Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Przygotuj pastwisko do wypasu

Autor:

Dodano:

Wczesna wiosna jest okresem zintensyfikowanych prac na łąkach i pastwiskach. Jednak poświęcenie nieco uwagi w tym okresie użytkom zielonym zaowocuje uzyskaniem wysokich plonów wartościowej paszy.

Na elementarz wiosennych zabiegów na użytkach zielonych składa się dość długa lista prac, których jednak nie sposób pominąć, jeżeli priorytetem jest wysoka wydajność zarówno pastwiska, jak i użytkujących je krów. Choć obrazek pasących się krów jest coraz rzadszym widokiem, to wciąż istnieje znacząca grupa hodowców, którzy znają walory pastwisk i wykorzystują je dla swoich stad.

SKRUPULATNA OCENA WIOSNĄ

Wczesną wiosną, po ustąpieniu okrywy śnieżnej, warto wybrać się na dokładną lustrację pastwiska, aby ocenić stan przezimowania i powstałe uszkodzenia roślin. Trzeba określić, jaki procent roślin nie przetrwał zimy, co pozwoli opracować odpowiednią strategię renowacji użytku zielonego. Wczesna wiosna jest również dobrym momentem na skontrolowanie i ewentualną naprawę urządzeń melioracyjnych. Warto sprawdzić stan rowów melioracyjnych i przepustów, gdyż od tego będzie zależeć gospodarowanie wodą w czasie sezonu wegetacyjnego. Przeglądem należy też objąć urządzenia zatrzymujące wodę, takie jak jazy czy zastawki, gdyż o zasoby wody warto zadbać wtedy, kiedy jest jej pod dostatkiem, anie dopiero, gdy zaczyna jej brakować.

WŁÓKOWANIE/BRONOWANIE

Jednym z podstawowych zabiegów w wiosennym kalendarzu prac jest włókowanie bądź bronowanie użytków zielonych. Wykonuje się je w celu zlikwidowania kretowisk, wyrównania powierzchni użytków zielonych, jak również jej napowietrzenia oraz mechanicznego niszczenia siewek chwastów. Zabieg ten pozwala również na rozciągnięcie pozostałości odchodów z poprzedniego sezonu, ułatwiając tym samym ich szybszy rozkład. Włókowanie można wykonywać przy pomocy specjalnie do tego zabiegu przeznaczonych urządzeń, jakie są dostępne na rynku, bądź przy użyciu odwróconych bron zębowych. W przypadku pozostawienia na zimę zbyt długiego porostu i wytworzenia w efekcie sfilcowanego i zwięzłego poszycia, wskazane jest wykorzystanie agresywniej działającego narzędzia, jakim są tzw. aktywatory (aeratory, spulchniacze) lub tradycyjna brona z zębami skierowanymi do dołu. Ważne jest, aby zabiegu włókowania/bronowania nie wykonywać na zbyt wilgotnej glebie. Za odpowiedni sygnał uznaje się moment, gdy powierzchnia kretowisk jest przeschnięta, powinny się one rozsypywać, a nie rozmazywać.

WAŁOWANIE

Wałowanie użytków zielonych po zimie pozwala na dociśnięcie podniesionej podczas mrozów darni i usunięcie z niej nadmiernej ilości powietrza, co jest szczególnie istotne na glebach organicznych. Dzięki temu można ograniczyć w znaczącym stopniu zasychanie podniesionych podczas mrozów kępek szlachetnych gatunków traw. Zaleca się, aby masa wału wynosiła ok. 1 t na metr jego szerokości roboczej. Zabieg wałowania, podobnie jak włókowania, powinno przeprowadzać się na dostatecznie obeschniętej glebie, tak aby unikać sytuacji, w której podczas przejazdu wału wyciskana jest z darni woda.

ODCHWASZCZANIE

W przypadku zasiedlenia runi znaczącą populacją wieloletnich chwastów warto wziąć pod uwagę wykorzystanie herbicydu pozwalającego zmniejszyć konkurencję dla traw. Decyzję o zastosowaniu herbicydu należy przemyśleć jednak w przypadku znacznego udziału w runi roślin motylkowych. Lista herbicydów przeznaczonych do mieszanek traw z motylkowatymi jest dość krótka. Herbicydy najczęściej stosowane na użytkach zielonych niszczą rośliny dwuliścienne, w związku z tym należy liczyć się z utratą wspomnianych motylkowych. Dlatego warto wcześniej zapoznać się dokładnie z etykietą środka. Zabieg odchwaszczania jest szczególnie istotny w przypadku planów przeprowadzenia podsiewu. Zniszczenie uciążliwych, intensywnie rosnących chwastów, pozwoli na utrzymanie się większej liczby siewek traw, dzięki czemu zabieg podsiewu będzie efektywniejszy.

PODSIEW CZY PRZESIEW?

Jeżeli udział wartościowych gatunków traw w runi wynosi ponad 50 proc., warto przeprowadzić podsiew, przywracając w ten sposób potencjał plonowania użytku. Natomiast w przypadku, gdy udział cennych traw jest niewielki, a dodatkowo występuje silne zachwaszczenie czy też nierówności, np. w wyniku szkód spowodowanych przez dziki warto rozważyć pełną renowację użytku zielonego poprzez orkę i ponowny zasiew. W praktyce obserwuje się bardzo zróżnicowaną technologię podsiewu. Do najprostszych można zaliczyć podsiew przy użyciu rozsiewacza do nawozów, gdzie nasiona traw zazwyczaj mieszane są z nawozem lub też za po-mocą tradycyjnych siewników zbożowych. Bardziej zaawansowaną technologię zapewniają specjalnie do tego celu przeznaczone maszyny gwarantujące równomierne zdeponowanie nasion w glebie, jak również dociśnięcie podłoża za pomocą zazwyczaj dołączonego wału. Jeśli warunki są sprzyjające, każda z tych technik przyniesie spodziewany efekt. Jednak w przypadku trudnych warunków agrotechnicznych najczęściej końcowy efekt jest wprost proporcjonalny do poniesionych nakładów, zarówno pracy, jak i środków finansowych.

NAWOŻENIE

Do podstawowych składników, jakie wiosną należy dostarczyć roślinom wraz z ruszeniem wegetacji, należy azot (60-70 kg), fosfor (80-100 kg) i potas (jednorazowo do 50 kg). Wielkość dawek powinna być oparta na zasobności składników pokarmowych w glebie i skorygowana o sposób wykorzystywania i intensywność użytkowania. Należy pamiętać, że na pastwiskach z pozostawionych odchodów przedostaje się do gleby ok. 10 proc. azotu, 30 proc. fosforu i 70 proc. potasu, co trzeba uwzględnić w planie nawożenia.

Przy suchej wiośnie, o ile pozwalają na to możliwości techniczne w gospodarstwie, warto rozważyć stosowanie nawożenia azotowego w formie płynnej, czyli zyskującego coraz większą popularność rsm. Dobrym rozwiązaniem, dającym szybkie efekty, szczególnie przy widocznym deficycie składników, może okazać się również nawożenie nalistne, które pozwala na dostarczenie roślinom nie tylko azotu, lecz także makro- i mikroelementów. Przy planowaniu nawożenia mineralnego należy uwzględnić dostarczenie roślinom magnezu, którego deficyt przy rozpoczęciu użytkowania pastwiskowego grozi wystąpieniem tężyczki pastwiskowej.

KIEDY WYPASAĆ?

Częstym błędem podczas rozpoczynania sezonu pastwiskowego jest nadmierne jego opóźnianie. Lepiej jest rozpocząć wypasanie zbyt wcześnie niż zbyt późno, tym bardziej że w pierwszych dniach okresu przejściowego żywienia zwierzęta przebywają na pastwisku dość krótko, pobierając niewielkie ilości zielonki. Przy przeciętnym przebiegu pogody początek sezonu pastwiskowego powinien wypadać na pierwszą dekadę maja. Jeśli termin ten zostanie znacznie opóźniony, zwierzęta będą zmuszone do pobierania przerośniętej, z każdym dniem coraz bardziej zdrewniałej runi, która z jednej strony odznaczać się będzie obniżoną wartością pokarmową, z drugiej zaś będzie znacznie opóźniać kolejny odrost. Wypasanie można więc rozpoczynać, gdy ruń pastwiskowa osiągnie już ok. 10 cm wysokości.

Artykuł pochodzi z marcowego numeru miesięcznika "Farmer"

×