Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Śląskie: w rzeźni w Wodzisławiu Śląskim mogło dochodzić do znęcania się nad zwierzętami

Autor: PAP

Dodano: 29-03-2019 08:13

Prokuratura w Wodzisławiu Śląskim prowadzi już dwa postępowania ws. złego traktowania zwierząt - podała w czwartek śląska policja. Poza dochodzeniem ws. nieprawidłowości w miejscowym gospodarstwie wszczęto kolejne, mające na celu zbadanie sytuacji w pobliskiej rzeźni, w której mogło dochodzić do niehumanitarnego uboju.

O dochodzeniu wszczętym przez Prokuraturę Rejonową w Wodzisławiu Śląskim informowała 14 marca br. Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Jak podawano wówczas, w gospodarstwie na terenie tego miasta na początku marca znaleziono 24 konie, w większości trzymane na uwięzi i bez dostępu do wody oraz kilkadziesiąt bardzo zaniedbanych krów. Zwierzęta były ubłocone i ubrudzone odchodami, niektóre miały blizny i przerośnięte kopyta.

Miejscowa prokuratura wszczęła wówczas dochodzenie pod kątem znęcania się przez właściciela nad zwierzętami poprzez "przetrzymywanie ich w niewłaściwych warunkach bytowych w stanie rażącego zaniedbania, jak również bez odpowiedniego pokarmu i wody".

Według czwartkowej informacji śląskiej policji pierwsze sygnały o niewłaściwym traktowaniu bydła i koni w jednym z wodzisławskich przedsiębiorstw, tamtejsi funkcjonariusze otrzymali na początku marca od organizacji zajmujących się ochroną zwierząt. O interwencję w związku z nieprawidłowym przetrzymywaniem zwierząt poprosił 1 marca inspektor Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt "Animals".

"Policjanci asystowali przy kontroli, wylegitymowali właściciela oraz sporządzili dokumentację z interwencji. Inspektor OTOZ "Animals" postanowił nie zabierać zwierząt, jednocześnie przekazując właścicielowi stosowne zalecenia dotyczące opieki (nad nimi), leczenia oraz warunków bytowych. Zastosowane środki nie zdyscyplinowały właściciela hodowli. Jak okazało się podczas kolejnej kontroli, stan zwierząt pogorszył się" - relacjonuje rzecznik śląskiej policji Aleksandra Nowara.

Niespełna tydzień później przedstawiciel Stowarzyszenia "Pogotowie dla Zwierząt" złożył na policji zawiadomienie o znęcaniu się nad zwierzętami pod tym samym adresem. Funkcjonariusze pojechali na miejsce z powiatowym lekarzem weterynarii i pracownikami stowarzyszenia oraz fundacji zajmującymi się ochroną zwierząt.

"W tym czasie na terenie gospodarstwa znajdowało się kilkadziesiąt sztuk bydła i koni. Choć większość zwierząt w ocenie weterynarza znajdowała się w dobrej kondycji, wiele było zaniedbanych lub przebywało w złych warunkach. Policjanci zabezpieczyli dokumentację związaną z leczeniem koni, a pracownicy stowarzyszenia podjęli decyzję o odebraniu łącznie trzech sztuk bydła oraz pięciu chorych koni" - wynika z relacji policji.

Opieką nad zwierzętami i ich transportem zajęli się przedstawiciele stowarzyszenia. Policjanci w tym czasie zapewniali porządek, nie dopuszczając do ewentualnych trudności w wykonywaniu działań. Postępowanie "w sprawie" wszczęła wodzisławska prokuratura, pod której nadzorem czynności prowadzili miejscowi policjanci, wspierani przez funkcjonariuszy z komendy wojewódzkiej z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą.

Kilka dni później do katowickiej komendy zgłosił się przedstawiciel stowarzyszenia "Pogotowie dla Zwierząt", który zawiadomił, że w rzeźni znajdującej się przy tym samym wodzisławskim gospodarstwie może dochodzić do niehumanitarnego uśmiercania zwierząt oraz przerabiania mięsa z padłej, chorej zwierzyny.

Na miejscu okazało się, że przedsiębiorstwo od jakiegoś czasu nie funkcjonuje, jednak zabezpieczona dokumentacja i zeznania części świadków w ocenie policji mogą potwierdzać, że wcześniej na terenie ubojni prawdopodobnie dochodziło do niehumanitarnego uśmiercania zwierząt. Na terenie firmy zastano też dwóch obywateli Ukrainy, których w związku z podejrzeniem, że pracowali w Polsce nielegalnie, zatrzymano i przekazano Straży Granicznej.

Według policji dalsze ustalenia w tej sprawie mają przynieść dwa nadzorowane przez wodzisławską prokuraturę postępowania przygotowawcze. Śledczy analizują zabezpieczony materiał i przesłuchują kolejne osoby. Są także w kontakcie z lekarzami weterynarii oraz organizacjami zajmującymi się ochroną zwierząt.

Śląska policja zapewnia, że funkcjonariusze na co dzień współpracują i udzielają asysty organizacjom podczas kontroli miejsc, w jakich przebywają zwierzęta. Przypomina, że zasady obchodzenia się ze zwierzętami i przepisy karne dotyczące ich niewłaściwego traktowania ujmuje m.in. Ustawa o ochronie zwierząt z 1997 r.

×