Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Odchwaścić groch i łubin, nim wzejdą

Autor: Małgorzata Tyszka

Dodano: 24-03-2019 07:16

Lista herbicydów do przedwschodowego odchwaszczania roślin bobowatych nie jest długa, zwłaszcza tych przeznaczonych do łubinów, bo obejmuje jedynie trzy środki. Lepiej jest w przypadku grochu.

Siew grochu na głębokość 6-8 cm i łubinu na głębokość 3-4 cm można przeprowadzić już od połowy marca, gdyż minimalna temperatura kiełkowania nasion tych gatunków wynosi 1-2oC, a wschodom nie szkodzą krótkotrwale przymrozki do -5-6oC. Bezpośrednio po siewie, najlepiej na przestrzeni 5 dni, powinno być wykonane przedwschodowe odchwaszczanie.

ZALETY I WADY ZABIEGU

Doglebowe odchwaszczanie jest skuteczne, o ile gleba jest wilgotna i dobrze doprawiona, tj. bez dużych grud ziemi. Gdy gleba jest sucha, środek chemiczny nie tworzy chwastobójczej warstwy na powierzchni gleby. Pozostawienie grud natomiast sprawia, że herbicyd nie zostaje rozprowadzony po całej powierzchni pola. Jedno i drugie przekłada się na obniżenie skuteczności działania preparatu.

Niedobrze też, kiedy tuż po zabiegu pojawią się intensywne opady deszczu. Wówczas może dojść do uszkodzenia roślin, ponieważ substancja czynna zostaje wpłukana na głębokość siewu rośliny uprawnej.

KTÓRE SUBSTANCJE CZYNNE?

Doglebowe odchwaszczanie grochu pastewnego opiera się na sześciu substancjach czynnych (tab.). Chlomazon z grupy chemicznej izoksazolidionów jest bazą sześciu herbicydów. Część z nich ma formę zawiesiny, a niektóre koncentratu do sporządzenia emulsji wodnej. Preparaty te przeznaczone są do walki z niektórymi jednorocznymi chwastami dwuliściennymi oraz jednoliściennymi. Chwasty wrażliwe to: bodziszek drobny, chwastnica jednostronna, gwiazdnica pospolita, jasnota różowa, jasnota purpurowa, krzywoszyj polny, poziewnik szorstki, przytulia czepna, tasznik pospolity i tobołki polne.

Pendimetalina z grupy dinitroanilin jest obecna jako pojedyncza substancja czynna w preparacie Stomp Aqua 455 CS. Oprysk należy wykonać najpóźniej 3 dni po siewie. Chwasty jednoliścienne są zwalczane do fazy pierwszego lub do początku drugiego liścia, a dwuliścienne - do fazy dwóch liści właściwych. Chwasty wrażliwe to: chwastnica jednostronna, fiołek polny, fiołek trójbarwny, gwiazdnica pospolita, jasnota różowa, komosa biała, pokrzywa żegawka, przetacznik perski, rdest ptasi, rdest plamisty, rzodkiew świrzepa, rumian polny, tasznik pospolity, wiechlina roczna. Ale też w mieszaninie z wcześniej wspomnianym chlomazonem - Stallion 363 CS. Chlomazon jest absorbowany p rzez k orzenie i część p odliścieniową r oślin, h amuje w r oślinach s yntezę barwników (chlorofilu i karotenoidów). Pendimetalina jest pobierana przez korzenie i części nadziemne, hamuje procesy podziału komórek i wzrostu roślin.

Aklonifen z grupy dwufenyloeterów występuje w jednym tylko herbicydzie. Substancja pobierana jest poprzez liścienie oraz koleoptyl chwastów jednoliściennych, gdy przebijają one powłokę herbicydową na powierzchni pola. W roślinie substancja ta blokuje wytwarzanie chlorofilu. Środek pozostaje aktywny przez 2-3 miesiące po zabiegu, dlatego też w lata przekropne silnie ogranicza zachwaszczenie wtórne. Złe przygotowanie powierzchni, tzw. doprawienie gleby, obniża skuteczność działania środka.

Wing P 462,5 EC zawiera pendimetalinę w połączeniu z dimetenamidem-P z grupy acetamidów (odmienne mechanizmy działania). Dimetenamid-P zaliczany jest do inhibitorów biosyntezy kwasów tłuszczowych o długich łańcuchach. Do rośliny przenika przez korzenie i hypokotyl, powodując zamieranie chwastów podczas ich kiełkowania lub w fazie siewek.

Prosulfokarb z grupy karbaminianów jest substancją czynną herbicydu Boxer 800 EC. Zwalcza on niektóre gatunki rocznych chwastów jednoliściennych i dwuliściennych. Środek oparty na niej pobierany jest przez chwasty w ciągu jednej godziny od zastosowania. Chwasty wrażliwe to: gwiazdnica pospolita, jasnota purpurowa, komosa biała miotła zbożowa, przetacznik bluszczykowy, przetacznik perski, przytulia czepna.

Z kolei ochrona łubinów (wąskolistnego, żółtego i białego) opiera się tylko na trzech substancjach czynnych - prosulfokarbie, pendimetalinie i dimetenamidzie - i trzech preparatach handlowych (tab.).

CORAZ MNIEJ MOŻLIWOŚCI

Lista herbicydów do odchwaszczania tych roślin uprawnych jest bardzo uboga. To skutek polityki Unii Europejskiej, zmierzającej do wycofywania kolejnych substancji czynnych z rynku, również tych przeznaczonych do odchwaszczania. Poza tym w uprawach bobowatych liczba środków jest po prostu słabo rozbudowana. Jeszcze w roku ubiegłym można było stosować przedwschodowo preparaty opierające się na linuronie, który został jednak wycofany i obecnie nie można go już stosować.

Problem bardzo małej liczby preparatów i substancji czynnych w uprawach bobowatych, w tym grochu i łubinów, podejmowany był podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi na początku grudnia 2018 r. Problem przedstawił prof. Marek Mrówczyński, dyrektor Instytutu Ochrony Roślin w Poznaniu. Podzielił się on swoimi wątpliwościami odnośnie m.in. możliwości odchwaszczania tej grupy roślin. Zauważył, że obecnie podstawą ochrony upraw bobowatych (w tym grochu i łubinu) są zabiegi stosowane właśnie bezpośrednio po siewie. - Efektywność chwastobójcza tych zabiegów jest zależna od przebiegu warunków pogodowych. Skuteczność chwastobójcza jest mniejsza w warunkach słabego uwilgotnienia gleby - uzasadniał wówczas dyrektor IOR i postulował o rozszerzenie możliwości odchwaszczania.

Po spotkaniu uczestnicy zyskali nadzieję, że sytuacja się zmieni, tym bardziej że rośliny bobowate są zaliczane do tzw. upraw małoobszarowych, w których rozszerzenie rejestracji środków nie jest obostrzone tak dużymi wymaganiami, jak w wypadku upraw wielkoobszarowych. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku mówiło się o nowych rejestracjach, ale z informacji uzyskanych przez redakcję w resorcie rolnictwa wynika, że nie uprawomocniły się jeszcze. W grudniu minionego roku informowano, że prowadzone jest 14 postępowań administracyjnych dotyczących wniosków, których zakres stosowania obejmuje możliwość aplikacji w roślinach bobowatych.

- Dotychczas zakończono sześć postępowań. Decyzje te są jeszcze nieprawomocne, stad brak możliwości podania nazw tych preparatów. Osiem kolejnych postępowań jest nadal prowadzonych, przy czym w większości obejmują one wnioski dotyczące wprowadzenia na rynek nowych produktów - poinformowało nas na początku lutego biuro prasowe Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. O ewentualnych nowych możliwościach będziemy informować wkrótce.

Przypominamy, że od 2018 r. tzw. uprawy wiążące azot, czyli bobowate, wysiewane jako EFA (w ramach realizowania wymogów programów rolnośrodowiskowych), nie mogą być traktowane żadnymi środkami ochrony roślin, co musi automatycznie odbić się na jakości i wielkości produkcji. W tej sytuacji nie trzeba być prorokiem, aby przewidzieć, że zainteresowanie rolników tymi uprawami gwałtownie spadnie.

Artykuł ukazał się w marcowym wydaniu "Farmera" 3/2019

×