Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Gradobicie, burze, nawałnice... i niekorzystne odszkodowania

Autor:

Dodano:

Uzyskanie przez rolników odszkodowania za szkody wyrządzone przez anomalie pogodowe jest bardzo pomocne w dalszym stabilnym prowadzeniu działalności rolniczej. Poniżej o tym, w jaki sposób podjąć skuteczną walkę z ubezpieczycielem z tytułu poniesionych szkód.

Przede wszystkim należy wskazać, iż rolnicy, którzy zawarli z ubezpieczycielem umowy ubezpieczenia swoich upraw, w których wystąpiła szkoda, chcąc uzyskać odszkodowanie za powstałe straty, powinni postępować zgodnie z instrukcjami działania zawartymi w umowach. I tak, po pierwsze, należy w miarę możliwości jak najszybciej zgłosić szkodę, po to aby ubezpieczyciel dokonał oględzin zniszczonej uprawy. Zgłoszenie winno co do zasady nastąpić niezwłocznie i trzeba przy tym przestrzegać terminów zawartych w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Po zgłoszeniu szkody dokonywane są oględziny i szacowanie szkody przez osobę uprawnioną, co stanowi podstawę do obliczenia należnej wysokości odszkodowania. Kolejno ubezpieczyciel po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego - podejmuje decyzję o przyznaniu lub odmowie wypłaty odszkodowania. Wypłata przyznanego odszkodowania winna nastąpić (zgodnie z ogólnymi przepisami kodeksu cywilnego dotyczącymi umów ubezpieczenia) w terminie 30 dni, licząc od dnia zgłoszenia szkody.

W tym momencie procesu likwidacyjnego może dojść do sporu rolnika z ubezpieczycielem, gdyż ten np. nie godzi się z wysokością przyznanego odszkodowania (jako zaniżonego) albo w ogóle z sytuacją, kiedy ubezpieczyciel nie uznaje swojej odpowiedzialności za szkodę co do zasady i odmawia wypłaty świadczenia.

NAJCZĘSTSZE SYTUACJE SPORNE

Przyczyn, dla których kwestionujemy decyzję ubezpieczyciela, może być bardzo wiele, gdyż są one uzależnione zarówno od brzmienia samej umowy ubezpieczenia, jak i od okoliczności danej sprawy.

Warto jednak mieć świadomość, iż najczęściej spotykane sytuacje sporne z ubezpieczycielem dotyczą samego procesu likwidacji szkody, tj. przykładowo wtedy, gdy w sposób nieprawidłowy ustalono rozmiar szkody, bądź decyzja ubezpieczyciela zawiera błędy rachunkowe, które przekładają się na wysokość ubezpieczenia. Są to aspekty techniczne prowadzonej likwidacji szkody, które niekiedy trudno jest samodzielnie wychwycić i zweryfikować rolnikowi, dlatego też często zdarza się, że rolnik chcąc prawidłowo zweryfikować postępowanie ubezpieczyciela, zwraca się o pomoc do osób, które mają większą wiedzę na ten temat, np. do rzeczoznawców w Ośrodkach Doradztwa Rolniczego. Sporządzone przez nich opinie mogą stanowić skuteczne narzędzie do dalszych negocjacji z ubezpieczycielem, np. w ramach odwołania, czy też argument uzasadniający skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego.

Kolejny aspekt możliwych nieporozumień rolnika i ubezpieczyciela wiąże się z oceną prawną zdarzenia i jego skutków w świetle łączącej strony umowy ubezpieczenia, ogólnych warunków ubezpieczenia czy też norm ustalania wysokości szkód w uprawach rolnych. Może tu bowiem dojść do sytuacji, kiedy postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia są błędnie interpretowane przez ubezpieczyciela, co w sposób bezpośredni przekłada się na wysokość ustalonego odszkodowania.

Często zdarza się również tak, że umowa zawarta przez rolnika - wbrew jego przekonaniu - nie gwarantuje mu ani wypłaty odszkodowania do pełnej wysokości szkody powstałej w uprawie rzepaku, ani tego, że wypłacone odszkodowanie zrekompensuje koszty poniesione na uprawę rzepaku. Dopiero po wystąpieniu szkody okazuje się, że dla uzyskania odszkodowania w innej wysokości, bardziej zadowalającej rolnika, powinno się zawrzeć umowę na innych warunkach (co wiązałoby się z poniesieniem wyższych opłat ubezpieczeniowych). Dlatego też zawsze warto w pierwszej kolejności szczegółowo przeanalizować zawierane umowy ubezpieczenia, gdyż ich zakres niekoniecznie musi się pokrywać z naszymi oczekiwaniami.

Przykładowo, umowa ubezpieczenia może nie dotyczyć ubezpieczenia nakładów poniesionych przez rolnika na uprawę rzepaku, a jedynie szkód powstałych w uprawie rzepaku, a wywołanych gradobiciem, przymrozkami wiosennymi lub ujemnymi skutkami przezimowania. Mało tego, często umowy ubezpieczenia zawierają postanowienia, że szkoda nie podlega pełnej rekompensacie, a jedynie częściowej, zgodnie z normami do ustalania wysokości szkód w uprawach rolnych (przykładowo, w przypadku szkody powstałej przed 15 kwietnia wysokość odszkodowania jest na poziomie 25 proc. wartości plonu). Ubezpieczenie takie nie stanowi zabezpieczenia interesu majątkowego rolnika - jest zamiast tego jedynie jego namiastką, gdyż nie może zapewnić rolnikowi należnego jemu odszkodowania w wysokości szkody faktycznie poniesionej.

UMOWA UBEZPIECZENIA

Problematyczną kwestią przy ustalaniu zakresu odpowiedzialności odszkodowawczej ubezpieczyciela jest, jak już wskazano powyżej, sama treść umów ubezpieczenia, które co do zasady są w całości kształtowane przez samego ubezpieczyciela. Powyższe prowadzi do tego, iż rolnik faktycznie nie ma wpływu na treść umowy, przez co dochodzi tu do naruszenia zasady równości stron, w efekcie czego często po stronie rolnika powstaje stan niepewności co do zasad określana odszkodowania, a sama wysokość odszkodowania jest modyfikowana poprzez odpowiednią redakcję umowy ubezpieczenia, co stawia rolników w niekorzystnej sytuacji. Niestety, są to problemy, które wymagają podjęcia szerszych działań na etapie legislacyjnym.

ODWOŁANIE OD DECYZJI UBEZPIECZYCIELA

Niezależnie od przedstawionych powyżej kwestii, które mogą w sposób niekorzystny kształtować sytuację rolnika, należy zauważyć, że zawsze warto podjąć walkę z niekorzystnym dla nas rozstrzygnięciem ubezpieczyciela. Praktyka pokazuje bowiem, iż często działania takie przynoszą bardzo dobre efekty i przyznawane są dodatkowe, uzupełniające odszkodowania przez ubezpieczycieli.

Dlatego też pierwszym ważnym krokiem, jaki należy podjąć po otrzymaniu niekorzystnej dla nas decyzji ubezpieczyciela, jest złożenie odwołania od takiej decyzji. Najlepiej złożyć takie odwołanie w formie pisemnej na adres konkretnego Towarzystwa Ubezpieczeniowego i przywołać w nim wszystkie argumenty (zarówno od strony technicznej, jak i prawnej) przemawiające za tym, że odszkodowanie zostało zaniżone. Do takiego odwołania można również załączyć własną wycenę powstałej szkody sporządzoną przez rzeczoznawcę na zlecenie rolnika, która uzasadniać będzie żądaną wysokość odszkodowania, jak również będzie „wytykać” błędy popełnione przez likwidatora z zakładu ubezpieczeń.

Kolejnym krokiem, jaki możemy podjąć, jest złożenie skargi do Rzecznika Ubezpieczonych, w której to skardze zwrócimy uwagę na nieprawidłowości stosowane w praktyce przez ubezpieczyciela. Jeżeli rzecznik uzna, że skarga jest uzasadniona, może m.in. podjąć interwencję w naszej sprawie i wysłać do ubezpieczyciela pismo z prośbą o wyjaśnienia, jak i zasugerować ubezpieczycielowi zmianę decyzji.

Jeżeli jednak w dalszej mierze ubezpieczyciel jest oporny na nasze argumenty i podejmowane działania, a dostrzegamy nadal istotne nieprawidłowości po jego stronie, które przekładają się bezpośrednio na wysokość przyznanego nam odszkodowania, możemy skierować sprawę na drogę postępowania sądowego. Należy jednak wskazać, iż przed wniesieniem pozwu do sądu warto zasięgnąć porady prawnika - adwokata lub radcy prawnego, tak aby zminimalizować ryzyko związane z wniesieniem sprawy, oraz jak najlepiej przygotować pozew, co bezpośrednio przekłada się na czas trwania postępowania i jego wynik.

Artykuł ukazał się w sierpniowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

×