Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Niższe plony ziemniaka – surowiec poszukiwany

Autor: Małgorzata Tyszka

Dodano: 17-09-2018 08:28

Susza odcisnęła piętno na wydajności nie tylko zbóż, czy rzepaku, ale też i ziemniaka. Wykopki zaczęły się w tym roku wcześniej, ale plony będą niższe. O ile?

- Pierwsze meldunki jakie spływają z Ośrodków Doradztwa Rolniczego wskazują na około 20 proc. spadek w porównaniu do ubiegłego roku. Jeśli w danym gospodarstwie uzyskiwano w ubiegłych latach plon 400 -500 dt/ha, to w tym roku można spodziewać się 300-350 dt/ha. Tak wskazują dotychczasowe meldunki monitoringowe. Dla przypomnienia w ubiegłym roku plon średnio w kraju wyniósł 279 dt/ha. Plon tegoroczny średnio w kraju w wysokości 230 dt/ha jest jak najbardziej realny – mówi w rozmowie z portalem farmer.pl dr Wojciech Nowacki z Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin PIB w Jadwisinie.

Gdzie można się spodziewać niższych zbiorów? W rejonach kraju, gdzie susza była i niestety jest największym problemem, czyli na zachodzie.

- W skali całego kraju zbiory ziemniaka powinny w tym sezonie przekroczyć 7mln ton. Powierzchnia uprawy, co prawda w stosunku do ubiegłego roku lekko się obniżyła, ale w dalszym ciągu przekroczy 300 tys. ha – dodał dr Nowacki.

Z przedstawionej analizy wynika, że na polskim rynku nie powinno zabraknąć tego surowca. Co z cenami? Te mogą wzrosnąć.

- Obecnie ceny za ziemniaki jadalne w obrocie hurtowym i na targowiskach są dość wysokie, ale jednocześnie zróżnicowane. Gorszej jakości ziemniaki kosztują 500-600 zł/t, a lepszej jakości towar sprzedaje się za powyżej 1000 zł/t. Jest także regionalne zróżnicowanie cen. Rolnicy w tym sezonie nie powinni mieć kłopotów ze sprzedażą swych zbiorów ziemniaka i to po dość atrakcyjnej cenie. Wiele hurtowni poszukuje towaru już teraz – zaznacza specjalista.

Trzeba bowiem zaznaczyć, że nieurodzaj uprawy tego gatunku występuje też w całej Europie. Na polskim rynku jest obecnie silna presja na wywóz polskiego ziemniaka do krajów Europy Zachodniej, gdzie susza była także dotkliwa.

Co z jakością? Ta nie jest wysoka. Bulwy będą drobniejsze, a na ich powierzchni więcej znajdziemy parcha zwykłego. Ziemniak będzie jednak zawierał dużo suchej masy i skrobi, mniej się uszkadzać i lepiej przechowywać.

Jak przypomniał dr Wojciech Nowacki paradoksem jest, że gdy rolnicy zakładali wiosną plantacje ziemniaka, na wielu polach niżej położonych lub o mocniejszych glebach, było jeszcze za mokro. Później wszyscy zderzyli się z olbrzymią suszą i upałami, które dla ziemniaka także nie są korzystne Pamiętajmy, że ziemniak jest gatunkiem umiarkowanego klimatu z chłodniejszymi nocami.

- Tylko w lipcu występujące większe opady poprawiły sytuację na plantacjach ziemniaka odmian średnio wczesnych i późniejszych. Ten fakt uratował ziemniaki przed totalna klęską. Największa susza w obecnym sezonie dotyczyła zachodniej części kraju, a więc: Wielkopolski, Dolnego Śląska, województwa lubuskiego i zachodnio-pomorskiego, opolskiego, śląskiego, łódzkiego, północnej części Mazowsza i woj. kujawsko-pomorskiego. Największe opady miały miejsce na południu kraju oraz na Warmii i Mazurach. W pozostałych regionach miał miejsce deficyt opadów, ale nie taki jak na zachodzie. Lokalnie występujące opady poprawiały sytuację tylko na małym obszarze – podsumował.

×