Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Nowoczesna fabryka z potężną cynkownią - Dni otwarte Joskin w Trzciance

Autor:

Dodano:

Pod koniec ubiegłego tygodnia trzcianecki zakład firmy Joskin w ramach Dni Otwartych otworzył szeroko swoje podwoje dla zwiedzających, dla których była to doskonała okazja przyjrzenia się jak powstają m.in. takie maszyny jak beczki asenizacyjne czy przyczepy.

Historia zakładu Joskin w Trzciance sięga już 20 lat i od tego momentu z jednej hali produkcyjnej o skromnej powierzchni 6 tys. m2, w której niegdyś produkowano tzw. wielką płytę, firma rozrosła się do powierzchni ponad 70 tys. m2 powierzchni produkcyjnej a cały zakład znajduje się na terenie 26 ha.

W chwili obecnej zakład w Trzciance jest jednym z 5 wchodzących w skład grupy Joskin i jest zarazem największym odziałem belgijskiego przedsiębiorstwa, który pod względem zarówno powierzchni ogólnej jak i produkcyjnej przewyższa główną siedzibę firmy w Sumagne w Belgii.

Jednym z najważniejszych elementów trzcianeckiego zakładu jest jedna z największych ocynkowni w Europie o długości wanny cynkowniczej prawie 10 m, która została uruchomiona w 2010 r. i od tamtego czasu nieustannie pracuje (piec podgrzewający cynk nie został jeszcze nigdy wygaszony).

W ocynkowni, która pracuje na 2 zmiany, cynkowaniu poddawane są nie tylko wyroby własne ale bardzo dużo jest także prac zlecanych przez firmy zewnętrzne, w tym np. firmy które są bezpośrednią konkurencją dla Joskina na rynku maszyn rolniczych. Takie podejście pozwala jednak zachować ciągłość pracy cynkowni i zapewnić jej możliwie najlepsze wykorzystanie.

Jeśli zaś chodzi o samą produkcję to w Trzciance powstają m.in. od podstaw wszystkie beczki o pojemnościach do 18 tys. l (większe produkowane są w Belgii), przyczepy burtowe od najmniejszych do największych modeli, rozrzutniki, przyczepy do przewozu bydła, kosiarki do niedojadów czy też aplikatory do rozlewania gnojowicy.

Ostatnim nabytkiem zakupionym do Trzcianki, który przechodzi właśnie końcowe testy są dwa nowe, wielkie roboty spawalnicze na których spawane będą przyczepy do przewozu bydła i skrzynie rozrzutników o maksymalnej długości blisko 10 m.

Zwiedzając zakład można było zauważyć, że wszelkiej maści chociażby robotów spawalniczych jest dużo, ale jak wyjaśnia Mariusz Janik z firmy Joskin, nie chodzi tylko o uzyskiwanie jak najlepszej jakości spawów ale przede wszystkim wynika to z braku rąk do pracy.

Z tego też względu Joskin podobnie jak wiele innych firm produkcyjnych z branży maszyn musi posiłkować się coraz większą automatyzacją i robotyzacją procesów produkcyjnych aby móc sprostać zamówieniom spływającym z rynku.

×