Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Jak ograniczyć przygniecenia prosiąt?

Autor:

Dodano:

Każde prosię więcej z miotu to realny zysk, tym bardziej gdy walczy się o obniżenie kosztów produkcji. Dlatego trudno pogodzić się z przygnieceniami prosiąt w pierwszych dobach po porodzie. Taki problem miał też Zbigniew Plitt, zastosowanie kojców z windą dla loch pozwoliło zmniejszyć to ryzyko.

Zbigniew Plitt z Łasina w woj. kujawsko-pomorskim miał za cel ograniczenie strat prosiąt – na porodówkach mieliśmy problemy z  zagnieceniami prosiąt, po porodzie sięgały 16 proc. Były to prosięta, które niepotrzebnie traciliśmy. Chcieliśmy udowodnić sobie i personelowi, że można odchować tych zwierząt znacznie więcej – tłumaczył podczas ostatnich Targów Ferma w Łodzi.

Rozwiązaniem tej sytuacji okazała się inwestycja w kojce z windą dla loch, obecnie na porodówce są 24 stanowiska tego typu. W momencie, gdy locha zaczyna wstawać, podnosi grzbietem dźwignię, która pneumatycznie podnosi platformę z lochą tzw. windę. Platforma unosi się na wysokość około 15 cm. Później, gdy locha zaczyna się układać dźwignia opada w dół, a platforma powoli wraca do poziomu podłogi. Maciora w tym czasie spokojnie się kładzie, a ryzyko przygniecenia prosięcia zostaje wyeliminowane.

Takie rozwiązanie umożliwia lochom przede wszystkim spokojne pobranie paszy i wody. – Lochy chętniej jedzą i piją, bo prosięta w tym czasie im nie przeszkadzają. Daje to lepsze rozkarmienie loch i pozytywnie wpływa na mleczność, nie są one drażnione przez prosięta podczas posiłków. Czasami bywało tak, że locha przestawała jeść, i kładła się na podłogę z bólu, chowała wymię bo prosięta chciały ssać - mówił producent.

Lochy wyjadają teraz w pełni paszę z koryt, jest to również większa korzyść dla osób obsługujących zwierzęta, nie trzeba czyścić koryt z niedojadów, daje to mniejszą ilość pracy i większą higienę stanowisk.

Tego typu kojce zwiększają bezpieczeństwo prosiąt szczególnie w chwilach gdy poród następuje w nocy, bez opieki człowieka. Wówczas dochodziło do największej liczby przygnieceń, teraz ten problem nie występuje.

W praktyce zastosowanie tych kojców pozwoliło zwiększyć maksymalnie o 1 prosię więcej z każdego odsadzenia. Przez to, że maciory są lepiej rozkarmiane prosięta są średnio o 0,5 kg cięższe, niż te z miotów odchowywanych w tradycyjnych kojcach. Jak podkreślał podczas swojego wystąpienia Zbigniew Plitt - jest więcej cięższych i zdrowszych prosiąt. Nie musimy też oglądać strat, które powstawały poprzez przygniecenia i były dla nas bardzo dużym problemem. Bez tych kojców zmniejszenie strat poprzez pracę osób obsługujących zwierzęta wymagałoby fizycznie dużych nakładów pracy i byłoby bardzo trudne do przeprowadzenia.

Często do stanowisk z windami dla loch są kierowane większe maciory z licznymi miotami, które mogą mieć trudności z kończynami.

Do ogólnej poprawy zdrowotności prosiąt przyczynia się również podłoga zastosowana w tych stanowiskach.

Ruszta są wyprofilowane i nie mają żadnych kanciastych wykończeń, dodatkowo są pokryte wzmocnionym tworzywem gumowym. Dzięki temu są wyeliminowane wszelkie obtarcia u prosiąt,  zawsze są one drogą dla wnikania drobnoustrojów, których efektem są zakażenia. Gumowe pokrycie jest też bardziej miękkie niż plastikowe, czy metalowe, a przez to bardziej komfortowe. Oprócz tych udogodnień prosięta mają oczywiście wyznaczoną strefę bytowania, gdzie podłoga jest lita i podgrzewana.

Stado podstawowe liczy 380 loch, genetyki PIC. Pan Zbigniew prowadzi gospodarstwo razem z synem oprócz tego jest tam zatrudnionych 7 osób.

Sprawdź też jak wygląda zabezpieczenie tego gospodarstwa przed ASF>>>>

>>>>> Jak wygląda bioasekuracja w dużym gospodarstwie?

×