Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Pokonać ASF – o problemie podczas konferencji „Narodowe wyzwania w rolnictwie”

Autor:

Dodano:

Tematyka walki z ASF zdominowała sesję dla producentów trzody chlewnej, która odbyła się w trakcie tegorocznej edycji konferencji „Narodowe wyzwania w rolnictwie na Narodowym”.

W tym roku program konferencji poszerzony został o blok dedykowany producentom świń. Pierwszą część spotkania zdominowała tematyka związana z występowaniem afrykańskiego pomoru świń na terenie naszego kraju. Fakt ten nie powinien nikogo dziwić – wszak ASF jest dziś najbardziej palącym problemem krajowego sektora produkcji trzody chlewnej.

W debacie poświęconej zwalczaniu afrykańskiego pomoru świń w naszym kraju udział wzięli: Mariusz Nackowski – Wiceprezes SPTCh „Podlasie”, dr Jarosław Sachajko – Przewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Włodzimierz Skorupski – Główny Lekarz Weterynarii, prof. Krzysztof Niemczuk – Dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – PIB w Puławach, dr Marian Kamyczek z Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki w Pawłowicach, a także dr Janusz Wojtczak, wiceprezes Krajowego Związku Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej.

Debatę rozpoczął profesor Krzysztof Niemczuk z PIW w Puławach. Jego zdaniem pocieszającym faktem jest to, że praktycznie od połowy września w kraju nie wykryto nowych ognisk ASF-u w stadach trzody chlewnej. Podkreślił także, że sytuacja, z którą mieliśmy do czynienia w sierpniu i wrześniu bieżącego roku, to w głównej mierze efekt ludzkich błędów, zaniedbań i niefrasobliwości. Jeżeli będziemy dalej kształtować wiedzę i świadomość rolników na temat bioasekuracji, nad problemem afrykańskiego pomoru świń da się zapanować. Trudniej jednak zapanować nad czynnikami zewnętrznymi – graniczymy z trzema krajami, w których występują poważne problemy z afrykańskim pomorem świń. Ze szczególnym niepokojem patrzeć należy w stronę granicy ukraińskiej. Tam bowiem sytuacja jest bardzo trudna: stwierdza się ogniska choroby w relatywnie niewielkiej odległości od granicy z Polską, a tamtejsze służby weterynaryjne nie radzą sobie z problemem. Brak odszkodowań za zlikwidowane stada sprawia, że ukraińscy rolnicy nie zgłaszają wszystkich przypadków choroby, a zakażone zwierzęta przeznaczone są na ubój. W kontekście znacznej liczby Ukraińców pracujących w naszym kraju, ryzyko zawleczenia choroby w głąb kraju poprzez przysłowiową „kanapkę” jest realne.

W podobnym tonie wypowiedział się również Włodzimierz Skorupski, Główny Lekarz Weterynarii. Podkreślił on jednak, że ostatnie wydarzenia utrudniły, ale nie przekreśliły szans eksportu krajowej wieprzowiny na rynki zewnętrzne. Gdyby nie wybuch nowych ognisk choroby, prawdopodobnie już dziś otwarty byłby dla nas rynek chiński, niestety potoczyło się inaczej.

Mariusz Nackowski, przedstawiciel producentów trzody chlewnej z Podlasia wskazał z kolei na brak skutecznego rozwiązania problemu dzików. Po blisko trzech latach występowania choroby w granicach naszego kraju populacja tych zwierząt wciąż nie została skutecznie ograniczona, brak również pomysłu na opanowanie tego problemu. Likwidacja dzików na większą skalę, wciąż napotyka bowiem na opór ze strony Ministerstwa Ochrony Środowiska.

W podobnym tonie wypowiadał się dr Jarosław Sachajko. Jego zdaniem krajowe instytucje zbagatelizowały problem afrykańskiego pomoru świń, przez długi czas niewiele w tym aspekcie zdziałano. Przewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi pochwalił wprowadzenie tzw. „specustaw”, niezrozumiałe jest jednak to, że powstały one dopiero po ponad dwóch latach od wystąpienia pierwszych ognisk choroby.

Z kolei dr Marian Kamyczek, z ZD Pawłowice poruszał w swoich wypowiedziach głównie tematy ekonomiczne. Jego zdaniem na szczęście w skali kraju wybuch ognisk ASF nie wywołał wahań na rynku trzody chlewnej, sytuacja dużo gorzej wygląda jednak w przypadku producentów świń którzy znaleźli się w strefach związanych z występowaniem pomoru. Mają oni bowiem bardzo poważne problemy ze zbytem wyprodukowanych tuczników, w niektórych regionach sytuacja wygląda więc dramatycznie.

Nieco odmiennego zdania był dr Janusz Wojtczak, wiceprezes KZP-PTCh: jego zdaniem występowanie w naszym kraju ASF, ale także choroby Aujeszkyego realnie przekłada się na dochody producentów świń. Praktycznie uniemożliwiony jest bowiem eksport zwierząt do krajów Europy Zachodniej.

 

 

×