Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Żywienie na mokro – czy się opłaca?

Autor:

Dodano:

Żywienie na mokro pozwala znacząco zredukować koszt żywienia świń. System ten ma jednak również swoje ograniczenia.

Najważniejszymi metodami zwiększania opłacalności produkcji są poprawa wskaźników użytkowych zwierząt przy stabilizacji kosztów, lub obniżanie kosztów z zachowaniem produkcyjności stada. Żywienie płynne należy do tej drugiej kategorii działań i charakteryzuje się rosnącą popularnością w wielu krajach Europy, gdzie uważa się, że pozwala na uzyskanie wielokierunkowych profitów. Za najważniejszy w powszechnym mniemaniu uchodzi możliwość skarmiania surowców paszowych będących odpadami przemysłu spożywczego. Jako produkty o relatywnie niskiej cenie obniżają one koszty żywienia, ale dodatkowo, dzięki wysokiej wartości odżywczej, mogą tez poprawiać strawność pasz i tym samym podnosić wskaźniki produkcyjne.

Europejskim liderem żywienia płynnego jest Finlandia, gdzie ok. 80% świń otrzymuje pasze w tym systemie. Polska w tych statystykach plasuje się w końcówce krajów UE. Warto zadać sobie pytanie dlaczego? Skoro wciąż się słyszy o niskiej opłacalności produkcji, poszukiwanie tańszych alternatyw wydaje się logiczne, a nawet niezbędne. Wielu za kluczową przyczynę uważa wysokie koszty technologiczne. Kompletna instalacja żywienia płynnego w nowoczesnym wydaniu kosztuje, w zależności od technologii i producenta od 120 tys. do 180 tys. zł na 1000 stanowisk. Koszt bez wątpienia niemały. A kiedy ma szansę się zwrócić? Niektórzy uważają, że żywienie płynne może być o 50% tańsze od standardowego, mieszankami suchymi. Przyjmijmy znacznie ostrożniejszą prognozę 20%, czyli ok. 40 gr/szt./dzień. Przy 1000 stanowisk tuczowych daje to ok. 130 tys. zł oszczędności w skali roku, czyli pozwala myśleć o pełnym zwrocie inwestycji w ciągu jednego a najdalej 1,5 roku.

Pójście tą drogą wydaje się zatem logiczne. Tu do głosu dochodzi jednak druga bariera, przez wielu, zdaniem autora słusznie, uważana za znacznie ważniejszą: dostępność surowców odpadowych. Gospodarstwa lokalizowane w pobliżu dużych zakładów przetwórczych mają w tym zakresie poważną przewagę, jednak ferm takich w Polsce jest mało. Przy większych odległościach pojawia się problem kosztów i logistyki transportu, oraz konkurencji. Do najpopularniejszych surowców odpadowych należy serwatka, tzw. odpady piekarnicze i młóto. Nader często są to produkty nietrwałe, o dużej skłonności do psucia się, co wymusza częsty, nierzadko codzienny transport. Nowe technologie przetwórcze ograniczają ilość odpadów lub pozwalają na ich wtórne wykorzystanie, co pogłębia rynkowy deficyt i niepewność dostaw.

Czy zatem żywienie na mokro się opłaca? Przy spełnieniu kilku istotnych uwarunkowań infrastrukturalno lokalizacyjnych na pewno tak. Jednak przed podjęciem decyzji o zmianie systemu zadawania paszy, trzeba dobrze skalkulować wszystkie za i przeciw, żeby kosztowna inwestycja nie okazała się chybioną i być może ostatnią.  

Tekst powstał przy współpracy z firmą "SOKOŁÓW" S.A.

×