych oraz o gwarancjach wolności sumienia i wyznania.

Dlaczego kościoły mogą kupować ziemię?

- Ile musicie jeszcze spłacić tych swoich długów biznesmenowi z Torunia?  - pytał wczoraj w Sejmie podczas głosowania nad tą poprawką, zgłoszoną przez posłów  PiS, poseł Artur Dunin z PO.

- Polacy zdziwili się, bo nie będą mogli nabyć ziemi rolnej, a Kościół i związki wyznaniowe – tak – w ten sposób poseł Paulina Hennig-Kloska, klub Nowoczesna, zachęcała wczoraj w Sejmie posłów PiS do ponownego przeanalizowania zgłoszonej poprawki, zezwalającej kościołom i związkom wyznaniowym na nabywanie ziemi. - Raz, że nawet Biuro Legislacyjne miało wczoraj ogromne wątpliwości co do konstytucyjności tej poprawki, dwa, tworzycie państwo ogromną lukę, ogromną wyrwę w zakresie związków wyznaniowych, a do tego osoby, przed którymi niby chcecie chronić polską ziemię rolną, będą mogły tę ziemię rolną nabyć. W związku z tym naprawdę zachęcam do chwili refleksji jeszcze i zastanowienia się, czy aby na pewno chcecie państwo tę zmianę wprowadzić.

Poseł Artur Dunin z PO ocenił:

- Kościół katolicki będzie wyjątkowo traktowany przez państwa i tę ustawę. Oni będą mogli kupować ziemię, jak chcą i kiedy chcą, a polski rolnik nie.

Poseł Jakub Kulesza, klub Kukiz’15, przewidywał:

- Chcą państwo wyłączyć spod tej szkodliwej ustawy związki wyznaniowe. Bardzo dobrze, ta ustawa jest szkodliwa. Chciałbym, żeby spod tej ustawy wyłączone było całe społeczeństwo. Natomiast mam od razu pytanie: Czy pan minister nie obawia się, że dzień po wejściu ustawy w życie zostanie rozpoczęty proces rejestracji związku wyznaniowego wyznawców cebuli, który nie będzie służył celom duchowym, a jego jedynym zadaniem będzie pośredniczenie i de facto legalizacja nabywania nieruchomości rolnych w Polsce, umożliwienie nabywania nieruchomości Polakom? Czy pan minister nie obawia się, że będziemy w ten sposób tworzyć fikcyjne związki, tzn. rolnicy, obywatele będą tworzyć związki wyznaniowe, które nie będą służyć sprawom duchowym?

Poseł Mirosław Maliszewski z PSL pytał ironicznie:

- Ale co stało się z wami, że przestaliście wierzyć Kościołowi katolickiemu, który również został objęty w pierwotnej wersji tym zakazem?

Na te pytania nie odpowiedział przedstawiciel rządu, ale odpowiedź zawarł w swoich pytaniach poseł Maciej Małecki, klub Prawo i Sprawiedliwość.

- Z wielkim zdumieniem można by słuchać niektórych wypowiedzi, natomiast myślę, że przebił wszystkich reprezentant Platformy - mówił. - Jeżeli są posiedzenia, na których, jak myślimy, wznieśliście się państwo na Himalaje hipokryzji, to na kolejnych posiedzeniach Sejmu w kolejnych wystąpieniach przebijacie samych siebie. To jest naprawdę trudne, ale tego dokonujecie. Panu, który tak troszczył się o polską ziemię, o polskie interesy i widzi wielkie zagrożenie z jakąś niezrozumiałą obsesją ze strony polskiego Kościoła, chciałbym zadać pytanie, bo nie przypominam sobie wystąpień państwa, kiedy państwa rząd przez polskie spółki, np. przez Polskie Inwestycje Rozwojowe, szerokim gestem wspierał zagraniczne firmy państwowe, takie jak francuski EDF, inwestujący rzekomo za pieniądze polskie w naszym kraju. Jeden przykład: tylko w Toruniu 275 mln zł z Polskich Inwestycji Rozwojowych na budowę elektrociepłowni gazowej, w tym samym Toruniu, w którym gangstersko zerwaliście umowę z fundacją, która miała wydobywać ciepło ze źródeł geotermalnych. Gdzie byliście wtedy? To jest pytanie. 

×