Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

PZPK: Zbiory kukurydzy ziarnowej niższe o 20-25 proc., kiszonkowa już koszona

Autor:

Dodano:

- Stan plantacji kukurydzy jest w tym roku wyjątkowo zróżnicowany. Zależny jest od terminu siewu i dalszego przebiegu pogody, w tym przede wszystkim braku opadów deszczu. Na stan kukurydzy nie miały wpływu tak bardzo czerwcowe susze, ale wysokie nasłonecznienie i brak opadów deszczu w sierpniu. Bywa, że w jednej gminie, miejscowości są pola, gdzie kukurydza ma inne parametry – mówi w rozmowie z portalem farmer.pl prof. Tadeusz Michalski, prezes Polskiego Związku Producentów Kukurydzy.

Są regiony kraju, gdzie kukurydza kiszonkowa jest już zbierana. O pierwsze dlatego, że po prostu brakuje już paszy, a po drugie dlatego, że zawartość suchej masy jest już bardzo wysoka.

- Z naszych informacji wynika, że najgorsza sytuacja jest w gospodarstwach położonych w takich regionach Polski jak: Wielkopolska, Pomorze Zachodnie i Ziemia Lubuska. Tam kukurydza jest już praktycznie martwa. Jest tak sucha, że nie nadaje się do zakiszania. Potrzebne są chemiczne dodatki konserwujące na bazie kwasów. Sucha masa stanowi już 34-36 proc., a nawet więcej. Sytuacja jest trochę lepsza na wschodzie kraju, tam jest ona bardziej wilgotna i ma jeszcze zielone liście. W takiej sytuacji wystarczy dodatek kiszonkarski w postaci inokulantów – podkreśla prof. Michalski.

Rośliny mają małą biomasę, bo często są po prostu niskie. Dodatkowo z powodu suszy nastąpiło przedwczesne zakończenie rozwoju kolb, co ma niebagatelne znaczenie z punktu widzenia właściwości energetycznej zebranej paszy, a raczej ich braku.

Co z kukurydzą ziarnową? Tutaj też sytuacja nie wygląda najlepiej.

Prof. Michalski ocenia, że tegoroczne zbiory ziarna będą mniejsze o 20-25 proc. Przy czym trzeba zaznaczyć, że areał uprawy był większy niż zwykle i wynosił 650-700 tys. ha (do tego kukurydza kiszonkowa ok. 600 tys. ha), ale słabe uziarnienie kolb, a także fakt, że jednak roślina posiada ich więcej niż jedna, nie wpływa na wzrost wydajności.

Słabe zbiory zapowiadane są też u naszych zachodnich sąsiadów Francji i Niemiec. To wszystko najpewniej przełoży się na ceny ziarna. Już teraz widać, że firmy skupowe podnoszą z tygodnia na tydzień cennik za ten surowieć. Jeszcze dwa tygodnie temu tona suchego ziarna kukurydzy kosztowała 670-700 zł netto, teraz nawet 740 zł.

- Cena może wzrosnąć do 800 zł/t netto, ale raczej nie więcej - na co wpłynie sytuacja na świecie. Dobrze jak kukurydza mokra będzie kosztowała 550 zł/t (w ubiegłym roku wynosiła ona przeciętnie 380 zł/t) – dodaje prezes PZPK.

Tegoroczne plony ekspert ocenia na jedyne 55 dt/ha. Według Głównego Urzędu Statystycznego średnia wydajność w roku ubiegłym wynosiła na 71,6 dt/ha.

 

×