Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Czy warto inwestować w użytki zielone?

Autor: Łukasz Chmielewski

Dodano: 01-07-2018 06:52

Choć na przestrzeni lat w żywieniu bydła wiele się zmieniło, to pasza pochodząca z użytków zielonych nadal stanowi żelazną podstawę bazy paszowej.

Tytułowe pytanie można uznać za retoryczne, gdyż trudno wyobrazić sobie żywienie bydła bez pasz objętościowych pochodzących z użytków zielonych, a w wielu przypadkach także bez jedynej możliwości swobodnego ruchu zwierząt. Należałoby zadać więc kolejne pytanie: jak inwestować w użytki zielone, aby zmaksymalizować uzyskiwane plony, a co za tym - idzie zwiększyć rentowność produkcji?

Trwałe użytki zielone (TUZ) w Polsce zajmują obecnie ok. 20 proc. powierzchni użytków rolnych, stanowią więc ważną pozycję w całkowitej strukturze upraw. Odpowiednio zarządzane i pielęgnowane mogą dostarczyć ogromnych ilości wartościowej paszy. Tkwi tu więc duży potencjał, który w wielu przypadkach jest nadal niewykorzystany.

W przeciwieństwie do innych upraw, inwestycja w użytki zielone jest najczęściej długotrwałym przedsięwzięciem, którego koszty, choć jednorazowo dość wysokie, rozkładają się na kolejne lata użytkowania. Ważną zaletą użytków zielonych jest ich duża elastyczność pod względem różnorodności siedlisk. Tego rodzaju uprawy często stanowią jedyną alternatywę w przypadkach, gdzie uprawa orkowa jest niemożliwa, np. ze względu na nadmierne nawilgocenie gleby.

CENNE ŹRÓDŁO BIAŁKA

Jednym z ważniejszych argumentów potwierdzających zasadność inwestowania w użytki zielone jest fakt, że pochodząca z nich pasza stanowi cenne źródło białka, którego koszty pozyskania są o wiele niższe w porównaniu z komponentami typowo białkowymi, jak śruta poekstrakcyjna rzepakowa czy sojowa. Aby dodatkowo zwiększyć poziom uzyskiwanego białka, warto rozważyć stosowanie na użytkach zielonych mieszanek motylkowato-trawiastych. Pasza pochodząca z takich upraw charakteryzuje się korzystniejszym bilansem energetyczno-białkowym, a także lepszą smakowitością, przez co jest chętniej pobierana przez krowy. Korzyści wynikające z inwestowania w mieszanki motylkowato-trawiaste należy rozpatrywać w dwóch płaszczyznach. Z jednej strony możliwość uzyskania wysokiego poziomu białka pozwala na znaczne ograniczenie zużycia pasz treściwych, a warto przy tym pamiętać, że komponenty białkowe należą do najdroższych składników dawki pokarmowej przeżuwaczy. Z drugiej zaś strony obecność roślin motylkowatych w runi pozwala znacznie ograniczyć mineralne nawożenie azotem.

WAŻNY SKŁAD BOTANICZNY

Inwestycja w użytek zielony, aby była opłacalna, musi być poprzedzona przemyślanym doborem składu gatunkowego roślin. Kompozycja zarówno musi być zgodna z planowanym przeznaczeniem użytku zielonego, jak i dostosowana do danego stanowiska. Inne bowiem gatunki będą przeznaczone na gleby mineralne i organiczne, podobnie też zróżnicowany będzie skład gatunkowy stanowisk podmokłych i suchych. Z pewnością warto wybierać gatunki krajowe, sprawdzone w tutejszych warunkach i dostosowane do panującego w Polsce klimatu. Niejednokrotnie zdarzało się, że nieco bardziej surowa zima skutecznie zweryfikowała wytrzymałość zachodnich odmian. Na rynku istnieje wiele firm nasiennych oferujących gotowe mieszanki pastewne. Przy wyborze odpowiedniej mieszanki warto pamiętać o rekomendowanym składzie gatunkowym dla określonego systemu użytkowania, który prezentują wykresy 1 i 2.

PAMIĘTAJ O PIELĘGNACJI

Aby inwestycja w użytek zielony się zwróciła, niezbędna jest systematyczna pielęgnacja runi, której zadaniem jest utrzymanie należytej obrady roślin, a także właściwego składu botanicznego w kolejnych latach użytkowania. Konieczny jest więc stały monitoring użytków zielonych, który powinien być przeprowadzany szczególnie w okresie wczesnowiosennym. Od przeprowadzonej lustracji polowej zależą bowiem decyzje o kolejnych zabiegach. Jeżeli zarówno skład, jak i obsada roślin są zadowalające, można ograniczyć się do standardowych zabiegów pielęgnacyjnych, takich jak włókowanie, wałowanie i nawożenie. Jeśli jednak skład botaniczny uległ niekorzystnej zmianie, wyraźnie wzrosło zachwaszczenie i spadł udział cennych gatunków paszowych, wówczas konieczne jest podjęcie działań mających na celu przywrócenie pożądanej obsady i składu botanicznego. Renowację najczęściej przeprowadza się poprzez podsiew poprzedzony chemicznym zwalczaniem chwastów, a w przypadku silnej degradacji dokonuje się całkowitej renowacji poprzez pełną uprawę i ponowny zasiew.

Do zabiegów pielęgnacyjnych można zaliczyć również regularne koszenie w odpowiednich fazach rozwojowych. W praktyce często zdarza się, że terminy te są wyraźnie przeciągane i rośliny zbierane są dopiero w fazie kwitnienia. W efekcie uzyskujemy tylko pozornie wyższy plon, bo zmniejsza się ilość zbieranych pokosów, a dodatkowo taka pasza odznacza się gorszą wartością pokarmową. Rośliny zbierane w fazie kwitnienia, w porównaniu z fazą kłoszenia, wykazują się obniżoną ilością białka na rzecz zwiększonego udziału włókna. Konsekwencją są większe straty paszy wynikające z obniżonej jej strawności, jak równiej mniejszej smakowitości, czego efektem jest obniżone pobranie takiej paszy.

NIEZASTĄPIONY RUCH

Ważnym motywem w przypadku inwestowania i utrzymywania użytków zielonych jest fakt, że oprócz źródła pokarmu zapewniają zwierzętom w wielu przypadkach jedyną możliwość swobodnego ruchu. Choć w hodowli bydła nastąpił ogromny postęp i stada są ciągle powiększane, to nadal w przewadze są mniejsze gospodarstwa. Przyjmuje się, że ok. 80 proc. krów w Polsce utrzymywanych jest w oborach uwięziowych, stąd też pastwisko jest nie tylko ważnym elementem żywienia, lecz także ma decydujący wpływ na stan układu lokomotorycznego zwierząt. Zazwyczaj po wiosennym wypędzeniu krów na pastwisko obserwuje się ograniczenie częstotliwości występowania kulawizn wynikających z poprawy stanu zdrowotnego racic i stawów. Naturalne podłoże zapewnia krowom wysoki komfort podczas kładzenia się, leżenia oraz wstawania. Wyraźnej poprawie ulega również stan skóry - narażonej w oborze na nadmierne zapylenie oraz wilgotność, które sprzyjają rozwojowi grzybicy. Swobodny ruch, obecność słońca oraz dostępność witamin z runi pastwiskowej wpływają najczęściej także na poprawę wskaźników rozrodu. Wynika to z jednej strony z poprawy ogólnej kondycji zwierząt, a z drugiej strony ze skuteczniejszego wykrywania rui, która w warunkach żywienia pastwiskowego jest wyraźniej manifestowana.

Podsumowując, z pewnością inwestowanie w użytki zielone jest i nadal będzie koniecznością w chowie bydła. Istnieją tu ogromne rezerwy, nad których wykorzystaniem trzeba jeszcze popracować. Ważne są więc wzmożone starania prowadzące do zwiększania uzyskiwanych plonów, a co za tym idzie, poprawy rentowności produkcji.

Artykuł ukazał się w czerwcowym numerze miesięcznika "Farmer"
×