Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

W 390-kilometrową podróż traktorkiem-kosiarką

Autor:

Dodano:

John Deere może pochwalić się przekroczeniem pięciu milionów sprzedanych egzemplarzy sprzętu do pielęgnacji trawników wyprodukowanych w fabryce Power Products w Greeneville w stanie Tennessee. Przy tej okazji chcielibyśmy przypomnieć historię Alvina Straighta który udowodnił, że kosiarka samojezdna może służyć nie tylko do koszenia trawników, boisk i pól golfowych, ale także jako środek transportu i to dalekobieżnego...

Firma Power Products, początkowo założona jako mała fabryka, jest obecnie największym obiektem firmy John Deere i odpowiada za produkcję wielu kultowych kosiarek sprzedawanych przez markę. Obiekt powstał w 1988 r. i w lipcu ubiegłego roku obchodził swoją 30. rocznicę istnienia.

– Produkcja pięciomilionowej maszyny jest znaczącym kamieniem milowym dla zespołu Power Products, John Deere i naszych lojalnych klientów – mówi kierownik fabryki Jeff Hollett.

– Jesteśmy dumni z dziedzictwa, które zbudowaliśmy w Greeneville i fakt, że wyprodukowaliśmy już pięć milionów maszyn, potwierdza nasze ogromne doświadczenie – dodał.

W fabryce Power Products produkowane są obecnie małe modele kosiarek samojezdnych serii 100, z których niektóre wyposażone są w wielokrotnie nagradzany 30-sekundowy system wymiany filtra oleju Easy Change, a także traktorek ogrodowy S240 oraz kosiarki: Z300 i Z500 o zerowym promieniu skrętu. 

– Informacja o produkcji w sumie aż pięciu milionów sztuk tak naprawdę nadaje perspektywę naszej codziennej pracy. To więcej niż produkcja maszyn, to przekazanie ludziom narzędzia do pielęgnacji trawnika, które to narzędzie jest efektem naszego zaangażowania w jakość i uczciwość. Tylko w ten sposób udało nam się osiągnąć ten kamień milowy, co świadczy o długoterminowym sukcesie John Deere Power Products – powiedział Hollett.

Co z Alvinem Straightem? W 1994 r. w wieku 73. lat odbył 390-kilometrową podróż z Laurens w stanie Iowa do Blue River w stanie Wisconsin, aby odwiedzić swojego chorego brata. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że udał się tam właśnie... kosiarką, pochodzącą zresztą ze stajni John Deere'a. Podróż, przy maksymalnej prędkości kosiarki wynoszącej 8 km/h, zajęła bohaterowi 6 tygodni.

Na kanwie tej niezwykłej historii David Lynch wyreżyserował film Straight Story (Prosta Historia, czy może trafniej – Historia Straighta), w którym tak schorowany jak niezłomny Alvin przemierza na traktorku-kosiarce bezkres Stanów Zjednoczonych. Wyrusza w czasie żniw, a Lynch nie szczędzi nam fantastycznych widoków niekończących się pól pszenicy i kukurydzy, tudzież koszących kombajnów.

Obok prostych lecz mądrych i filozoficznych wręcz dialogów to właśnie fantastyczne widoki agrarne są siłą tego filmu. Wszystko okraszone nutką typowego dla Lyncha surrealizmu. Kto nie widział, koniecznie zobaczyć musi.  

 

×