Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Agrico - potężne ciągniki z RPA

Autor:

Dodano:

Pytanie "gdzie się podziały mocne i proste ciągniki?" pada dosyć często, zwłaszcza po odbyciu niezbyt przyjemnej wizyty w warsztacie. Co można wówczas odpowiedzieć? Gdzie te ciągniki? Odeszły na zawsze? Nie, choć poszukiwania mogą nas zaprowadzić na koniec świata np. do Republiki Południowej Afryki.

Oczywiście można by wskazać co najmniej kilka przykładów takich maszyn, które powstawały lub wciąż powstają znacznie bliżej naszego kraju. Takich jak chociażby niedawno opisywany T-150K, wciąż produkowany na Ukrainie, a także jego rosyjski krewny z zakładów pod Petersburgiem czy węgierskie Raby, te ostatnie niestety nie są już produkowane. Właśnie do takiej rodziny najcięższych ciągników należą południowoafrykańskie ciągniki Agrico 4+.

O rolnictwie RPA nie mówi się zbyt wiele. W końcu to kraj, który nie należy do naszych najbliższych sąsiadów. Wiadomo natomiast wspomnieć, że RPA obok Egiptu czy Nigerii należy do czołówki państw afrykańskich jeżeli chodzi o inwestycje w rolnictwo.

Struktura tej części gospodarki jest tak samo różnorodna jak sam kraj pod względem majętności jego obywateli, dlatego też na południowoafrykańskich polach możemy spotkać zarówno kompaktowe jak i duże ciągniki z wielu zakątków świata, nie brakuje znanych marek z Europy Czy Ameryki Północnej, a także Azji. Lecz zdecydowanie najciekawszymi maszynami są potężne ciągniki rodzimej produkcji.

Ponad sto lat tradycji przemysłu i trzy dekady z ciągnikami

Początków firmy Agrico można by doszukiwać się jeszcze w latach 90. XIX wieku, lecz dopiero w wieku XX, Paul Andrag rozpoczął właściwą działalność jako importer maszyn. Wraz z synami zajmował się sprzedażą maszyn pochodzących z Europy oraz Stanów Zjednoczonych.

To właśnie z inicjatyw synów Paula, firma przeszła od prostego importu i dystrybucji do produkcji, jednak na pierwszy ciągnik trzeba było poczekać aż do roku 1986. Oczywiście w międzyczasie, Agrico zajęło się rozwijaniem maszyn uprawowych oraz współprodukcją komponentów do ciągników zagranicznych marek.

Ciągnik za milion

Choć przeliczanie cen maszyn, które nigdy nie zagoszczą na naszym rynku na krajową walutę może wydawać się zbyteczne, to właśnie tyle (ok. 3 570 000 randów) przy obecnym kursie Randa (0,28 PLN za 1 ZAR), trzeba by było zapłacić za najmocniejszego przedstawiciela rodziny 4+, której rozpiętość cenowa zaczyna się o od 1,7 mln ZAR kończy zaś na wspomnianej kwocie około miliona złotych.

Ciągniki Agrico 4+ to dość ciekawe maszyny. Prawdziwi tytani pracy charakteryzujący się wyjątkowo minimalistyczną stylistyką podyktowaną praktycznością. Widocznie w RPA, klient wykładający tak dużą kwotę oczekuje przede wszystkim "pracowitości".

Amerykańsko-niemiecki romans

Serca serii 4+ stanowią silniki z Detroit. Najmniejszy sześciocylindrowy, rzędowy motor OM 906LA ma pojemność 6,4 litra i przy 2400 obr/min generuje 170 KM (900 Nm przy 1400 obr/min). W mocniejszych wariantach znajdziemy motory serii 60 o pojemności 12,7 litra. Tutaj mamy do czynienia z mocami 287 KM i 353 KM.

Do tej mocy, południowoafrykański producent stosuje skrzynie niemieckiego koncernu ZF, o sześciu przełożeniach w przód i trzech do tyłu, z którymi ciągnik może rozpędzić się maksymalnie do 35 km/h.

W dwóch najmocniejszych wariantach znajdziemy potężne silniki wieńczące ofertę Chryslera o pojemności 14 litrów i mocach 455 KM i 544 KM i imponującym momencie obrotowym wynoszącym odpowiednio 1860 Nm oraz 2508 Nm.

Do tak potężnych jednostek napędowych trzeba było zastosować odpowiednie skrzynie, dlatego w topowych wariantach znajdziemy amerykańskie automatyczne skrzynie Allison o sześciu przełożeniach do przodu i jednym w tył, podobną transmisję stosuje Ursus w swoim modelu przeznaczonym na eksport. Z racji warunków klimatycznych we wszystkich ciągnikach stosuje się oddzielny obieg oleju w skrzyni wraz z dodatkową chłodnicą olejową.

Oczywiście nie tylko układ napędowy jest dużych rozmiarów, seria 4+ imponuje także pozostałymi parametrami oraz możliwościami rozbudowy o dodatkowe komponenty. Hydraulika pracuje przy różnych ciśnieniach, w dwóch najsłabszych modelach 18-20 MPa, w dwóch kolejnych 14-16 MPa zaś w najmocniejszych 16-20 MPa. Wydatki pompy przeznaczonej na potrzeby hydrauliki siłowej to od 100 do 150 l/min z możliwością rozszerzenia o dodatkową lub wydajniejszą pompę. Możliwe jest również doposażenie ciągnika w instalację niezbędną do wykonywania oprysków (zbiornik, belki, pompa) lub sam dodatkowy zbiornik z pompą.

W wersji podstawowej każdy ciągnik serii 4+ jest wyposażany w kabinę z wentylacją. Co ciekawe, klient może zażyczyć sobie prócz bardziej komfortowej wersji z klimatyzacją także wersję cabrio z ramą ROPS, co przy tych gabarytach może wydawać się nieprawdopodobne. Masy maksymalne południowoafrykańskich kolosów zaczynają się od 14 ton zaś kończą na 25 tonach.

Można by rzec, że seria 4+ nie miałaby czego szukać na naszych krajowych polach, zwłaszcza jeżeli chodzi o najmocniejsze warianty. Niemniej warto wiedzieć, że w różnych zakątkach świata produkowane są maszyny zdroworozsądkowe i to w dodatku w rozmiarze XXL. W końcu mówimy o RPA kraju, w którym do niedawna można było kupić zarówno fabrycznie nowego Golfa I jak i jego najnowszą ewolucję.

×