Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Mieszkańcy podłódzkich gmin obawiają się budowy autostrady A1

Autor:

Dodano:

Wójtowie i mieszkańcy wsi w gminach leżących wzdłuż dróg krajowych nr 12 i 91 w powiecie piotrkowskim domagają się chodników i świateł zanim ruszy budowa A1 w regionie.

Jak dowiadujemy się z portalu samorządowego powiatu piotrkowskiego, budowa autostrady A1 według planów potrwać ma 36 miesięcy. Mieszkańcy gmin i lokalne samorządy od wielu miesięcy zgłaszają jednak obawy, że utrudnienia związane z budową A1 zwiększą i tak wzmożony ruch tranzytowy na przebiegających przez ich wioski trasach krajowych nr 12 i 91. W najgorszej sytuacji znajdują się gminy Moszczenica i Rozprza.

- Planowana budowa autostrady i wprowadzenie zmiany organizacji ruchu stanowi ogromne zagrożenie dla ruchu lokalnego. Popieram w tym względzie wnioski wójtów gminy Moszczenica i Rozprza, o konieczne działania inwestycyjne na drodze nr 91 i 12, na które przeniesie się ruch pojazdów, zwłaszcza ciężarowych - przyznaje starosta piotrkowski Piotr Wojtysiak. - Budowę sygnalizacji świetlnych i chodników, chociażby w Rozprzy, w Niechcicach, w Srocku i Rękoraju, uważamy za zadania priorytetowe, do realizacji przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi, jeszcze w tym roku. Musimy bowiem zapewnić bezpieczeństwo niechronionym w ruchu drogowym, pieszym mieszkańcom wspomnianych miejscowości, szczególnie dzieciom przemieszczającym się do szkół.

Zarząd powiatu wystosował w marcu br. pismo do dyrektora GDDKiA Macieja Tomaszewskiego z apelem o natychmiastowe podjęcie odpowiednich kroków. Również w marcu br. starosta zwołał po raz pierwszy w tej sprawie Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego. Niepokój samorządowców i przedstawicieli służb ratowniczych w regionie budzą szczególnie plany wyburzenia w związku z inwestycją trzech wiaduktów drogowych. Wiele miejscowości w tej sytuacji zostanie niemal odcięte od świata i dojazd do pożaru, czy wypadku znacznie się wydłuży. W tej sytuacji strażacy czy policjanci z lokalnych jednostek będą musieli liczyć głównie na własne siły, więc potrzebne jest wsparcie sprzętowe i kadrowe. Samorządowcy chcą uzyskać gwarancje, że drogi lokalne zniszczone przez ciężkie pojazdy dojeżdżające do budowy zostaną przywrócone do właściwego stanu.

- Niestety, mamy nieprzyjemne doświadczenia, związane z przebudową drogi S8 - przypomina starosta Wojtysiak. - Nasze lokalne ciągi komunikacyjne zostały wówczas niemal całkowicie zniszczone i niestety sami musieliśmy, z własnych budżetów, ponieść koszty ich odtworzenia. Tym razem chcemy mieć gwarancję, że zdewastowane z powodu inwestycji na A1 drogi zostaną przywrócone do pierwotnego stanu przez wykonawców autostrady.

Przerażenie wśród mieszkańców podpiotrkowskich gmin budzi jednak przede wszystkim wizja dalszego wzrostu natężenia ruchu na drogach krajowych i lokalnych biegnących przez ich wsie, z powodu budowy A1. Ich niepokój jest uzasadniony. Budowa trasy S8 miała spowodować przeniesienie tranzytu ze starych krajówek na autostrady i trasy szybkiego ruchu. Gdy jednak na nowych odcinkach stanęły bramki Viatoll, kierowcy tirów wrócili na stare drogi by zaoszczędzić pieniądze na opłaty. W 2016r. mieszkańcy gmin Moszczenica i Rozprza kilkakrotnie protestowali na drodze nr 91 w okolicy Srocka, domagając się budowy chodników i bezpiecznych przejść dla pieszych, oraz wprowadzenia skutecznych ograniczeń dla ruchu tranzytowego. Teraz nie wykluczają wznowienia blokad drogowych, bo jak przekonują, życie przy krajówkach stało się naprawdę niebezpieczne.

Władze gmin domagają się więc od GDDKiA poprawy bezpieczeństwa na drogach nr 12 i 91 zanim wykonawcy przystąpią do budowy A1 na terenie powiatu piotrkowskiego. Domagają się również, by policja i inspektorzy transportu drogowego zagwarantowali stałe kontrole na newralgicznych odcinkach krajówek

 

×