Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

W obronie zrównoważonego rozwoju

Autor: Mira Dzięgielewska

Dodano: 30-11-2006 16:46

Integrowana Produkcja to zmieniający się i rozwijający system gospodarowania, który zapewnia konkurencyjność na rynku i ułatwia sprzedaż warzyw, owoców i innych płodów rolnych. Głównym celem jest produkcja żywności o wysokiej jakości zdrowotnej i dietetycznej, ale przy przestrzeganiu zasad ekologicznych.

System kontrolowanej Integrowanej Produkcji (IP) w Polsce funkcjonuje w oparciu o przepisy ustawy z 18 grudnia 2003 r. o ochronie roślin. Znawcy tematyki coraz częściej podkreślają, że tylko IP jest obecnie w stanie zagwarantować zrównoważony rozwój rolnictwa i ogrodnictwa. 

Zasady systemu
Integrowana Produkcja wymaga od rolnika dużej wiedzy, doświadczenia oraz przestrzegania ustalonych zasad i procedur dotyczących upraw. Obowiązkiem jest prowadzenie dokumentacji, stosowanie się do szczegółowej instrukcji, opracowanej dla każdej rośliny uprawianej w systemie IP i uwzględniającej takie elementy, jak:

Certyfikat przepustką na rynek
Droga do uzyskania certyfikatu nie jest prosta, wymaga przejścia przez szczegółową procedurę.

- systematycznego wypełniania Notatnika Integrowanej Produkcji stanowiącego załącznik do rozporządzenia z zakresu IP,
- ukończenia szkolenia w cyklu 3-letnim, według programu określonego w załączniku do rozporządzenia (szkolenie obejmuje 16 godzin zajęć),
- prowadzenia upraw zgodnie z zasadami IP określonymi dla poszczególnych upraw w szczegółowych metodykach.

- oświadczenie, że uprawa była prowadzona zgodnie z  zasadami IP,
- informacje o gatunkach i odmianach roślin uprawianych metodami integrowanymi, ich powierzchni oraz zebranej ilości (stąd też w praktyce ubieganie się o certyfikat odbywa się po zbiorach),
- zaświadczenie o ukończeniu szkolenia w zakresie integrowanej produkcji.


Certyfikat dotyczy konkretnej uprawy, a nie całego gospodarstwa. Można starać się o certyfikaty na kilka różnych upraw jednocześnie.

Ewidencję producentów roślin stosujących IP i kontrolę szkoleń dotyczących Integrowanej Produkcji w zakresie programu szkoleń i wydawania zaświadczeń o ukończeniu szkoleń prowadzi wojewódzki inspektor ORiN.

Producenci, którzy uzyskają certyfikację, mają  prawo do wprowadzania na rynek produktów oznakowanych oficjalnie zatwierdzonym polskim znakiem Integrowanej Produkcji. Mogą też umieszczać informacje o posiadanym certyfikacie na dokumentach, a także wykorzystywać je w celach reklamowych.Zdaniem ekspertów

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
przewodniczący zarządu Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych w Lublinie
Podstawowym celem Integrowanej Produkcji Owoców (IPO) jest ograniczenie chemizacji w ich uprawie. Kiedyś w sadach jabłoniowych stosowano nawozy mineralne  w dawce 1000 kg NPK/ha, a substancji czynnej różnych pestycydów – często bardzo trujących – ok. 30 kg/ha. Przy metodzie integrowanej stosuje się zaledwie 200–250 kg/ha NPK i ok. 15 kg/ha substancji czynnej pestycydów niezagrażających zdrowiu ludzi i środowisku naturalnemu.

Prowadzenie upraw metodą IP i uzyskanie certyfikatu IPO jest podstawą do ubiegania się o europejski certyfikat systemu EUROGAP, którego brak bardzo istotnie ogranicza eksport naszych owoców do różnych krajów ze stratą dla  naszych ogrodników i całej gospodarki narodowej. 

Unia Europejska od dawna dotuje IPO ze swoich środków – na poziomie 300–500 euro/ha. Jesteśmy bodajże jedynym krajem we Wspólnocie, który nie korzysta z takiej dotacji. Jeśli tak będzie dalej, stracimy nie tylko rynki zagraniczne, ale także większych krajowych odbiorców naszych owoców. Wtedy pojawią się w Polsce owoce ze znakiem IPO pochodzące z innych krajów, nie tylko unijnych.

Prof. dr hab. Zbigniew Dąbrowski
kierownik Katedry Entomologii Stosowanej SGGW w Warszawie
W Polsce producenci, szczególnie po wejściu do Unii, muszą konkurować na rynkach zagranicznych – dostarczając produkty wysokiej jakości, wolne od porażenia przez choroby i szkodniki. Powszechną reakcją na wzrost takich wymagań było w wielu krajach gwałtowne i często nieuzasadnione  stosowanie pestycydów. Dlatego tak ważne jest uświadomienie rolnikom i ogrodnikom, że postępując zgodnie z zasadami IP, będą mogli dostarczać produkty o wysokiej jakości, unikając równocześnie nadmiernego stosowania pestycydów poprzez ich selektywny dobór i przestrzeganie rygorów związanych z pozostałościami związków szkodliwych dla konsumentów.

Wprowadzenie zasad IP do powszechnej praktyki nie jest łatwe. Wymaga dodatkowej wiedzy, systematycznie prowadzonych obserwacji, zakupienia dodatkowego sprzętu do monitoringu występowania chorób i szkodników, dużej dyscypliny w prowadzeniu różnych zabiegów i często zakupu nowszych, bardziej selektywnych i zarazem droższych środków ochrony roślin – w tym biopreparatów. Stąd postuluje się różnego rodzaju wspomaganie tej produkcji przez rządy. W wielu krajach parlamenty już 15 lat temu  wprowadziły działania wspierające finansowo wdrażanie integrowanej produkcji. W Polsce nie możemy się tego doczekać.

Eligio Malusa
Instytut Eksperymentalny Nawożenia Roślin przy Włoskim Komitecie Badań Rolniczych
We Włoszech wprowadzenie produkcji integrowanej uznano za jeden z podstawowych elementów wspierających zrównoważony rozwój rolnictwa. Wdrożenie działań pomocowych na korzyść produkcji integrowanej w Programach Rozwoju Obszarów Wiejskich umożliwiło ewolucję systemu produkcyjnego w kierunku produkcji o wysokiej jakości i mniejszym negatywnym wpływie na środowisko.

System wspierał powstawanie organizacji producenckich i zachęcał do podejmowania tematyki związanej z tworzeniem i wprowadzaniem na rynek nowych marek, promujących ideał zdrowej żywności uzyskanej z produkcji integrowanej.

Także sieci wielkiej dystrybucji zorganizowały się i wprowadziły do sprzedaży oddzielną linię produktów uzyskanych w ramach IP.  Wielu rolników, którzy stosowali metody produkcji integrowanej, przestawiło się  później na produkcję ekologiczną, promując w ten sposób ewolucję w kierunku produkcji wysokojakościowej.

Efektem wspólnotowego wsparcia dla IP jest fakt, że obecnie w niektórych regionach Włoch (Emilia Romagna, Trientino-Alfo Adige, Piemonte i Veneto) prawie 100 procent warzyw i owoców produkowanych jest takimi właśnie metodami.

Źródło "Farmer" 12/2006

×