Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Rośliny potrzebują boru

Autor:

Dodano:

Rzepak ozimy i burak cukrowy są roślinami o wysokiej wrażliwości na niedobór boru. Jego dostatek bądź niedobór ma decydujący wpływ na wielkość i jakość plonu tych roślin.

Około 80 proc. gleb w naszym kraju, odznacza się niską zawartością tego pierwiastka. Ilość boru dostępnego dla roślin jest jeszcze mniejsza. To zaledwie 10 proc. zawartości ogólnej, a jeżeli uwzględnimy straty pierwiastka na skutek wymywania, to można uznać, że występuje w ilościach śladowych.

Chcąc uzyskać zadowalający plon o dobrych parametrach jakościowych, koniecznością staje się więc nawożenie borem. Największy niedobór boru wykazują gleby lekkie i bardzo lekkie, które stanowią zadecydowaną większość gleb w Polsce. Im gleba cięższa, tym zawartość boru ogółem i boru przyswajalnego jest większa.

Niemniej nawet na takich glebach system korzeniowy roślin nie zawsze jest na tyle sprawny, aby w krytycznych fazach wzrostu dostarczyć do części nadziemnej konieczną ilość mikroskładników - w tym także boru. Stąd nawet tam istnieje potrzeba nalistnego ich dostarczenia roślinom. Jest to także stały element intensywnych technologii produkcji, w których stosuje się profilaktyczne nawożenie mikroelementowe na poziomie 50-proc. zapotrzebowania roślin. Wiosną w przypadku rzepaku, który ma duże wymagania pokarmowe, przy wysokim nawożeniu NPK, nie zapominając oczywiście o magnezie i siarce, konieczne jest dokarmianie roślin borem.

BOR W ROŚLINACH

Bor w glebie występuje w postaci utlenionej, jako anion BO3-3, i w takiej formie pobierany jest przez rośliny.

Jon boranowy tworzy w roślinach kompleksowe połączenia z różnymi związkami organicznymi, przede wszystkim z węglowodanami, i jest regulatorem ich przemian. Związki boru biorą udział w budowie ściany komórkowej i od jego obecności zależy synteza ligniny, pektyn oraz prawidłowe ułożenie łańcuchów celulozowych w ścianie komórkowej.

Objawy niedoboru zaczynają się od zahamowania wzrostu i obumierania stożków wzrostu korzeni i pędów. Jesienią system korzeniowy rzepaku słabiej się rozwija. W korzeniu głównym, pod szyjką korzeniową powstają wolne przestwory. Aby temu zapobiec, składnik aplikuje się w fazie 5.-6. liścia rzepaku. Natomiast wiosną objawy obserwuje się na częściach nadziemnych roślin. Mikrostruktura ścian komórkowych staje się wadliwa. Utrudnione są procesy wzrostu oraz różnicowania komórek. Wzrost poszczególnych tkanek jest nierównomierny. Liście są kędzierzawe, kruche, łamią się, łatwo pękają. Także na łodygach mogą pojawić się oznaki braków boru, które wskutek małej zwartości lignin i zwiększonej łamliwości zaczynają pękać. Jest to widoczne w czasie intensywnego wzrostu, gdy rzepak wchodzi w fazę wydłużania pędu głównego. Niedobór boru jest przyczyną zahamowania tworzenia łuszczyn i niskiej zawartości nasion w łuszczynie, co prowadzi do spadku plonu.

Równie wrażliwy na niedobór boru jest burak cukrowy, w przededniu siewu którego jesteśmy. Przy braku dostatecznej ilości składnika rośliny słabiej rosną już od wczesnych faz rozwojowych i mają większą skłonność do więdnięcia. Początkowo najmłodsze liście wydłużają się i skręcają. Aparat asymilacyjny jest drobniejszy niż zazwyczaj i liście łatwo pękają. Zazwyczaj trudno jednoznacznie przy takich objawach wskazać na niedobory boru, gdyż takie powodują również braki innych składników i nie występują one od razu. Jeśli jednak burak wysiano na glebach ubogich w bor i nie uzupełniano jego zasobności, to objawy będą wynikiem deficytu tego pierwiastka. W takim przypadku bor trzeba szybko, uzupełnić dokarmiając rośliny dolistnie. Skrajnym objawem niedoboru boru jest czernienie liści sercowych, które obserwuje się na przełomie maja i czerwca. Wówczas na ratunek dla buraka jest już za późno. Pojawia się sucha zgnilizna korzeni prowadząca do czernienia i gnicia górnej części główki korzenia. Tak jak w przypadku rzepaku na przekroju korzenia widoczne są puste przestwory - pęknięcia.

ZAAPLIKUJ KILKAKROTNIE

Bor na plantacje buraka cukrowego stosuje się 2-3-krotnie w ciągu sezonu wegetacyjnego, aplikując jednorazowo 150-300 g B/ha. Pierwszy zabieg najlepiej wykonać w fazie 4.-6. liścia, a kolejne w odstępie ok. 2 tygodni, ale nie później niż do fazy zwarcia międzyrzędzi. Z kolei w rzepaku ozimym wiosną składnik najlepiej zaaplikować przynajmniej dwukrotnie. Najpierw w fazie rozety. Trzeba zwrócić uwagę, aby rośliny przynajmniej częściowo miały odbudowany aparat asymilacyjny. Zbyt wczesne zastosowanie zabiegu opryskiwania mikroelementami nie jest wskazane, gdyż rośliny ruszając z wiosenną wegetacją, gubią najstarsze liście. Należy się liczyć z tym, że bor z pierwszej dawki nie będzie w pełni wykorzystany, ponieważ jako pierwiastek mało ruchliwy może nie zdążyć przemieścić się do nowo wytworzonych części rzepaku. Drugi raz bor stosuje się w fazie końca formowania pędu głównego, na przełomie początku pąkowania.

Składnik zaleca się w ilości ok. 500 g B/ha w jednym zabiegu nalistnym. W warunkach bardzo niskiej zawartości boru dawka składnika powinna wynosić 1-3 kg B/ha. Bor można z bardzo dobrym skutkiem aplikować dolistnie w formie pojedynczego lub wieloskładnikowego nawozu zawierającego ten mikroelement. Najlepiej podawać małe dawki nawozu mikroelementowego, które roślina jest w stanie pobrać jednorazowo, dzięki czemu większe jest wykorzystanie składników z nawozu.

MISZ-MASZ, CZYLI MIESZANINY

Przy wyborze nawozu nalistnego należy zwrócić uwagę na cenę składnika w czystej postaci oraz formę chemiczną pierwiastka. Przystępując do wczesnowiosennej aplikacji, korzystniej jest podawać składniki odżywcze w postaci soli, które przy niższych temperaturach są szybciej pobierane.

Dokarmiając dolistnie rzepak ozimy borem, do roztworu roboczego można wprowadzić też inne składniki. Można łączyć i aplikować jednocześnie: mikroelementy, mocznik, magnez, siarkę, np. do nawozów mikroelementowych czy do mocznika dodać siedmiowodny siarczan magnezu. Wykazuje on dla pewnego zakresu stężeń działanie chroniące rośliny przed poparzeniem przez mocznik. Ta forma nawozu, jeśli pozwala na to etykieta produktów ochrony roślin, łączy się insektycydami i fungicydami. Przy czym środki ochrony roślin determinują właściwy moment zabiegu, dotyczy to zwłaszcza preparatów grzybobójczych. Stosując mieszaniny nawozów z innymi preparatami, trzeba zwrócić uwagę na wymagania substancji czynnych środków ochrony roślin względem temperatur. Możliwość wspólnego zastosowania środków każdorazowo sprawdza się w etykiecie produktu. Najlepszymi porami do wykonywania zabiegu opryskiwania są godziny wieczorne i nocne - od 21:00 do 6:00 rano. Ważne jest bowiem, by zapewnić roślinom najlepszą wilgotność, a między godziną 00:00 a 6:00 wynosi ona 90 proc. Ułatwia to i przyspiesza wchłanianie preparatów. Nocny czas zabiegu jest szczególnie istotny, gdy przeprowadza się go w pełni wiosny.

 

Artykuł ukazał się w marcowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

×