Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Jaka będzie przyszłość zootechniki?

Autor:

Dodano:

Kształcenie w zawodzie zootechnika, znaczenie białka zwierzęcego w diecie człowieka, czy perspektywy krajowej akwakultury, to tylko część tematów poruszonych podczas drugiego dnia „I Kongresu Zootechniki Polskiej”, który odbył się w zeszłym tygodniu w Warszawie.

Pierwsza część spotkania upłynęła pod znakiem omówienia obecnego stanu krajowej zootechniki, oraz informacji na temat kształcenia na tym kierunku w polskich uczelniach. Wykłady na ten temat wygłosili prof. Leszek Nogowski (UP w Poznaniu). Z kolei prof. Marek Świtoński (UP w Poznaniu) mówił o roli zootechniki w badaniach naukowych zwierząt domowych.

W dalszej części spotkania prof. Stanisław Kondracki (UPH w Siedlcach) mówił w swoim wystąpieniu na temat współczesnej roli zootechników. Jak wskazywał, oprócz tradycyjnych zagadnień związany choćby z żywieniem czy hodowlą zwierząt, w dzisiejszych czasach zootechnik musi również znać takie obszary wiedzy jak zoopsychologia, behawiorystyka czy diagnostyka laboratoryjna.

Pierwszą sesję wykładową zakończył dr hab. Adam Traczykowski (UTP w Bydgoszczy), który w swoim wystąpieniu mówił na temat aktualnych zagrożeń i wyzwań produkcji zwierzęcej.

Drugą część spotkania rozpoczęło wystąpienie dr hab. n. med. Doroty Waśko Czopnik (Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, która mówiła na temat znaczenia białka zwierzęcego w diecie człowieka . Jak podkreślała specjalistka, białko stanowi połowę suchej masy naszego organizmu, trudno jest zatem mówić, że rodzaj pobieranego przez człowieka białka nie ma znaczenia dla prawidłowej pracy ustroju.

Jak podkreśliła, niemal wszystkie pokarmy roślinne ubogie są w pełnowartościowe białko. Wyjątkiem jest tutaj białko sojowe. Niestety ma ono również swoje wady: zawiera mało metioniny i lizyny, których głęboki niedobór odpowiedzialny jest za występowanie szeregu zaburzeń zdrowotnych. Poza tym soja (i inne nasiona roślin strączkowych) zawierają związki antyżwieniowe. Spośród nich wymienić należy chociażby tioglikozydy (wykazują działanie wolotwórcze i zaburzają pracę tarczycy), lektyny (zaburzenia metaboliczne) czy fitoestrogeny (zaburzają gospodarkę hormonalną zwłaszcza u niemowląt i mężczyzn). Dlatego w zrównoważonym i racjonalnym żywieniu człowieka musi znajdować się białko pochodzenia zwierzęcego.

W dalszej części spotkania dr hab. Małgorzata Woźniak z Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie mówiła na temat obecnego stanu akwakultury w Polsce, oraz szansach i perspektywach tej gałęzi produkcji zwierzęcej. Polska ma w tej dziedzinie bardzo długie tradycje – pierwsze stawy hodowlane zakładano na ziemiach polskich już w XIII wieku. W roku 2016 krajowa akwakultura wyprodukowała blisko 38 tys. ton ryb. Obecnie a naszym kraju w akwakulturze utrzymujemy 28 gatunków ryb. Ze względu na wzrost zapotrzebowania na tego rodzaju żywność, i ograniczenie połowów morskich, akwakultura wydaje się mieć przed sobą bezpieczną przyszłość.

Na zakończenie spotkania głos zabrała dr Monika Skarwecke z Instytutu Zootechniki w Krakowie, która mówiła na temat hodowli genomowej bydła mlecznego. W ciągu zaledwie kilku lat, metoda ta stopniowo wyparła hodowlę tradycyjną. Stało się tak z kilku powodów. Po pierwsze hodowla genomowa znacznie przyspieszyła doskonalenie genetyczne zwierząt. Pozwoliło również na oszacowanie wartości hodowlanej już u młodych zwierząt.

×