Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ubezpieczenia od suszy to rzecz zbędna?

Autor:

Dodano:

PZU oferuje możliwość zawarcia umowy ubezpieczenia od ryzyka suszy dopiero po wykupieniu ubezpieczenia pakietowego.

163 tys. umów ubezpieczenia z dopłatą do składki z budżetu państwa – w tym zaledwie 227 umów ubezpieczenia obejmujących swoim zakresem ryzyko suszy.

To ubiegłoroczny stan. Wymagał wsparcia ze strony budżetu państwa w postaci 450 mln zł wyasygnowanych do ubezpieczycieli jako do dopłaty do składki i 2,2 mld zł wypłaconych rolnikom jako pomoc po suszy.

Czy można sprawić, aby w tym roku ubezpieczenie od suszy stało się realną możliwością?

Miała to zapewnić znowelizowana ustawa o ubezpieczeniu upraw i zwierząt gospodarskich, wprowadzająca możliwość zwiększenia udziału własnego producenta rolnego nawet do 30 proc., co miało pozwolić na obniżenie wysokości składek. Zapowiadano, że rolnicy będą mogli sami wybrać poziom zmniejszenia odszkodowania o 20, 25 albo 30 proc. sumy ubezpieczenia w zamian za niższą składkę.

Niestety – jak się okazuje, system znów nie działa.

Po tym, jak nasz czytelnik usłyszał od swojego agenta PZU, że od suszy ubezpieczyć się nie może, dostaliśmy z PZU wyjaśnienie, że Grupa PZU prowadzi czynną sprzedaż ubezpieczeń upraw z dopłatą z budżetu państwa, również od suszy, po weryfikacji stanu upraw na gruncie.

Więcej: Ubezpieczenia to rzecz zbędna?

Czytelnik poszedł więc raz jeszcze do PZU, aby dopytać.

- Dowiedziałem się, że muszę najpierw zawrzeć umowę („Pakiet wiosenny” - zawiera 5 ryzyk) i wtedy dopiero będę miał możliwość ubezpieczenia od suszy - po wizycie na polu i ocenie stanu upraw. Wtedy też poznam warunki finansowe – mówi.

Poprosiliśmy więc w PZU o przedstawienie zasad ubezpieczenia od suszy i informację, ile umów zawarto w tym roku.

Informacja jest nader skromna. PZU przyznało: „ubezpieczenie od ryzyka suszy oferujemy wyłącznie w Pakiecie Wiosna oraz Pakiecie 5 ryzyk po wcześniejszej terenowej weryfikacji stanu upraw.  Zawarcie tego ubezpieczenia możliwe jest tylko do 30 kwietnia. Niestety, nie możemy udzielić Pani informacji, ile takich ubezpieczeń zawarto w tym roku”.

Niewiele można też wyczytać na stronie internetowej PZU.

Podano, że "dobrowolne dotowane ubezpieczenie upraw" to „Pakiet 5 ryzyk”, obejmujących: huragan, deszcz nawalny, piorun,  obsunięcie się ziemi,  lawinę. Możliwe jest też skorzystanie z oferty "obowiązkowego dotowanego ubezpieczenia upraw", które przewiduje:

- Pojedyncze ryzyka: grad, ujemne skutki przezimowania, przymrozki wiosenne, powódź, susza.

- Pakiet Wiosna: grad, przymrozki wiosenne.

- Pakiet Jesień: grad, przymrozki wiosenne, ujemne skutki przezimowania.

Jak z tego wynika, tak naprawdę PZU oferuje ubezpieczenie od suszy w ramach nie pojedynczego ryzyka, ale jako ewentualny dodatek do dwóch pakietów.

- Nie potrzebuję ubezpieczenia od lawiny czy obsunięcia się ziemi – mówi nasz czytelnik. – Nie będę za to płacił, bo to tak naprawdę tylko wyższa składka za ubezpieczenie od suszy, ukryta w niepotrzebnym mi ryzyku. Chciałem ubezpieczenia od gradobicia i suszy, ale widzę, że znów nic z tego nie będzie w tym roku. Nie mam nawet czasu, żeby znów iść do PZU i potem dowiedzieć się, że proponują mi za wysoką dla mnie składkę. A nawet jak zawrę umowę, to i tak mogę nie znaleźć się na liście potwierdzającej wystąpienie suszy, ogłaszanej przez IUNG.

Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach  upraw rolnych i zwierząt gospodarskich suszę „oznaczają szkody spowodowane wystąpieniem, w dowolnym sześciodekadowym okresie od dnia 21 marca do dnia 30 września, spadku klimatycznego bilansu wodnego poniżej wartości określonej dla poszczególnych gatunków roślin uprawnych i gleb”, a minister właściwy do spraw rolnictwa ogłasza, „w drodze obwieszczenia, w dzienniku urzędowym ministra właściwego do spraw rolnictwa oraz na stronie podmiotowej Biuletynu Informacji Publicznej urzędu obsługującego ministra właściwego do spraw rolnictwa, w okresie od dnia 21 maja do dnia 20 października, w terminie do 10 dni po zakończeniu sześciodekadowego okresu, wskaźniki klimatycznego bilansu wodnego dla poszczególnych gatunków roślin uprawnych i gleb, z podziałem na województwa, na podstawie danych przekazanych przez Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy.”

Pierwszy raport IUNG 01 będzie więc wydany na dzień 20 maja. Raporty 01 i 02 (na 31 maja) uwzględnią następujące rośliny: burak cukrowy, drzewa owocowe, krzewy owocowe, rzepak i rzepik, truskawki, zboża jare, zboża ozime, a raport 03 (na 10 czerwca) doda do tego ziemniaka.

W tym roku rolnicy już sygnalizują suszę na polach.

 

 

×