Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Glifosat solo, czy z siarczanem amonu?

Autor:

Dodano:

Do niszczenia chwastów w terminie pożniwnym powszechnie wykorzystywana jest mieszanina glifosatu z siarczanem amonu jako adiuwantem. Czy ten wspomagacz jest zawsze pożądany?

Gdy celem zabiegu jest eliminacja np. ostrożenia polnego, czy perzu właściwego nie trzeba się spieszyć z wykonaniem oprysku. Należy odczekać do czasu, aż osiągną one wysokość 15-20 cm, lub dokładniej mówiąc mają 3-4 w pełni wykształcone liście. Glifosat charakteryzuje się działaniem układowym. Pobierany jest przez zielone części roślin (liście, zielone pędy), a następnie przemieszcza się po całej roślinie, docierając do części podziemnych (korzenie, rozłogi), powodując ich zamieranie. Stąd potrzebna jest stosunkowo duża biomasa chwastów, aby środek skutecznie zadziałał.

Jeżeli zwalczanie dotyczy fragmentu pola, tylko niewielkiej powierzchni, a czas pozwala, warto się pokusić o szybsze i bardziej efektywne rozwiązanie, szczególnie w stosunku do perzu. Polega ono na wykonaniu orki na głębokość 17-18 cm i jej zabronowaniu. Rozłogi perzu rosną w warstwie gleby do głębokości 15cm. Głębiej nie, ze względu na wysokie wymagania powietrzne. Zabieg mechanicznej obróbki gleby (szczególnie bronowanie) powoduje pocięcie kłączy, co silnie je pobudza do wzrostu, a tym samym przyspiesza termin oprysku. Jest to szczególnie widoczne w te lata, w które sierpień jest suchy. Dodatkową zaletą tego rozwiązania jest ograniczenie parowania wody z gleby.

Kolejny czynnik dotyczy warunków pogodowych w momencie wykonywania oprysku. Nie można wykonywać zabiegu w okresie suszy, kiedy liście są przywiędnięte bo ogranicza to absorpcję środka. Aby wydłużyć czas pozostawania kropel cieczy opryskowej na liściach, a tym samym zwiększyć pobieranie glifosatu przez chwasty, zabieg należy wykonywać wieczorem, po zachodzie słońca, kiedy temperatura spada.

Na koniec czynnik chyba najważniejszy i związany z adiuwantem jakim jest w wypadku glifosatu, powszechnie stosowany siarczan amonu. Czy w wypadku kiedy zabieg jest ukierunkowany na eliminację chwastów trwałych, rozłogowych jego użycie jest zasadne? Otóż nie.  Siarczan amonu zwłaszcza w wyższej temperaturze, odznacza się działaniem parzącym w stosunku do roślin i powoduje ich szybką desykację. Wskutek tego pobierają one mniej składnika czynnego herbicydu i nie są całkowicie niszczone. Zewnętrzne objawy na liściach wystąpią bardzo szybko, części nadziemne zostaną zniszczone całkowicie, ale do rozłogów dostaną się mniejsze ilości herbicydu, przez co efekt chwastobójczy będzie znacznie ograniczony.  

Natomiast w sytuacji gdy obiektem zwalczania są samosiewy zbóż i rzepaku, jednoroczne gatunki jedno- i dwuliścienne wprowadzenie siarczanu amonu do cieczy roboczej jest bardzo polecane. Jego dodatek jest szczególnie wskazany, gdy używana woda zawiera dużo soli wapnia, magnezu, sodu i potasu. Kationy tych soli (zwłaszcza wapniowych) obniżają skuteczność działania glifosatu, gdyż wchodzą z nim w reakcje chemiczne tworząc słabo przylegające do liści osady utrudniające wnikanie preparatu do roślin. Siarczan amonu dodaje się w ilości 1,5-2 kg na 100 l cieczy, przy łącznej dawce na ha nie przekraczającej 5 kg (5 kg/ha w 200-300 l wody).

 

×