Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ścielenie bez wychodzenia z maszyny – Emily Sigma

Autor:

Dodano:

Coraz większa automatyzacja kolejnych prac w obrębie nie tylko pól ale także samego obejścia jest nieunikniona. W wydajnych i nowoczesnych gospodarstwach czynności żmudne i czasochłonne są z powodzeniem zastępowane pracą maszyn, takich jak chociażby ścielarką Emily Sigma.

Rynek ścielarek jest w Polsce jeszcze mało rozwinięty, głównie przez wzgląd na dość wysokie ceny tego typu maszyn jak i małą liczbę firm zajmujących się wytwarzaniem tak specjalistycznego sprzętu. Co prawda w ofercie maszyn używanych znajdziemy kilku-kilkunastu letnie ścielarki obrotowe, jednak te maszyny z racji swojej konstrukcji nie wszystkim odpowiadają (trudność w manewrowaniu, spore wymagania dotyczące budowy obory/kurnika/chlewni aby praca była wydajna).

 → Ścielarka, czy warto? Więcej o ścielarkach przeczytasz TUTAJ

 Są także maszyny ciągnione, pół-zawieszane, które z racji mniejszego obciążania podnośnika ciągnika mogą współpracować z traktorami o mniejszych gabarytach i mocy. Modele zawieszane na TUZ wymagają już mocniejszego podnośnika. To jednak nie eliminuje trudności związanych z manewrowaniem, te można nijako wyeliminować decydując się na ścielarkę montowaną na ładowarce lub ładowaczu czołowym.

→ Przeczytaj, 2 w 1 czyli wóz paszowy i ścielarka jako jedna maszyna

 Emily Sigma

 Francuska firma Emily specjalizuje się w produkcji szerokiego asortymentu osprzętu zarówno dla branży komunalnej jak i rolniczej. Oferta maszyn rolniczych jest naprawdę bogata, zwłaszcza jeżeli jesteśmy zainteresowani wydajnymi rozwiązaniami z zakresu produkcji zwierzęcej (łyżki mieszające, pobieranie paszy bezpośrednio z pryzmy, skarmianie zwierząt, ścielenie, sprzątanie, załadunek i rozdrabnianie), zarówno w wersjach przeznaczonych do pracy na TUZ ciągnika jak i z ładowarką lub ładowaczem czołowym.

 Sigma jest właśnie taką maszyną. Do poprawnej pracy wymaga maszyny dysponującej hydrauliką o wydatku przynajmniej 70 l/min. – hydraulika stanowi napęd dla wszystkich podzespołów: ruchomej podłogi, dmuchawy, ustawieniem zasięgu (do 15 metrów) i kierunku wydmuchiwania słomy (zakres obrotu wynosi 260 stopni).

Masa osprzętu wynosi 1350 kg, do której trzeba doliczyć masę beli, walcowej lub dużej kostki. Całością sterujemy z kabiny maszyny, operator musi jedynie wyjść aby usunąć siatkę lub sznurek, którym owinięta jest sprasowana słoma.

 Drzwi załadowcze są uruchamiane przez dwa ramiona i wyposażone w dwa zęby mocujące do bel kwadratowych, załadunek bel walcowych jest oczywiście prostszy. Sam proces rozdrabniania realizowany jest automatycznie, ruchoma podłoga współpracuje z wirnikiem podającym słomę do dmuchawy, co sprawia, że rozrzut słomy jest zawsze równomierny.

 Czy warto?

 Zanim odpowie się na to pytanie warto zapytać na jak dużą skalę prowadzona jest przez nas działalność, czy w najbliższym czasie planujemy rozwój? Obecnie nie jest to łatwa decyzja i wielu woli się wstrzymać. Nie mniej z drugiej strony, taka maszyna możne w znacznym stopniu usprawnić zabieg ścielenia i umożliwić jednemu pracownikowi wykonanie pracy, którą dotychczas musiało wykonywać kilka osób aby zmieścić się w czasie.

 → A jakie jest twoje zdanie na temat ścielarek? Czy warto inwestować czy stare metody są najlepsze? Zajrzyj na forum Farmera i podziel się swoją opinią!

×