Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Genotypowanie samic narzędziem do zarządzania stadem

Autor:

Dodano:

Postęp hodowlany w stadzie krów mlecznych przekłada się na uzyskiwane wyniki produkcyjne i ostatecznie na rentowność produkcji. Na osiągane zyski duży wpływ może mieć wczesna znajomość wartości hodowlanej samic w stadzie.

Ocena genomowa, której narodziny w Polsce sięgają jeszcze ubiegłego dziesięciolecia, początkowo była wykorzystywana do oceny buhajów, których nasienie zaczęło coraz bardziej zastępować to pochodzące od samów wycenionych konwencjonalnie. Jednak dopiero w 2014 r. hodowcy mogli zacząć użytkować polskie buhaje genomowe. Od 2012 r. w krajowej hodowli bydła HF rozpoczęło się genotypowanie samic. W 2015 r. Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka otworzyła Laboratorium Genetyki Bydła w Parzniewie. Fakt ten sprawił, że dla hodowców pojawiło się nowe narzędzie do zarządzania s woimi stadami.

REMONT STADA POD KONTROLĄ

Genotypowanie samic sprawia, że ich wartość hodowlana jest znana już od urodzenia z taką samą dokładnością, jak wartość hodowlana określona na podstawie pięciu laktacji. Znajomość wartości hodowlanej młodych cieliczek ułatwia proces podejmowania decyzji o dalszych ich losach w stadzie oraz realizację założonych celów hodowlanych, co ostatecznie przekłada się na wyższe zyski z prowadzonej produkcji. Najlepszym rozwiązaniem, stosowanym już w niektórych krajach europejskich (np. Niemcy, Francja), jest genotypowanie wszystkich jałówek w stadzie. Dzięki znajomości wartości hodowlanej wszystkich sztuk remont stada odbywa się pod pełną kontrolą. Z tą wiedzą, z posiadanej puli samic do remontu stada można pozostawić tylko te sztuki, które charakteryzują się wysoką wartością hodowlaną i odpowiadają celom hodowlanym przyjętym w gospodarstwie. Pozostałe jałowice można przeznaczyć np. na sprzedaż do innych gospodarstw, w których kierunek hodowli może się pokrywać z wartością hodowlaną oferowanych zwierząt. W hodowlach prowadzonych na wysokim poziomie odchowywanie słabych genetycznie jałówek może wywoływać wiele negatywnych konsekwencji. Z takich sztuk wyrosną krowy charakteryzujące się niższym potencjałem produkcji mleka, a także większą podatnością na choroby, przez co trzeba będzie szybciej wybrakować je ze stada. Dlatego trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: czy muszę odchowywać wszystkie jałówki?

Do kojarzeń z najlepszymi samicami można dobrać wybitne buhaje, co w wielu przypadkach ze względów ekonomicznych nie byłoby możliwe do zastosowania dla całego stada. Bez znajomości genomowej wartości hodowlanej jałówek do kojarzeń wybierane są rozpłodniki na podstawie rodowodu samic. Trzeba mieć jednak świadomość, że ocena rodowodowa wykazuje dokładność na poziomie 35 proc., a genomowa - co najmniej 70 proc. Przykładowo: dwie pełne siostry będą miały taką samą wartość oszacowaną na podstawie rodowodu, ale ich indeks genomowy może różnić się o kilkanaście punktów. Indeks rodowodowy może okazać się jednak przydatny, jeśli w gospodarstwie nie są genotypowane wszystkie jałówki, a jedynie wybrane sztuki. Na tej postawie można więc typować jałówki do genomowej oceny ich wartości hodowlanej. Bez wątpienia pozostawianie do rozrodu najlepszych samic w stadzie, w oparciu o ich wartość genomową, znacznie przyspiesza genetyczne doskonalenie potomstwa, a to ostatecznie przekłada się na zmniejszenie poziomu brakowania w stadzie. Łatwiejsze, dzięki genotypowaniu, doskonalenie cech związanych z rozrodem, zdrowotnością czy długowiecznością sprawia, że możliwe jest wydłużenie okresu użytkowania krów, czego efektem jest również wzrost wydajności życiowej krów. Dłuższy okres użytkowania krów sprawia, że jednostkowy koszt odchowu jałówki ulega znacznemu zmniejszeniu, co przekłada się wyższe zyski z prowadzonej produkcji. Za decyzją o przeprowadzeniu genotypowania samicy przemawia fakt, że wycenę genomową przeprowadza się raz w życiu zwierzęcia i w kolejnych latach wynik ten jest nadal aktualny. Tak więc podjęta inwestycja w genotypowanie jałówki okaże się przydana w następnych laktacjach, przy dokonywaniu kolejnych kojarzeń.

POWIELENIE GENÓW CENNYCHK RÓW

Po przeprowadzeniu oceny genomowej samice, które uzyskały najwyższe indeksy genomowe, oferowane są spółkom inseminacyjnym jako kandydatki na matki buhajów bądź dawczynie zarodków. Dzięki temu wyhodowanie wybitnych sztuk może zaprocentować uzyskaniem wyższego przychodu ze sprzedaży takich sztuk. Znajomość wartości hodowlanej swoich zwierząt skłania obecnie coraz większe grono hodowców do przyspieszenia rozwoju cennej genetycznie linii krów w stadzie. Embriotransfer w oborach nie jest już postrzegany jako nieosiągalna technologia. Z upływem czasu zabieg ten staje się coraz bardziej dostępny, również pod kątem kosztów przeprowadzenia go. Przenoszenie zarodków umożliwia więc uzyskanie większej liczby potomstwa od wybitnych krów w stadzie. Przy tego typu zabiegach wykorzystuje się najczęściej nasienie seksowane, co dodatkowo pozwala zwiększyć szanse na uzyskanie cieliczek o wysokim potencjale genetycznym.

JAK TO DZIAŁA W PRAKTYCE?

Jeżeli hodowca chce dokonać oceny genomowej samic w swoim stadzie, powinien skontaktować się z regionalnym selekcjonerem działu hodowli PFHBiPM bądź jedną ze spółek inseminacyjnych działających w naszym kraju. Selekcjoner pomaga hodowcy w wyborze sztuk do oceny genomowej, a także pobiera materiał biologiczny, który stanowi fragment tkanki pobrany z ucha. Podczas wizyty w gospodarstwie specjalista sporządza także odpowiednią dokumentację, niezbędną do przeprowadzenia oceny. Jeśli hodowca zleci wykonanie genotypowania PFHBiPM, materiał biologiczny dostarczany jest do Laboratorium Genetyki Bydła w Parzniewie, gdzie poddany jest dalszej obróbce (izolacja DNA, zgenotypowanie na płytce Illumina EuroG10k oraz analiza markerów SNP). Po oszacowaniu wartości hodowlanej przez Instytut Zootechniki PIB w Balicach hodowca otrzymuje wyniki genomowego indeksu gPF oraz ocenionych cech dla danej sztuki. Hodowcom decydującym się na usługę genotypowania samic zapewniane jest doradztwo, obejmujące interpretację wyników oraz pomoc w praktycznym ich wykorzystaniu w pracy hodowlanej w swoim stadzie. W Laboratorium Genetyki Bydła PFHBiPM od początku jego działalności zrealizowano 18 sezonów genotypowania zwierząt. W tym okresie liczba samic poddanych analizie w laboratorium przekroczyła 17 000 szt. Jak podaje PFHBiPM, cena genotypowania z wykorzystaniem mikromacierzy Illumina EuroG 10K wraz z kosztem wykonania obliczeń genomowej oceny wartości hodowlanej dla jednaj samicy wynosi obecnie 128 zł netto.

Artykuł ukazał się w marcowym wydaniu miesięcznika "Farmer" 3/2019

×