Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Gorący temat ASF – spotkanie w Białej Podlaskiej pełne emocji

Autor:

Dodano:

Dlaczego wybijane są zdrowe świnie? Co z odstrzałem dzików? Czy można zasiedlać chlewnie w strefach występowania ASF? Podczas wczorajszego spotkania z rolnikami w Białej Podlaskiej, na którym był obecny m.in. wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki, nie brakowało emocji.

Rolnicy ze strefy występowania ASF z pow. bialskiego skarżą się m.in. na to, że z gospodarstw zabierane i poddawane utylizacji są zdrowe świnie, które nie zostały przebadane na obecność ASF. Wiele osób poddaje w wątpliwość badania prowadzone przez Inspektorat Weterynarii, jeśli nawet stwierdzono w próbkach obecność wirusa, czy jest to akurat wirus ASF?

- Panie ministrze, Pan dobrze wie, że lobby myśliwskie od 2014 r. zaczęło wszystko przekładać na rolników. Dlaczego nie postawiono ogrodzeń na granicy już wtedy gdy mówiliśmy o tym na blokadzie w 2014 r. Wiecie że nie możecie liczyć na myśliwych, bo oni się zasłaniają etyką. A my czym mamy się zasłaniać?! Czym? – mówił wzburzony Marek Sulima, działacz rolniczych związków zawodowych OPZZRiOR i radny.

- Od małego byłem wychowany, że chleb i żywność to świętość w naszych domach. A wy co dzisiaj z nas robicie? Musimy się przyglądać na to co dzieje się w naszych gospodarstwach, że przyjeżdżają do nas i zabierają zdrowe świnie, przyjeżdżają zakrwawione samochody i tu się mówi o bioasekuracji. O jakiej bioasekuracji?! Gońcie dziki całym pasem do granicy bo inaczej źle skończy Polska i Pini po to zakłady kupuje, a później będziemy kupować po 8 zł słoninę zza granicy! - mówił Sulima.

- Mam stado 15 loch, 8 jest na wyproszeniu. Jest decyzja o wybiciu całego stada świń. Nie były one przebadane, są zdrowe. Gdyby nie było poparcia wśród mieszkańców naszej gminy (którzy zablokowali dostęp do gospodarstwa, przyp. red.) już nie byłoby stada. W piątek znów mają przyjechać i wybijać mi świnie. Co mam zrobić? Na jakiej podstawie działają? To jest horror! – mówiła zdenerwowana Ewa Biernacka.

W tej chwili dowiedzieliśmy się, że po wczorajszym spotkaniu, Pani Ewa została wezwana do powiatowego lekarza weterynarii w powyższej sprawie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że być może znajdzie się jakieś rozwiązanie w tej sprawie, o czy będziemy informowali.

Minister Bogucki powiedział m.in. o ustanowionym ostrzale dzików, który powinien być zrealizowany do końca listopada br. Według podjętych decyzji, dziki na terenie występowania ASF właściwie powinny przestać istnieć.

- W tym roku, w związku z powstaniem kolejnych ognisk ASF, została podjęta decyzja o maksymalnym ograniczeniu populacji dzików na tych terenach– i do 0,5 sztuki na kilometr kwadratowy na pozostałych terenach Polski – powiedział minister Jacek Bogucki. – Zrealizowanie tych decyzji nie jest takie proste. Łowiectwo mamy zorganizowane tak jak mamy. Łowiectwo nie jest służbą mundurową podległą państwu i jest dobrowolnym zrzeszeniem zorganizowanym za czasów komuny, zupełnie inaczej jak było to przed wojną.

Jak zapewniał Bogucki, determinacji rządowi nie brakuje. Zostały wprowadzone odpowiednie rozporządzenia i zmiany ustawowe. Jeśli planowane ograniczenie populacji dzików nie będzie zrealizowane, będą m.in. wypowiadane dzierżawy kołom łowieckim. Rolników nie przekonywały takie argumenty. Wypowiedź często była przerywana chóralnymi głosami z sali.

Jak dodał minister, sam odstrzał nie będzie stuprocentowo skutecznym lekarstwem na zwalczenie ASF. Więc musi być to połączone z programem bioasekuracji.

Niestety, jeśli chodzi o rekompensaty, jak poinformował minister, Komisja Europejska nie zgadza się na ich wypłatę  z góry, potrzebny jest czas na udowodnienie strat, jakie rolnik poniósł z tego tytułu.

Do końca września, ci którzy sprzedali świnie ze strefy czerwonej i niebieskiej dostaną dopłaty do uzyskanych cen za lipiec i sierpień. - Natomiast jeśli chodzi o kolejne miesiące, w tej chwili negocjujemy z KE jak te rekompensaty będą wypłacane, ale gwarantuję Państwu że my nie ustąpimy. Mamy przygotowane rozwiązania przygotowane na wszelki wypadek w oparciu o prawo krajowe, więc proszę być spokojnym że Państwa gospodarstwa otrzymają dofinansowania i nie zbankrutują – powiedział Bogucki.

Rolnicy podnieśli też głosy o problemach sprzedaży tuczników z chlewni na terenach występowania ASF. Minister jeszcze wtrakcie spotkania polecił asystentowi sporządzenie listy takich gospodarstw i poprosił o wpisywanie się tych rolników, którzy mają z tym problem.

Nie padły natomiast odpowiedzi co do zasiedlenia pustych chlewni, gdzie świnie zostały wcześniej zlikwidowane. Jak mówili rolnicy, w samej gminie Konstantynów stoją puste chlewnie na kilka tysięcy sztuk.

W spotkaniu wzięli też udział m.in. prof. Krzysztof Niemczuk, dyrektor PIWet w Puławach oraz Paweł Niemczuk, główny lekarz weterynarii, a zorganizował je poseł Adam Abramowicz.

×